Na portalu YouTube.com pod jednym z teledysków zespołu JaConfetti jeden z komentarzy brzmiał: "They are hot, fobulous and so inspieing" - zagraniczny internauta miał rację. Kilka tysięcy ludzi, fanów dwóch pań z Danii, ale i nie tylko doskonale bawi się pod sceną. Styl muzyki jaki proponują to tzw. avant-pop z domieszką hip-hopu.
Zaraz po nich wejdzie dwudziestu artystów wedle projektu Andrzeja Smolika, jednego z najwybitniejszych polskich producentów. Jednym z artystów będzie Gaba Kulka, z którą udało mi się porozmawiać.
Rafał Konieczny: Jak zapoznałaś się ze Smolikiem?Gaba Kulka: Poznaliśmy się jakiś czas temu, przy okazji drobniejszych projektów muzycznych. Pisałam teksty dla Andrzeja, dziś jeden z nich zaprezentujemy na scenie, co sprawia, że ten wieczór będzie dla mnie wyjątkowy.
I co dalej?- Co dalej to czas pokaże. Liczę, że będę dalej współpracowała z Andrzejem i mam nadzieję, że wciąż będzie mnie zapraszał do swoich projektów.
Widziałem twój występ na Open'erze, gdzie była ogroma publika...- No tak, tutaj jest trochę mniejsza. Może jest to spowodowane paradoksalnie tym, że impreza jest otwarta i odbywa się w centrum miasta? Nieważne jednak ile osób jest przed sceną. Liczy się jaka energia bije z publiczności, będę przyglądała się pierwszym pięćdziesięciu rzędom.
Orange Warsaw Festival trwa. Przed nami Smolik oraz Razorlight.