Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22517 miejsce

"Furie" w Teatrze Komedia dla miłośników dobrej zabawy

W Teatrze Komedia znają przepis na spektakle, które potrafią rozbawić publiczność. "Furie" Marcina Szczygielskiego gwarantują uśmiech na twarzy widza.

plakat teatralny / Fot. plakat teatralnyTym razem początek spektaklu jest niezwykle zaskakujący. Zamaskowany napastnik i broniące się przed nim kobiety w słusznym wieku, od razu nasuwają pytanie, czy to aby na pewno spektakl komediowy?

Szybko jednak okazuje się że napastnik jest miłym, młodym człowiekiem a w rolę napastników przeobrażają się niedoszłe ofiary. Zaczajone na napastnika z kuchennymi akcesoriami (patelnia, wałek) przejmują władzę nad dalszym biegiem zdarzeń. Włamywacz zostaje uwięziony w domu, a trzy siostry postanawiają dowiedzieć się jakie motywy kierowały napastnikiem.

Trzy siostry (tytułowe Furie – Teresa, Emilia, Basia) to dojrzałe kobiety, które w następstwie włamań do ich domu, postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i bronić się. W trakcie zdarzeń wychodzi na jaw, że pierwsza z sióstr -Teresa - była pracowniczką Służby Bezpieczeństwa. W rolę ciętej emerytowanej funkcjonariuszki wcieliła się Teresa Lipowska, znana raczej z ról ciepłych i pozytywnych. Tym razem jednak okazuje się być najbardziej bezwzględną z sióstr i przyznać trzeba, iż wspomniana kreacja okazała się być idealną okazją do stworzenia innego wizerunku aniżeli ten znany z ostatnich poczynań scenicznych aktorki.

Druga z sióstr – Emilia (Ewa Szykulska) – najbardziej frywolna i bezpośrednia – była kierowniczką domu pracy twórczej w Zakopanem. Różni się ona od Teresy przede wszystkim otwartością i bezpośredniością. Ubiera się w kwieciste kreacje, czerwone szpilki. Nie pozwala się zdominować przez surową służbistkę. Trudne charaktery dwóch sióstr niejednokrotnie prowadzą do żarliwych utarczek słownych, powodujących wybuchy śmiechu wśród widzów.

Najmłodsza, Basia (Barbara Bursztynowicz), jest diametralnie różna od swoich sióstr. Ma najsłabszą psychikę, pomimo swojego wieku wciąż jej zachowanie wydaję się być infantylne, na domiar złego przejawia symptomy neurotycznego staropanieństwa. Z całą pewnością ma jednak najmniej agresywny charakter, co jej siostry skrzętnie wykorzystują na każdym kroku.

W trakcie interakcji pomiędzy bohaterkami sztuki wychodzą na jaw, coraz to nowe tajemnice rodzinne. Szybkość wydarzeń powoduje nakręcanie się spirali przemocy względem włamywacza, która zostaje dopiero zastopowana pojawieniem się córki jednej z sióstr. Sformułowanie "jednej z sióstr" jest w tej sytuacji jak najbardziej prawidłowe, gdyż wychowywały ją w rodzinnym domu wszystkie Furie.

Córka grana przez Dorotę Naruszewicz w odróżnieniu od swoich matek, nie przejawia sadystycznych skłonności, ani żądzy rewanżu, pomimo iż właśnie stała się ofiarą zawodu miłosnego.

Ciekawa historia, brawurowe kreacje aktorskie, dialogi tryskające humorem, oraz zaskakujące zwroty to najlepsza wizytówka twórczości Marcina Szczygielskiego. Miłośnicy dobrych komedii nie wyjdą z teatru zawiedzeni, a zakończenie wywoła z pewnością salwy śmiechu.

Autor: Marcin Szczygielski
Reżyseria: Tomasz Dutkiewicz
Kostiumy: Małgorzata Bursztynowicz
Scenografia: Wojciech Stefaniak

Obsada:
Barbara Bursztynowicz
Teresa Lipowska
Ewa Szykulska,
Dorota Naruszewicz
Michał Kruk

Czas trwania: 100 minut (1 przerwa).
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.