Facebook Google+ Twitter

Futsal: Do przerwy 0:1

Jedyna bramka w meczu pomiędzy AZS Uniwersytetem Warszawskim a Heliosem Białystok strzelona została na dwie setne sekundy przed zakończeniem pierwszej połowy. Gospodarzom brakowało pomysłu na zdobycie wyrównującego gola.

Zamyślona ławka rezerwowych AZS-u / Fot. Robert ZakrzewskiPo raz kolejny zawodnicy UW przystąpili do meczu w osłabionym składzie. Od początku brakowało
lidera, który zmobilizowałby drużynę i miał pomysł na grę. Po parkiecie biegało czterech zawodników, których nie łączyło nic oprócz białych koszulek z logiem AZS-u.

W pierwszej połowie najlepszą szansę na strzelenie gola dla gospodarzy zmarnował Przemysław Cegiełko. Najlepszy strzelec ubiegłego sezonu prowadząc kontratak minął ostatniego obrońcę, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w niego.

Zwrot akcji nastąpił w ostatniej minucie pierwszej połowy. Przy piłce gracze AZS-u, którzy wymieniają podania. Karol Domżała (kapitan zespołu) krzyczy, że grają do końca. Piłka jest w posiadaniu gospodarzy, krąży po obwodzie. Czasem goście z Białegostoku wybiją ją na aut, ale to wszystko. Wciąż nie ma strzału, trwa wymiana podań. Na zegarze pięć sekund do końca, wszyscy chyba już chcą zejść do szatni, kilku kibiców myśli, żeby napić się w przerwie kawy... Nagle na środku boiska piłkę traci kapitan "azetesiaków". Wywalczył ją Paweł Cwaliński, który przebiegł sam z dziesięć metrów i strzelił obok bramkarza UW. Syrena zakończyła pierwszą cześć gry.

O drugiej połowie można napisać tylko tyle, że się odbyła i AZS przeważał. Z dobrej strony pokazał się bramkarz UW Norbert Plichta, który bronił przez drugie dwadzieścia minut gry. Zawodnik wypożyczony z Akademickiej Ligi wybronił z trzy groźne uderzenia Heliosu, a także sam mógł zdobyć gola pod koniec meczu, jednak jego strzał z trudnością obronił bramkarz rywali. Dobrą okazję miał Mateusz Olkowski, jednak nie sięgnął piłki stojąc przy "długim słupku".
Był to ostatni test mecz dla AZS Uniwersytetu Warszawskiego. Już 20 września rozpoczną rozgrywki pierwszej ligi. Do stolicy przyjedzie MOKS Białystok. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17. Do tego czasu "azetesiacy" muszą znaleźć pomysł na grę.

AZS Uniwersytet Warszawski - Helios Białystok 0:1 (0:1)
Bramka: Paweł Cwaliński (20).
AZS UW: Maciej Antoniak. Norbert Plichta - Arkadiusz Bagiński, Mateusz Olkowski, Przemysław Cegiełko, Jakub Mykowski, Kamil Plisikiewicz, Przemysław Alberski, Karol Domżała, Patryk Bieńkowski

Helios: Norbert Jędruczyk, Łukasz Szczepanik - Marcin Bochenek, Bartosz Łuckiewicz, Marcin Dzierżko, Mariusz Wiszowaty, Konrad Nobert, Adrian Pogorzelski, Karol Domalewski, Paweł Cwaliński, Piotr Ponimasz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Powinieneś bardziej wyeksponować (np. w lidzie), że ten mecz to był towarzyski mecz bo na początku nie wiedziałem o co chodzi.

Fajnie, że piszesz o futsalu. Fajny sport.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.