Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33052 miejsce

Futerał ważniejszy od skrzypiec, pogoda pod psem dla sztuki

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-14 10:33

Problemy i postawy ludzkie są od wieków niezmienne. Tak samo kochamy, tak samo nienawidzimy, intrygujemy i spiskujemy. I wynikają z tego pewne perypetie...

Salon mistrza to jedna wielka galeria obrazów. I choć dzieła sztuki przyciągają wzrok, nie jest możliwa ich kontemplacja. Powodem jest Mela, ukochana suczka artysty, znajda i niesamowity „włóczykij” o sarnich oczach, znany chyba wszystkim mieszkańcom mosińskiego Czarnokurza. A że prof. Jacek Strzelecki jest wielkim miłośnikiem psów, rozmowa zaczyna się właśnie od czworonogów.

Mela oczywiście wie, o co chodzi, zasiada z psią radością obok stołu i słucha, przekrzywiając łepek, opowieści swojego pana o tym jak znalazła się w domu malarza lub raczej jak sama sobie wybrała ten dom i pozostała w nim na zawsze. I może będzie przesadą to, co powiem, ale nie wiem, kto ma więcej w oczach miłości – pan czy pies…

Oprócz Meli, obecnie w ogrodzie mieszkają jeszcze dwa psy, Bubu i Leoś syn Meli, każdy o uroczej psiej osobowości. Większość czworonogów, które wcześniej tu zamieszkały, a było ich kilka, wprowadzała się do państwa Doroty i Jacka Strzeleckich nie pytając wcale o zgodę. Wszystkie mają silny związek ze sztuką (wolno im przebywać w pracowni mistrza) - uwielbiają podkradać - wyjadać z garnków żelatynę, klej potrzebny do gruntowania płócien.

Profesor Jacek Strzelecki (ur. w 1959 r.) pochodzi z Gniezna, ukończył z wyróżnieniem Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu w 1978 r. W tym samym roku podjął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, uzyskując dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa prof. Jana Świtki, w której przez wiele lat był asystentem. Od 1994 roku prowadzi I Pracownię Rysunku na Wydziale Malarstwa PWSSP, a obecnie Uniwersytetu Artystycznego. Swoją żonę Dorotę poznał w Liceum Plastycznym, do którego razem uczęszczali. Córka Zofia, jest również absolwentką poznańskiej ASP, zajmuje się fotografią i animacją.

- Po ślubie przez kilka lat mieszkaliśmy w Puszczykowie w domu rodzinnym Doroty, a kiedy udało nam się kupić kawałek ziemi na Czarnokurzu, wybudowaliśmy dom i w 1986 roku zamieszkaliśmy tutaj. Wsiąkliśmy w Mosinę, Dorotka od 1981 roku jest pracownikiem Mosińskiego Ośrodka Kultury, instruktorem do spraw plastyki a od momentu powstania w 1993 roku Galerii Miejskiej w Mosinie, jest jej kierownikiem artystycznym. Ja jestem członkiem Rady Artystycznej Galerii, która w przyszłym roku będzie obchodziła swoje 20-lecie działalności.

Uprawia malarstwo sztalugowe, rysunek i malarstwo monumentalne. Wykonał polichromie ścienne w korytarzu Uniwersytetu Artystycznego (1982 r.), w kościołach: w Puszczykowie – p.w. Św. Józefa, w Mosinie – p.w. Św. Mikołaja, w Poznaniu na Os. Wichrowe Wzgórza – p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego. Ponadto na ścianach Muzeum Armii Poznań i Izby Muzealnej w Mosinie.
„W obrazach Jacka Strzeleckiego wiją się zniekształcone postacie ludzkie, w uścisku, w walce, w zmaganiu. Tematem prac są sceny z mitologii, wypełniają je walczący z sobą herosi, mojry, hydry i boginie. Artysta odwołuje się do odwiecznej metafory walki dobra ze złem, do losów i dramatów ludzkich, a inspiracje znajduje w mitach”.( fragm. tekstu do katalogu Galeria Miejska, 2011 r. D. Strzelecka)
(Elżbieta Bylczyńska)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.