Pozycja materiału w rankingach:
Trzy bramki Pawła Juchniewicza to więcej niż przysłowiowe trzy grosze dołożone do zwycięstwa nad Heliosem Białystok. Dzięki tym trafieniom gracze AZS Uniwersytetu Warszawskiego są coraz bliżej utrzymania się w pierwszej lidze.
Gospodarze byli na wznoszącej fali. W trzech meczach zdobyli trzy punkty (dwa na wyjeździe i walkower). Wszystko to poprawiło morale w zespole po przegranej z MOKS Białystok 8:0. - Wierzymy że ten optymizm zdziała cuda - przed meczem powiedział zawodnik UW - Przemysław Cegiełko.
W tym momencie rozpoczął się koncert Pawła Juchniewicza. Popularny "Pawełek" postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, a raczej w swoje nogi. - Kto jak nie ja - z uśmiechem powiedział po meczu Juchniewicz. Po dwóch minutach, swoją indywidualną akcją doprowadził do wyrównania. Nie minęło 120 sekund, a samotnym rajdem i mocnym strzałem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 3:2. Kolejne dwie minuty i gola dołożył Przemek Cegełko. Tego meczu już przegrać było nie można. Dodatkowo kropkę nad I postawił Juchniewicz w ostatniej minucie meczu bardzo mocnym strzałem, który jeszcze rykoszetem trafił do bramki. Był to pierwszy hat trick w futsalowej przygodzie zawodnika, który w zespole jest etatowym "asystentem". Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +1025)