Facebook Google+ Twitter

Furiat rozebrał się w kwiaciarni

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-21 09:43

W centrum Gliwic, w kwiaciarni nieopodal Szpitala Wielospecjalistycznego przy ul. Kościuszki, desperat zabarykadował się na blisko dwie godziny. Rozebrał się do pasa i pokaleczył szkłem z potłuczonych wazonów.

Krzyczał, że chce się widzieć z prokuratorem.

Jak opowiadali świadkowie, furiat najpierw miotał się po parkingu przed szpitalną izbą przyjęć. Rzucał się na maski samochodów, krzyczał, darł na sobie ubranie, niezrozumiale bełkotał. Wreszcie podbiegł do kiosku z kwiatami i zaczął się wciskać przez okienko służące do wydawania towaru.

Młoda pracownica kwiaciarni uciekła w tym czasie do szpitala. Stamtąd zadzwoniła do właścicielki kwiaciarni - policja już jechała.

W tym czasie szaleniec rozbijał w kwiaciarni wazony. Potem przyłożył sobie do szyi kawałek szyby, w drugiej ręce miał znaleziony w kwiaciarni nóż i tak pokazywał się w okienku. Policyjny negocjator namawiał go do wyjścia, ale ponieważ to nic nie dało, furiata obezwładnili antyterroryści.

- To 32-letni mieszkaniec Świnoujścia. Po opatrzeniu ran został przewieziony na obserwację do Szpitala Psychiatrycznego w Toszku - powiedział nam Arkadiusz Ciozak z gliwickiej policji.

Jak się dowiedzieliśmy, przed incydentem mężczyzna miał sprawę w gliwickiej prokuraturze. Najwyraźniej coś nie poszło po jego myśli...

Marlena Polok-Kin - Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.