Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Fukushima I - drugi Czarnobyl?

Pozycja materiału w rankingach:

3933 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 47pkt

Oceń:

Fukushima I - drugi Czarnobyl?


Światowe media już trzeci dzień donoszą o dramatycznych wydarzeniach w elektrowni atomowej Fukishima. Władze japońskie uspokajają jednocześnie ewakuując z okolic elektrowni tysiące mieszkańców. Czy Japonii grozi drugi Czarnobyl?

 / Fot. EPA/FRANCK ROBICHONO wypowiedź dla Wiadomosci24.pl na temat wydarzeń w japońskiej elektrowni poprosiłem Pana prof. dr inż. Andrzeja Strupczewskiego, Przewodniczącego Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego IEA Świerk. Warto dodać, że Pan Andrzej Strupczewski obecnie opracowuje wytyczne Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej do oceny sytuacji z ciężkimi awariami elektrowni jądrowych.

Tomasz Hens: Z informacji podawanych w mediach wynika, że w elektrowni Fukushima I został uszkodzony system chłodzenia. Temperatura rdzenia znacznie się podniosła. Wnioskuję, że Japończycy zastosowali inny rodzaj reaktora niż przewidziane dla przyszłych elektrowni atomowych w Polsce oraz inny niż działający w Świerku pod Warszawą. Jaki?
Andrzej Strupczewski: W EJ Fukishima pracuje reaktor energetyczny z wodą wrzącą. Jest to inny reaktor niż w Świerku, a także odmienny od reaktorów budowanych we Francji, zwanych reaktorami z wodą pod ciśnieniem (PWR) (tego typu reaktory mogą być budowane w polskich elektrowniach atomowych - red.). W reaktorze z wodą wrzącą para wodna wytwarza się już w rdzeniu reaktora i płynie bezpośrednio do turbiny. Natomiast w reaktorze PWR gorąca woda podgrzana w rdzeniu reaktora płynie do wytwornicy pary, tam oddaje ciepło do wody obiegu wtórnego, która przemienia się w parę płynącą do turbiny. Z punktu widzenia bezpieczeństwa różnica polega na tym, że w reaktorze BWR (reaktor w elektrowni Fukishima - red.) radioaktywna woda z rozpuszczonymi w niej substancjami radioaktywnymi takimi jak jod płynie w obiegu poza obudową bezpieczeństwa. Natomiast w reaktorze PWR wszystkie obiegi radioaktywne są wewnątrz obudowy bezpieczeństwa. Poza obudową nie ma jodu.
Układy awaryjnego chłodzenia rdzenia są potrzebne, bo po wyłączeniu reaktora jego moc spada ale ciepło resztkowe jest nadal generowane i trzeba je odebrać od paliwa. Wskutek trzęsienia ziemi nastała utrata zasilania elektrycznego z sieci i układy bezpieczeństwa były zasilane z awaryjnych generatorów na terenie elektrowni. Ale po godzinie uderzyła fala tsunami- wysoka na 7 metrów – i uszkodziła generatory awaryjne. Wtedy - w warunkach nadzwyczaj trudnych, po trzęsieniu ziemi i po tsunami - inżynierowie uruchomili generatory awaryjne przewoźne. Wystarczyły one do napędzania układów bezpieczeństwa w blokach 2 i 3, ale w bloku nr. 1 układ wysokociśnieniowy nie działał. Dlatego podjęto przygotowania do zrzutu ciśnienia, by uruchomić układ niskociśnieniowy i wtrysnąć do reaktora wodę morską. Operację tę zakończono o 9.20 w niedzielę, 13 marca. Od tego czasu reaktor jest chłodzony bez przeszkód wodą morską.

W związku z awarią w elektrowni Fukishima ogłoszono 4 stopień zagrożenia w Międzynarodowej Skali Wydarzeń Nuklearnych i Radiologicznych (INES). Co to oznacza?
Jest to zagrożenie mniejsze niż było przy awarii w Three Mile Island, gdzie uległ zniszczeniu rdzeń reaktora, ale nikomu poza reaktorem nic się nie stało. 4 stopień zagrożenia był 30 lat temu przy przepaleniu jednego zestawu paliwowego w elektrowni jądrowej St Laurent we Francji, również bez żadnych strat zdrowia lub życia ludzi. W przypadku elektrowni Fukushima wydzielenia radioaktywne poza elektrownię były małe, jak oświadczył dyrektor ds. informacji w kancelarii premiera Japonii, były one „minimalne”.

