Facebook Google+ Twitter

Fryderyk must die!

Zapomnijmy, że była kiedyś muzyka, że wydawało się kultowe płyty, że artyści mieli nam coś do powiedzenia. Po co udawać, że nas to jeszcze obchodzi? Śmierć muzyce!

Na początku lutego ogłoszono nominacje do „Fryderyków”. O tej imprezie powiedziano już tyle gorzkich słów, że aż wstyd przyłączać się do grona oskarżycieli. Nie znam osoby, która wypowiadałaby się o „Fryderykach” z szacunkiem. Więcej. Nie znam osoby „z branży”, która wypowiadałaby się z szacunkiem o samym showbusinessie – rzadkością są nawet stanowiska umiarkowane lub neutralne. Wszyscy jadą po sobie jak po łysej kobyle. Żółć, zawiść, frustracja – oto zestaw czule pielęgnowanych środowiskowych emocji. No cóż... I’m in that team...

„Fryderyki” doskonale obrazują stan polskiej sceny muzycznej i jako takie winny być wzięte pod lupę. Wiele osób twierdzi, że skoro upadliśmy tak nisko (płyty już prawie wcale się nie sprzedają), to gala wręczenia nagród powinna odbywać się gdzieś w zaciszu, bez kamer, fotoreporterów, w atmosferze skromnego pogrzebu. Myślę, że powinno być dokładnie odwrotnie. Pogrzeb? Owszem, ale właśnie w świetle jupiterów. Niech ludzie zobaczą co sobie w telewizyjnych akwariach wyhodowali. Pochówek powinien być huczny, a specjaliści od żałobnego wizażu winni umalować trupa najładniej jak się da. Dlaczego? Historia uczy, że nieboszczyk pochowany bez należytej symbolicznej oprawy lubi powrócić między żywych. Jeśli w programie pogrzebu uchybimy najdrobniejszym rytualnym zabiegom, to nieszczęsny truposz zawiśnie w jakiejś „międzystrefie” i będzie do nas co chwila powracał – będzie straszył, nawiedzał, złośliwie wtrącał się w doczesność. Chcemy tego? Nie! Zakopmy truchło raz, a dobrze. Zapomnijmy, że była kiedyś muzyka, że wydawało się kultowe płyty, że artyści mieli nam coś do powiedzenia. Po co udawać, że nas to jeszcze obchodzi? Śmierć muzyce! Brodka do kopalni! Rubik na Madagaskar! A na drzewach zamiast liści mają wisieć szansoniści! Tak będzie o wiele łatwiej. Zamknijmy ten kulawy rozdział historii ludzkości, póki jeszcze całkiem się nie skompromitował. Niech złotogłowy minister Ziobro przepędzi i ten Układ – zamknie wytwórnie płytowe, zakaże puszczania muzyki w telewizji i w radiu, a na koniec niech wpuści do internetu jakiegoś sprytnego wirusa, który zeżre wszystkie empetrójki. Ufff!

Nie jest tajemnicą, że aby zostać nominowanym do Fryderyka (mówię tu o wszystkich kategoriach „rozrywkowych”) wystarczy w danym roku wydać płytę w dużej wytwórni. Reszta załatwi się sama. Kandydaci do poszczególnych kategorii wybierani są właściwie tylko spośród osób wydających płyty w majorsach. Same kategorie też są ustanawiane w taki sposób, żeby nikogo nie pominąć, żeby wilk był syty i owca cała. Czy nikt w tym kraju nie widzi, że nie istnieje już „muzyka alternatywna”? Nie istnieje zwarta alternatywa dla mainstreamu. Mainstream nas wszystkich przeżuł, połknął i wypluł. Większość tak zwanej „alternatywy” cierpliwie stoi w kolejce i czeka na „przeżucie”.

Showbusiness stał się bytem autoreferencyjnym. Jako taki jest samopowielającym się, samoprzeżuwającym „glutem idealnym”. Zróbmy mu wreszcie pogrzeb z prawdziwego zdarzenia. Odtrąbmy upragniony koniec. Możemy sobie nawet wesoło pośpiewać w trakcie pochówku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

nie znoszę takiego zgorzknienia. Najlepiej to sobie ponarzekać, jak samemu się nie radzi:>
Autor jest w koncu cżłonkiem niedocenionego zespołu Cool Kids of Death:>

i nie jest prawdą, że udział w tej imprezie biorą wykonawcy nagrywający w majorsach. wielu z nich: Smolik, Sofa, Bisquit nagrywają wwytwórni Kayah.

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś mi się wydaje że samospalenia nie będzie, bo Kuba będąc nominowanym już pewnie wie komu przyznano nagrodę (od razu mam przed oczami scenę z "Generacji CKOD" -> Sweet Noise).
ja w każdym razie kibicuję, chociaż nie po to żeby przeczytać potem w W24 że "K.W. po otrzymaniu Fryderyka dokonał samospalenia na znak protestu"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie ten artykuł, jest takim sobie pomarudzeniem i właściwie tyle. Bo wiesz z jednej strony krytykujesz, ale z drugiej strony sam w tym uczestniczysz, chcąc nie chcąc. Samospalenia nie musisz uskuteczniać, bo będzie na mnie;].

