Pozycja materiału w rankingach:
Światowe media już trzeci dzień donoszą o dramatycznych wydarzeniach w elektrowni atomowej Fukishima. Władze japońskie uspokajają jednocześnie ewakuując z okolic elektrowni tysiące mieszkańców. Czy Japonii grozi drugi Czarnobyl?
Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(74)
Średnia ocen
(4.20)
Wiek: 34 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
metyhuim 13.07.2011 22:43
lYp0J9 <a href="http://iveonlnqwydf.com/">iveonlnqwydf</a>, [url=http://mctsayzemnec.com/]mctsayzemnec[/url], [link=http://yxvxquhhhtcc.com/]yxvxquhhhtcc[/link], http://edjhmftotapc.com/
Krzysztof Gliński 23.03.2011 22:49
Ciekawe, czy to do Czytelników przemówi. Doc. Strupczewskiego pewnie nie przekona...
Okiem fizyka jądrowego - ocena bezpieczeństwa. Czy Polacy powinni zgodzić się na budowę EJ?
środa, 16 marca 2011 19:21 | Wpisany przez Krzysiek |
wypowiedź z portalu niezależna.pl
W TV toczy się kłamliwa kampania propagandowa dotycząca awarii w elektrowni Fukushima w celu zapobieżenia protestom przeciw narzuconej nam przez Francję budowie elektrowni jądrowej. Jako fizyk jądrowy doświadczalny, mający wieloletnie doświadczenie z US w bezpieczeństwie jądrowym pragnę przedstawić realne zagrożenia, stopniowo materializujące się w elektrowni Fukushima.
Najważniejszym zagrożeniem jest niemożliwość wyłączenia reaktorów atomowych. "Wyłączenie reaktora", to jest tylko zmniejszeniem jego mocy. Analogią jest zdjęcie nogi z gazu w samochodzie, co jednak jest zupełnie czymś innym niż wyłączenie silnika poprzez przekręcenie kluczyka.
Następnym zagrożeniem jest niemożliwość poprawnego chłodzenia rdzenia reaktora w przypadku problemów z drożnością przewodów chłodzących w samym rdzeniu. Niewyobrażalna dotychczas, sytuacja awarii wszystkich systemów chłodzenia, zachodzi kolejno we wszystkich blokach elektrowni Fukushima. Rozwijająca się dramatycznie sytuacja jest dokładnym zaprzeczeniem teoretycznych zapewnień o bezpieczeństwie, niezawodności i nowoczesności energetyki jądrowej.
Rząd Japonii rozpowszechniał informacje, że nie występuje niebezpieczeństwo skażenia promieniotwórczego, ponieważ, w przeciwieństwie do Czernobyla, reaktory w Fukushimie są zamknięte w stalowych obudowach. Była to oczywista nieprawda, jak pokazał rozwój sytuacji w ostatnich dniach. Dalsze uszkodzenia grożą eksplozją obudowy reaktora i rozrzuceniem przez wybuch znacznych ilości substancji radioaktywnych po okolicy.
Niestety nie jest to najgorszy scenariusz. Jeśli stopi się rdzeń, to nastąpi segregacja metali z uwagi na różnice w gęstości. Ciężkie metale rozszczepialne opadną na dno obudowy, a lekkie metale z prętów kontrolnych wypłyną na powierzchnię- spowoduje to niekontrolowane zwiększenie mocy reaktora, zwiększenie promieniowania, wzrost temperatury do kilku tysięcy stopni, przetopieniem obudowy i podłoża reaktora, oraz wylanie się radioaktywnych materiałów do gleby lub morza.
Jeśli po stopieniu rdzenia, obudowa nie ulegnie całkowitemu roztopieniu, to w dolnej części reaktora nastąpi skoncentrowanie wielkiej ilości płynnych materiałów rozszczepialnych. Może to doprowadzić do zajścia "brudnej" eksplozji nuklearnej o niewielkiej sile. Jednak, skażenie promieniotwórcze będzie gigantyczne, wielokrotnie większe, niż skażenie spowodowane eksplozją, nawet największych, bomb atomowych. Nowoczesna bomba wodorowa zawiera około 1 kg plutonu w zapalniku. Rdzeń reaktora zawiera do kilkunastu ton różnych materiałów rozszczepialnych. Skutki takiej eksplozji, były by nieporównywalnie tragiczniejsze niż w przypadku Czernobyla. Słowa premiera Japonii, że Fukushima nie jest Czernobylem, nabrały by tragicznie ironicznego znaczenia. Do atmosfery dostanie się prawie 100% substancji radioaktywnych w wyniku odparowania rdzenia reaktora. Zanieczyszczenie radioaktywne mogą być porównywalne ze skutkami zanieczyszczeń powstałych podczas wojny jądrowej z użyciem setek bomb atomowych. Zasięg zanieczyszczenia radioaktywnego o poziomie zabójczym dla ludzi, może wykroczyć daleko poza samą Japonię.
Mając nadzieję, że w samej Japonii nie zrealizuje się najgorszy scenariusz, jako Polacy, zastanówmy się jakim ewentualnym kosztem chcemy finansować francuski przemysł nuklearny. Nie dajmy się zwieść gołosłownym zapewnieniom rządu i osób finansowo powiązanych z dotacjami unijnymi o bezpieczeństwie energetyki jądrowej. Awarię elektrowni jądrowej mogą spowodować różne czynniki, nie tylko trzęsienia ziemi. Skutkiem takiej awarii nuklearnej może być całkowite zniszczenie Polski i powolna śmierć w męczarniach większości z nas w wyniku choroby popromiennej.
