Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

143069 miejsce

Fyrstenberg: Pokonać „deblowego Federera”

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-10-14 17:11

Debel Fyrstenberg - Matkowski awansował do ćwierćfinału turnieju Shanghai ATP 100. W walce o półfinał zmierzą się z najlepszą parą deblową ostatnich lat, braćmi Bryan. Fyrstenberg opowiada o tym jak wygrać z Amerykańskimi bliźniakami.

Mariusz Fyrstenberg i Bob Bryan podczas treningu / Fot. D.FyrstenbergMariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski awansowali do ćwierćfinału turnieju Shanghai ATP 100. Teraz zagrają o półfinał z braćmi Bryan. Amerykańscy bliźniacy Bob i Mike Bryan, zostali pokonani przez Polaków w zeszłym sezonie. Miało to miejsce w ćwierćfinale turnieju Masters w Paryżu. Mariusz Fyrstenberg opowiada o tym jak wygrać z bliźniakami.

Jutro gracie z Bryanami, raz już z nimi wygraliście. Jakie mają słabe strony? Jak trzeba grać, żeby ich pokonać?
Mariusz Fyrstenberg: Niestety nie mają zbyt wielu słabych stron. Jeden zdecydowany minus to backhand Boba. Grając z nimi trzeba od początku być maksymalnie skoncentrowanym. I tą koncentrację powinno się utrzymać do ostatniej (wygranej) piłki. Opisałbym to tak, że trzeba się przygotować na zagrożenie z ich strony przez cały czas trwania meczu. No i jak się gra z bliźniakami, to łatwo jest stracić swój serwis. Znacznie łatwiej, niż w przypadku innych par. Doskonale returnują i potrafią szybko wykorzystać chwile niepewności przy podaniu przeciwnika.

Czy bracia Bryan to taki "deblowy Federer", a zwycięstwo nad nimi ma szczególny wymiar?
- Dobrze powiedziane, Bob i Mike to „deblowy Federer”. Wygrali prawie 60 tytułów. Głównie Wielkie Szlemy oraz turnieje 1000, czyli te najważniejsze. Wiadomo, że każdy chce pokonać Federera, a w przypadku debla, braci Bryan.

Fyrstenberg, Matkowski i bracia Bryan. Gra treningowa podczas turnieju Masters Cup Shanghai 2008 / Fot. D.FyrstenbergCzy jakoś specjalnie przygotowujecie się do meczu z najlepszym deblem świata ostatnich lat? Mentalnie? Taktycznie?
- Taktycznie zdecydowanie tak, ale nic nie mogę zdradzić. A mentalnie to tak, jak przed każdym meczem. Nie dzielimy meczy na łatwiejsze i trudniejsze, bo to było by zgubne myślenie. Zawsze chcemy wygrywać i dać z siebie maksimum podczas meczu.

Często trenujecie z amerykańskimi bliźniakami. Wygrywacie na treningach?
- Czasami z nimi wygrywamy. Może to dziwne, ale w meczu o punkty łatwiej z nimi wygrać niż podczas treningu. W meczu jest więcej szans, na treningach są mocniejsi. Podczas meczu dochodzi jeszcze „głowa”, czyli odporność psychiczna, a z tym bywa różnie w meczach o stawkę. A może dlatego tak się mobilizują przy naszych pojedynkach treningowych, bo zawsze gramy o 10 dolców.

Co jest powodem ich dominacji w deblu w ostatnich latach?
- Do tego co mówiłem o Bryanach wcześniej, dodać trzeba siłę fizyczną i atuty Mike’a - serwis i return. Fizycznie górują nad większością par deblowych. Ale ostatnio potrenowałem trochę na siłowni, więc jestem dobrej myśli przed tym meczem (śmiech).

Gdybyś miał postawić duże pieniądze na to, kto w tym roku zakończy sezon jako nr 1, to obstawiłbyś parę Nestor / Zimonjic czy braci Bryan?
- Postawiłbym jednak na parę Nestor / Zimonjic. Wyniki mają podobne, ale w bezpośredniej konfrontacji częściej wygrywa debel Nestor / Zmonjic. Bryanowie nie potrafią z nimi grać, można powiedzieć, że Nenad i Daniel im „nie leżą”. Ale nie postawię na to swoich pieniędzy. Nie bawię się w hazard (śmiech).

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w jutrzejszy meczu.

Rozmawiał Nikodem Jaworski
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie test2.netbird.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.