Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2836 miejsce

Futurystyczny samolot liniowy SAX-40

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-11-10 20:13

Projekt maszyny uznany został za rewolucyjny. Zmieni lotnictwo pasażerskie. Nad samolotem przez ostatnie trzy lata pracowali naukowcy z najbardziej renomowanych uczelni na świecie. Ma być znacznie cichszy, szybki ale i bardzo przyjazny dla środowiska. SAX-40 .

Kształt nowego samolotu SAX-40 oparto na pomyśle „blended wing”, zwanym też „latającym skrzydłem”. Bardzo opływowy kształt maszyny zmniejsza znacznie opory, czyli zużycie paliwa. Będzie go zużywał o ponad jedną trzecią mniej. Także silnik SAX-40 będzie o co najmniej 35 procent bardziej efektywny od jednostek napędowych dzisiejszych najnowocześniejszych maszyn powietrznych.

Futurystyczny samolot liniowy SAX-40Samolot jest znacznie bardziej cichy przy starcie i lądowaniu. Trzy silniki zainstalowano z tyłu i w górnej części samolotu, głęboko w gniazdach. Hałas jest w dużej części wyłapywany przez systemy wytłumień. Trzy turbiny są też mniej głośne od jednej dużej. Komora spalania silników może być powiększana lub zmniejszana, zależnie od potrzeb. Dysze są ruchome, tak aby ciąg był skierowany w najbardziej odpowiednim kierunku (start i lądowanie). Nowe podwozie zmniejszyło hałas wypuszczonych kół ledwo do siedmiu decybeli. Kadłub zbudowano z lekkich i wytrzymałych materiałów kompozytowych.

Samoloty takie jak SAX-40 być może zaczną startować z portów lotniczych świata za jakieś ćwierć wieku.

Obecnie budowane samoloty pasażerskie nie zmieniły się praktycznie od roku 1957, kiedy to do służby w liniach lotniczych wszedł Boeing 707. Nawet w obecnie najnowocześniejszych modelach liniowców, takich jak Airbus A380, nadal stosuje się tradycyjny kształt maszyny, czyli przypominający rurę kadłub, dwa dołączone do niej skrzydła i silniki zamocowane do kadłuba w jego tylnej części lub podwieszone pod skrzydłami. Standard ten chciał zmienić jedynie samolot DeHavilland Comet (pierwszy z pasażerskich odrzutowców), który miał silniki zintegrowane ze skrzydłami. „Kometa” nie spodobała się liniom lotniczym i nie znalazła zastosowania komercyjnego.

Rura ze skrzydłami

Z punktu widzenia ekonomiczności produkcji dużych samolotów pasażerskich „tubowy” model maszyny jest bardzo wygodny. Po prostu powiększa się lub zmniejsza rozmiary kadłuba, zależnie od potrzeb, wypuszczając kolejne modele samolotów. Przy czym w nowych stosuje się sporo tych samych części czy podzespołów, już sprawdzonych w poprzednich konstrukcjach. Silniki podwieszone pod skrzydłem ułatwiają ich montaż, konserwację, naprawę oraz wprowadzanie unowocześnień bez konieczności zmiany bryły samolotu.

Zmiany w konstrukcjach liniowców w ciągu ostatniego półwiecza wprowadzano właśnie głównie w silnikach oraz stosując lepsze, bardziej trwałe i lżejsze materiały. Konstruktorzy amerykańskiego Boeinga, na razie uciekają się do półśrodków, żeby poprawić efektywność pracy samolotowych silników, nie zmieniając konstrukcyjnego standardu. Zastanawiają się nad wykorzystaniem ogniw paliwowych do zasilania klimatyzacji w samolocie i całej instalacji elektrycznej. Ale same ogniwa paliwowe są wciąż w fazie eksperymentów. W samolotach można byłoby je stosować nie wcześniej niż za 10-15 lat.

Odchudzić Airbusa

Uważana obecnie za najnowocześniejszą wśród samolotów pasażerskich konstrukcja A 380 Airbusa wciąż nie może zacząć sprawdzać się w lotach komercyjnych. Prototyp maszyny odbył pierwszy próbny lot w kwietniu zeszłego roku. Co prawda nie jest to największy samolot świata, ale ma być najoszczędniejszy. W trzypiętrowej maszynie zmieści się 853 pasażerów. Od początku Airbus apelował do swych podwykonawców o maksymalne „odchudzenie” wszystkich części. Warstwę farby zmniejszono o jeden milimetr (zaoszczędzono 80 kg). Poszycie w części zbudowano z lekkich kompozytów (800 kg mniej). Nowe opony zmniejszyły ciężar samolotu o dodatkowe 360 kg. Co z tego, że A 380 zamówiło już szesnaście linii lotniczych na świecie (około 150 samolotów), kiedy Airbus wciąż opóźnia zbudowanie pierwszych maszyn do lotów komercyjnych. Z powodu problemów pierwsi kontrahenci otrzymają samoloty o pół roku później, niż obiecywano. Wielu zastanawia się, czy nie skorygować zamówień. Aby Airbusowi opłaciło się zaprojektowanie nowego liniowca, musiałby sprzedać co najmniej 300 sztuk A380. Cena maszyny to 295 mln dolarów.

Najnowsza propozycja budowy nowego, ogromnego samolotu Boeinga, o nazwie Sonic Cruiser (prędkość przelotowa zbliżona do prędkości dźwięku) nie zainteresowała w ogóle linii lotniczych. Większą reakcję wzbudziły plany Boeinga 7E7 (E jak ekonomiczny). Z drugiej strony wciąż myśli się o powrocie do idei samolotów Concorde. Europejska firma lotnicza EADS (związana z Airbusem) chce następcę Concorde’a zbudować wspólnie z Japończykami. Ma on być szybszy i większy, być może oparty na testowanym już w tunelu aerodynamicznym samolocie naddźwiękowym Japońskiej Agencji Kosmicznej. Maszyna Jaxa miałaby mieścić 300 pasażerów i poruszać się z prędkością dwóch machów (dwukrotna prędkość dźwięku). Taki samolot mógłby wejść do eksploatacji około roku 2020-2025.

Nad samolotem z napędem wodorowym pracuje brytyjska firma REL. Maszyna o nazwie Lapcat miałaby zabierać 300 pasażerów i lecieć z Brukseli do Sydney z prędkością ponad 5 machów w cztery i pół godziny.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jeśli ktoś chce posłuchać o innych pracach nad podobną konstrukcją, to zapraszam na stronę http://polskieradio.pl/nauka/wywiadnew.asp?id=943, gdzie o innym pomyśle tego typu mówi prof. Zdobysław Goraj z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej w rozmowie z Elżbietą Strucką - rozmowa jest tu: http://www.polskieradio.pl/nauka/_sound/samoloty.mp3

Komentarz został ukrytyrozwiń

Samolot pasażerski - ponad pięć machów. Trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę, że z taką prędkością przemieszczają się rakiety, a nie samoloty. Statek powietrzny lecący z taką prędkością nie miałby praktycznie żadnych właściwości manewrowych, mógłby lecieć tylko prosto. Do tego dochodzi kwestia wysokości lotu. Concordy latały już bardzo wysoko, a prędkości przelotowe miały jednak sporo niższe od Lapcata. Moim zdaniem to jest projekt bardzo wybiegający w przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.