Czy ewakuacja ludności w promieniu 20 km od reaktora oznacza adekwatną reakcję służb japońskich, czy sytuacja jest o wiele gorsza niż jest podawana w oficjalnych komunikatach?
Jednym z powodów ewakuacji były trudności w chłodzeniu rdzenia reaktora nr 1 opisane powyżej. Ponadto, wobec tego, że podczas awarii zniszczona została ściana budynku hali turbin i prawdopodobnie został częściowo uszkodzony obieg parowy, do atmosfery wydostał się jod, który krążył w obiegu wodno-parowym. Zagrożenie to nie było wielkie i szybko maleje, ale aby uchronić ludność przed wdychaniem radioaktywnego jodu władze zarządziły chwilową ewakuację. Była to decyzja zgodna z zasadami bezpieczeństwa. Zagrożenie szybko maleje i wkrótce ludzie będą mogli wrócić do domów.

Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

GGG

GGG 13.03.2011 22:58

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 74

Do Piotrek. Aha,no w takim kraju żyć Pan nie chce, ale za to na tykającej bombie Pan już woli, tak? To przecież tylko kwestia czasu, kiedy następne będą nawalały. To stare technologie, większość pobudowana w latach 60tych, 70tych i nie ma szans, kiedyś to wszystko odwróci się przeciwko nam, ale modle się, bym tego nie dożył.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mj

mj 13.03.2011 22:42

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 63

Pan profesor jest wybitnej klasy specjalistą - i ma w 100 procentach racje - odnośnie komentarza - "Jak pomyślę, że jako obywatel PR muszę za to płacić (przyszłe wypadki w atomówkach) to mnie cholera już dziś bierze!
Jan Klosok " - wyraźnie zostało podkreślone ze w Polsce jesli zostanie wybudowana ej to będzie to inna konstrukcja niż ta wykorzystana w Japonii - każdy kto chce głupia komentować niech najpierw zasięgnie ciut wiedzy o przedmiocie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 13.03.2011 16:43

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 63

5* Ciekawy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotrek

Piotrek 13.03.2011 16:34

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 54

Panowie z komentarzy poniżej: rocznie na Polskich drogach ginie więcej osób niż zginęło w całej historii energetyki atomowej. Ale jakoś dziwnie nie spotkałem osoby, która zrezygnowałaby z poruszania się samochodem. Po drugie, zaczyna brakować prądu a źródła odnawialne nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniu na energię. Do momentu wprowadzenia do użytku reaktorów termojądrowych, nie ma alternatywy dla energii atomowej. No chyba, że nie przeszkadza panom mieszkanie w kraju gdzie prąd dla użytkowników indywidualnych jest miedzy godziną 7 a 9 i 16 a 20. Ja w takim kraju żyć nie chcę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dżordż Atomosceptyk

Dżordż Atomosceptyk 13.03.2011 16:05

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 48

Pan profesór stałby się mało komu potrzebny gdyby nagle okazało się, że nie dojdzie do budowy E.J. w Polsce. Zapiszę sobie ten artykuł na kompie i będę porównywał z informacjami dot. Fukushimy w późniejszym czasie. dotychczas ewakuowano około 210 000 osób, jeżeli Pan profesór, ma rację, to powinny one niebawem wrócić. Zobaczymy

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Klosok

Jan Klosok 13.03.2011 15:55

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 57

Ciekawe czy ta rozmowa tak bezuczuciowo była przeprowadzina w odległości 10km od reaktora?
Jest łatwo mówić o teoretycznych niebezpieczeństwach. Poczekajmy aż będziemy mieli własny reaktor któremu zabraknie energi dla chłodzenia obiegu pierwotnego. Jak pomyślę, że jako obywatel PR muszę za to płacić (przyszłe wypadki w atomówkach) to mnie cholera już dziś bierze!
Jan Klosok

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.