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie to co zrobił Kazik (jeśli tak zrobił) to dla mnie żenada. Ja nie będę pomstował, że jestem nominowany do Fryderyków, bo nie o mój udział tu chodzi tylk o sam system przyznawania nagród. Nie mam zamiaru podlizywać się komuś taką reklamą "a rebours". Jeśli "metal" ma się tak dobrze jak mówisz, to fakt ten powinien mieć odzworowanie w osobnej kategorii...

"zawsze można olać rozdanie, bądź podsumować na forum publicznym te"

A czym twoim zdaniem jest powyższy felieton?

"nie drzesz szat, że umieścili Was tam, mimo, że nie chcieliście"

Chyba nie skumałeś zasady przyznawania tych nagród - to po pierwsze. Po drugie: obiecuję dokonać samospalenia jak dostanę Fryderyka, OK?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja wychodzę z innego założenia, jest dużo zespołów, które są alternatywą dla papki która nas zewsząd otacza. Ja, siedząc w takiej a nie innej muzyce [metalu] mogę powiedzieć, że ma się ona całkiem dobrze. Ba, nie przejmują się tego typu "konkursami", wychodząc z bardzo prostego założenia. "Nas i tak szersze grono nie kupi". Inna sprawa, że np. w tym momencie wspominany już przeze mnie Vader czy inny Behemoth sprzedają więcej płyt niż tzw. tuzy muzyki z pierwszych miejsc list przebojów i z pierwszych stron kolorowych gazet. Owszem pewnie nie bedą ich z tego powodu pokazywać w tv, tylko, że to jest tak specyficzna muzyka, czy grupa ludzi, że mają to, że użyję kolokwializmu, gdzieś. Wiesz, określenia "muzyka alternatywna" wolę nie używać, właśnie ze śliskości definicji tego stwierdzenia. A skoro, tak Ci Fryderyki nie pasują zawsze można olać rozdanie, bądź podsumować na forum publicznym te. Bo to taka trochę dziwna sprawa, że z jednej strony to jest be, ale samego faktu znalezienia się CKOD w nominowanych już nie ganisz. Nie wiem, nie drzesz szat, że umieścili Was tam, mimo, że nie chcieliście, że olewacie to itd itp. Z tego co pamiętam, Kazik tak swojego czasu zrobił. I za to go szanuję właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To że w gronie nominowanych jest Vader niczego nie zmienia. Cała masa kiepskich płyt została zgłoszona do Fryderyków tylko dlatego, że duże wytwórnie miały je w katalogu i niejako z automatu wlepiły je na listę kandydatów do nominacji. Problem jest bardziej złożony, bo w Polsce tak naprawdę nie ma niezależnych firm płytowych, nie ma kultury niezależnych labeli, które mogłyby coś na rynku zdziałać (choć młodych fajnych zespołów jest mnóstwo). Wygląda to tak, że chociaż z młodą muzyką nie jest najgorzej (Muchy, Out of Tune, Vixo, Borderline, Drivealone, Psychocukier), to nie ma ona żadnej reprezentacji w czymś, co - przynajmniej teoretycznie - ma być odzwierciedleniem tego, co się w muzycznej Polsce dzieje. Te wszystkie młode fajne kapele muszą do usranej śmierci czekać aż jakaś wytwórnia policzy koszty i zgodzi się ich wydać. Wtedy pewnie zostaną zgłoszone do Fryderyków i będą mogły się pokazać w gronie "znanych i lubianych".
Inna sprawa to idiotyczne kategorie: "muzyka alternatywna", "rock/metal" itp. Widziałeś nominacje? Dla mnie to kompletny idiotyzm. Dlaczego TCIOF Voo Voo, albo Penny Lane to muzyka alternatywna? Co to jest "muzyka alternatywna"? Czy alternatywne Penny Lane jest alternatywą dla popowego Myslovitz? Ja tu jakiejś stylistycznej przepaści nie widzę, więc chyba ktoś tu błądzi albo wstawia mi kit. A czemu CKOD jest w jednej rubryce z Vaderem i Comą? Jaki tu widzisz wpólny mianownik? Daleczgo "nową twarzą fonografii" może zostać Grzegorz Halama? Wszystko to jakieś mocno pokręcone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"wystarczy w danym roku wydać płytę w dużej wytwórni" i z tym bym polemizował. Bo w kategorii rock/metal jest np. Vader ze swoją najnowszą płytą. Raczej nie uznałbym Empire Records za dużą wytwórnię. A takie mam pytanie, z tego co pamiętam, jak przeglądałem, to w tej kategorii jest również płyt CKOD. Więc jak to jest? Też pan Kuba uważa, że należy do tej "całej papki pseudomuzycznej". Skoro znalazł się w tak "mało-wybitnym gronie", czy po prostu sobie można ponarzekać, a jak się dostanie, to zawsze można przyjąć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No teraz plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W takim razie wielkie wytwórnie powinny zacząć wydawać alternatywę. Kto ja wydaje...nie wiem, są tak slabo promowani. A może ona taka kiepska po prostu. A Fryderyki bleee. Ale plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.