Takim potencjalnym kłopotem i problemem na przyszłość są stopy zysków funduszy emerytalnych OFE. Panuje przekonanie, iż hossa czy bessa w długim okresie OFE okażą się dobrym sposobem oszczędzania na emeryturę, a młodzi ludzie nie mają co się przejmować obecnymi wahaniami giełdy. Spadki końca roku 2007, a szczególnie fali panicznych wyprzedaży w 2008 i zimą 2009, a co za tym idzie pokaźne straty OFE, pozwalają spojrzeć na tą sprawę pod innym kątem.
Zyskowność funduszy a spadki akcjiMoim zdaniem papierkiem lakmusowym i sprawdzeniem efektywności poszczególnych OFE były spadki na giełdach w wyżej wymienionych okresach. Jednym z głównych punktów odniesienia na giełdzie jest ochrona kapitału, co szczególnie jest istotne dla funduszy emerytalnych. Prześledziłem więc stopy zwrotu OFE w poszczególnych okresach do dnia 3 sierpnia 2009. Wyniki
przedstawiam w tabelce.
Który OFE jest najlepszy?Jak widać z danych, na czoło wysuwają się dwa fundusze: Generali oraz Aegon. Ich spadki od szczytu 2007 do dziś, a szczególnie do dołka w październiku 2008, były najmniejsze ze wszystkich. Dodatkowo podczas odbicia, które trwa do tej pory, fundusze te uzyskują porównywalne stopy zwrotu do reszty OFE. Fakt, iż ich spadki były najmniejsze podczas burzliwych sesji wrześniowych i lutowych sugerują, iż jeśli spadki na giełdach powrócą, fundusze te ponownie będą stosowały konserwatywną metodę inwestowania. To niestety jest najsłabszy punkt tej analizy gdyż o ile dane z przeszłości możemy łatwo zweryfikować i zbadać, to przyszłość może być objęta tylko pewnym założeniem. W tym przypadku zakładam, że strategia inwestycyjna tych funduszy nie zmieni się.
Co z innymi OFE?Pytanie te jest istotne jeśli popatrzymy choćby na skalę wzrostu funduszu Polsatu, który przewodzi stawce w większości rankingów. Wart uwagi jest fakt, iż fundusz ten stosuje najbardziej ryzykowne strategie inwestowania, które opłacają się podczas silnych wzrostów (jak w latach 2004-2007) lub teraz. Jednakże gdy mamy do czynienia ze spadkami, stopa straty jest również największa, biorąc pod uwagę, iż zakładam prędzej czy później powrót spadków, czyni ten fundusz jednym z najbardziej ryzykownych.
Chcąc więc by jednak historia czegoś nas nauczyła i pamiętając ile trwał wielki kryzys
lat 1929-33 może więc póki co pamiętać o ograniczaniu ryzyka i skupić się na tym co najbezpieczniejsze? A może po prostu pomyśleć też o innych sposobach bezpiecznej emerytury jakim mogą być dobrze wychowane i kochające dzieci? Zamiast więc myśleć tylko o stopach zwrotu, nieruchomościach, karierach czy dużych i małych biznesach, może trochę więcej czasu poświęcić właśnie im. Może to i trudna inwestycja, ale chyba najbardziej opłacalna.
Autor: Krzysztof Zajkowski
Artykuł pierwotnie opublikowany w serwisie
Spekulant.pl: Fundusze emerytalne OFE