Dr. Marek Chmielowski
Marta Głowniak 23.03.2011 22:31
Panie Jakubczak, jeśli równie pewnie głosi Pan inne prawdy, jak ta, iż "skażenia nie ma", to jako polityk zajdzie Pan daleko. Ale czy jako człowiek???
Nawet anglojęzyczne wersje japońskich stron nie próbują wciskać mieszkańcom Wysp Japońskich takich kłamstw. Są "oszczędne w słowach", ale więcej w nich prawdy o zagrożeniach, niż w wypowiedzi p. Strupczewskiego, o Pańskiej nie wspominając. Kilka linków dla chętnych, ciekawe zwłaszcza raporty na fpcj.jp:
http://www.asahi.com/english/
http://fpcj.jp/?ml_lang=en
http://moderntokyotimes.com/
Powodzenia w głoszeniu prawd :-)
Radosław 15.03.2011 12:58
Piotrek widzisz... nie na tym rzecz polega. Gdy w wypadku samochodowym giną ludzie to jest wyłącznie ich wina(no i czasami pogody), po wypadku sie sprząta i na drugi dzień można poruszać sie po tej drodze. Po wybuchu jądrowym musisz czekać 24 tyś lat na spadek promieniowania do "normy" którą może przeżyć człowiek. Nadal uważasz że to takie banalne? Widziałeś jakie dzieci/zwierzęta rodziły sie po katastrofie w czarnobylu? Chciałbyś żeby twój dzieciak był mutantem? Nie sądze...
Radosław 15.03.2011 12:47
Dzisiaj media ogłosiły że jednak doszło do skażenia całej okolicy. Chmura radioaktywna kieruje sie w strone tokio. Ludzie panicznie wykupują żywność ze sklepów. Boli jedno że po zaledwie 25 latach ludzie nie pamiętają jak to było w czarnobylu. Ktoś was poinformował o skażeniu? NIE! Ukraina nabrała wtedy wody w usta i paliła głupa że nic sie nie stało. To samo japonia. W dupie mają ludzi i chcieli wszystko zbagatelizować żeby nie było paniki. Ciekaw jestem co nam powiedzą za te 10 lat. Ile rzeczywiście ludzi zginie od napromieniowania i czy rzeczywiście te wszystkie zabezpieczenia tam były i działały.
Eugeniusz Zamłyński 15.03.2011 00:29
Panie Jarosławie. Jeszcze nie wiadomo czy nie ma i nie będzie (nie daj Boże) katastrofy ekologicznej.
Ale mnie ciekawi coś innego. Jak odnosi się Międzynarodowa Agencja Atomistyki (chyba dobra nazwa) do lokalizacji elektrowni atomowych w strefach sejsmicznych? Pamiętam, że w latach 70-tych przy lokalizacji Żarnowca (niedoszłej naszej elektrowni) był rozpatrywany problem uskoków tam istniejących (nie pamiętam w jakim piętrze (epoce), a tu buduje się elektrownie w rejonie aktywnym sejsmicznie gdzie praktycznie nie da się przewidzieć siły trzęsienia ziemi i zniszczeń tym spowodowanych.
Jarosław Jakubczak 14.03.2011 23:45
Brawo Tomku za ciekawą rozmowę na czasie!
Sytuacji z Czarnobyla nie można porównywać do reaktorów działających w obecnych czasach. To całkiem inna technologia. Jestem zdania, że dzisiejsze reaktory są na tyle bezpieczne, że nie należny się ich obawiać, czego najlepszym dowodem jest właśnie przykład Fukishimy I. Trudno sobie wyobrazić lepszy test bezpieczeństwa jak dwie klęski żywiołowe jednocześnie- potężne trzęsienie ziemi i tsunami- a skażenia nie ma, katastrofy ekologicznej nie ma... co Wy na to, ekolodzy- sceptycy, przeciwnicy energetyki jądrowej...?
Krzysiek Kiel 14.03.2011 13:12
Japończycy powinni zainwestować we włoski reaktor "Katalizator energii" ;-)
Gdyby woda doszła do topiącego reaktora mogłaby być masakra taka jak w Czarnobylu. Naprawdę szkoda tych ludzi, szkoda że nie skupili się na Rosji w czasie drugiej wojny światowej, to pewno by ich wytępili i na świecie byłaby obecnie większa równowaga.
Krzysiek Kiel 14.03.2011 13:11
Japończycy powinni zainwestować we włoski reaktor tzw. "Katalizator energii" ;-)
Gdyby woda doszła do topiącego reaktora mogłaby być masakra taka jak w Czarnobylu. Naprawdę szkoda tych ludzi, szkoda że nie skupili się na Rosji w czasie drugiej wojny światowej, to pewno by ich wytępili i na świecie byłaby obecnie większa równowaga.
Piotrek 14.03.2011 12:00
@GGG
Trudno rozmawiać z kimś, kto nie ma podstawowej wiedzy o budowie reaktorów. Poza tym pod Warszawą, tuż koło trasy Lublin-Warszawa, jakoś od kilkudziesięciu lat działa reaktor i ma się dobrze. Żadnej sytuacji awaryjnej.
Proponuję też poczytać, co dokładnie wydarzyło się w Czarnobylu. Wniosek z takiej lektury jest prosty: podobna awaria jest niemożliwa przy prawidłowej eksploatacji reaktora.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)