Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176796 miejsce

Futra z Mruczka nie założysz

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-06-18 11:20

Ponad dwa miliony kotów i psów zabijają Chińczycy, by wrabiać z nich futra, zabawki, torby, rękawiczki, a nawet opaski na reumatyzm. Okazuje się, że co piąta chińska maskotka zawiera futrzane elementy produkowane z sierści czworonogów.

W związku z pojawieniem się w Unii Europejskiej nieetykietowanych kocich i psich futer Parlament Europejski przyjął deklarację, w której m.in. zażądał wstrzymania handlu futrami. Zakaz będzie obowiązywał od 1 stycznia 2008 roku. / Fot. Adam Warżawa/Dziennik Bałtycki

- Zabijaniu zwierząt towarzyszy często niesłychane okrucieństwo, mają miejsce praktyki zdzierania skór z żywych jeszcze zwierząt. Nie mamy wpływu na to, jak traktuje się zwierzęta w Chinach, ale mamy prawo powiedzieć, że nie chcemy mieć u siebie produktów naznaczonych cierpieniem zwierząt i okrucieństwem człowieka - to słowa Janusza Wojciechowskiego, eurodeputowanego, na co dzień właściciela czterech kotów i dwóch psów, który sprzeciwił się próbom złagodzenia sankcji (w pierwotnej wersji była zgoda na sprowadzanie mięsa z kotów i psów) i zgłosił poprawkę, by zakaz ten był całkowity, bez wyjątków, bo tylko wtedy może być skutecznie kontrolowany.

Niektóre państwa członkowskie UE, jeszcze zanim sprawą zajął się Parlament, już przyjęły ustawodawstwo mające na celu uniemożliwienie produkcji i sprzedaży futer z kotów i psów oraz zakaz ich sprowadzania, a także - wprowadziły szczególne wymogi etykietowania takich wyrobów. W tym tkwi największy problem, bo rozpoznanie futerka przez laików jest bardzo trudne. W Chinach sierść zwierząt odpowiednio się przerabia, farbuje, by uniemożliwić jej identyfikację. - Dlatego nakładamy na państwa członkowskie obowiązek informowania Komisji Europejskiej o metodach stosowanych w celu identyfikacji gatunku pochodzenia futra. Ponadto, państwa członkowskie UE zostają zobowiązane do ustanowienia odpowiedniego systemu kar wobec podmiotów łamiących postanowienia tego rozporządzenia - wyjaśnia eurodeputowana Genowefa Grabowska.

- Futra z kotów nie są w Polsce niczym nowym. Były przed wojną jak i po wojnie - mówi Karol Zarzecki, znany katowicki kuśnierz. Jak twierdzi pan Karol psie futra też pojedynczo można znaleźć na polskim rynku. - Oko fachowca od razu je rozpozna - wyjaśnia Zarzecki. Katowiczanka Anna Gwóźdź, z broniącej praw zwierząt organizacji "Viva", choć cieszy się z inicjatywy Parlamentu Europejskiego, uważa, że trzeba podjąć radykalniejsze kroki. - Jesteśmy za delegalizacją przemysłu futrzarskiego - twierdzi.
Agata Pustułka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.