Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174617 miejsce

Gabryś: rajd motywuje mnie do działania

Zbigniew Gabryś, jeden z najlepszych polskich kierowców rajdowych, jest miłym i skromnym człowiekiem. I chociaż właśnie miał wyjechać zaraz na kolejny rajd udało się z nim porozmawiać.

Zbigniew Gabryś w samochodzie rajdowym. / Fot. http://gabrys.pl/Co takiego emocjonującego jest w sporcie, który nie przynosi zysków finansowych? Czy taki sport ma w ogóle sens?
Wiem, że kiedy wysiłek, jaki włożymy w naszą pracę, nie przynosi pieniędzy, to wydaje sie on być bezsensowny. Ale nie da sie ukryć, że ten sport to ogromna dawka adrenaliny! Jest wyjątkowy, a najbardziej w nim lubię rywalizację i szybką jazdę! Bo przecież o to w tym sporcie chodzi (śmiech).

Od jak dawna się ścigasz?
Interesuję się rajdami od małego, ale uprawiać ten sport zacząłem dopiero w 1999 roku. Wówczas po raz pierwszy wystartowałem w Rajdzie Wisły i zająłem trzecią pozycję.

Czy rajdy są dla Ciebie dużym przeżyciem? A może uprawiasz je dlatego, żeby rozładować napięcie?
Dla mnie ten sport nie wywołuje takiego stresu, jakiego ludzie doświadczają na co dzień. Ani też nie rozładowuje u mnie napięcia. To raczej sport motywujący do działania. Każe się skupić i być czujnym. Uprawiam go dla podwyższenia adrenaliny.

Jak przygotowujesz się do rajdów?
Pewnie jak każdy rajdowiec, muszę na początku przetestować samochód, którym będę się ścigać. Jeśli chodzi o mnie, to dla wzmocnienia psychicznego i fizycznego, korzystam z basenu oraz biegam wieczorami.

Czy oprócz rajdów interesujesz się jeszcze jakąś inną dziedziną sportu?
Interesuję się każdym sportem. Kiedyś uprawiałem strzelectwo sportowe i muszę się pochwalić (śmiech) wielkimi osiągnięciami w tej dziedzinie. Jestem wielokrotnym Mistrzem Polski.

Jaki konkurs sprawił Ci największą radość?
Największą radość sprawiły mi dwa konkursy: pierwszy, który odbył się 2 lata temu w Krakowie – 1.Rajd Wawelski Getin-Subaru, a drugi, niedawny - 3. Rajd Lotos Baltic Cup.

Co może być najgorsze dla rajdowca podczas jazdy?
Nagłe pogorszenie się stanu samochodu, którym się jedzie, wywołuje największy stres. Zepsuty samochód nie może jechać z maksymalną prędkością. A przecież to właśnie szybka jazda jest podstawą sukcesu.

Czy uważasz, że ten sport jest tylko dla tych, których na niego stać? Czy jest on naprawdę drogi?
Przyznaję, ten sport jest bardzo drogi. Najbardziej chodzi tu o sponsorów, których praktycznie nie da się pozyskać przy sportach motorowych. Ale jeśli komuś naprawdę zależy na przystępowaniu do konkursów rajdowych i przede wszystkim kocha ten sport, to potrafi zdobyć pieniądze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.