Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8604 miejsce

"Gadał dziadek do obrazu..." czyli jednostronna komunikacja

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-09-28 19:23

Z dzieciństwa pamiętam wierszyk Kierownika Szkoły Podstawowej, bo dyrektorów jeszcze wówczas było. Tak, to było dawno, ale prawda. "Cud się stał pewnego razu Dziad przemówił do obrazu A obraz do niego ani słowa i taka była ich rozmowa.."

Jeżeli poszukujemy reliktów dawnych epok w sferze obyczaju, z pewnością będzie nim zjawisko jednokierunkowej komunikacji między ludźmi. To bardzo wyrafinowane narzędzie wpływu człowieka na człowieka.Przez tysiąclecia doskonalono techniki manipulacji tłumami, począwszy od okresu boskich faraonów, poprzez władztwo książąt i królów, aż po współczesne korporacje finansowe. Jak to działa? Otóż, przypomnijmy sobie, choćby z lektury Prusa, jak niedostępny był faraon i kapłani dla szeregowego żołnierza, nie wspominając już o zwykłym fellachu. Książęta i królowie także pojawiali się w otoczeniu szczelnego kordonu dworskiej świty i przybocznej gwardii. O rozmowie z nimi można było tylko śnić.

Historia lubi się powtarzać


Każdy z naszych prześwietnych antenatów znał żelazne przykazanie: "Milcz i czekaj, aż się do ciebie odezwą!". W innej wersji brzmi to bardziej swojsko: "Smirno! Ruki pa szwam!!!" To samo słyszą dzisiaj uczestnicy wszelkich naborów i eliminacji na stanowiska pracy w firmach organizujących swego rodzaju castingi: "Don't call us. We will call You". Jednocześnie wszędzie rozlegają się nawoływania do aktywności, aby wziąć los w swoje ręce. Gdyby jednak każdy chciał poważnie traktować te hasła i zainteresować swoją osobą pracodawcę przez internet, gorzko się rozczaruje. Website firmowy posiada co prawda mail kontaktowy, ale istnieje niewielu, którzy otrzymali coś więcej w odpowiedzi na swoją ofertę niż bezosobową formułkę z podziękowaniem za zainteresowanie "Naszą firmą".

"Szukam człowieka"


Dzisiaj Diogenes biegający z zapaloną świeczką, wołający tak do ludzi w biały dzień, sypiający w beczce wzbudziłby jedynie poruszenie, jakie wywołują lokatorzy nadwiślańskich kanałów. Jeżeli biedny człowiek nie ma możliwości wpływu na własny los, to może altruistycznie pokusimy się o wpływ na los kraju i wejdziemy na strony partii politycznych, instytucji wyższej użyteczności publicznej, fundacji, którym przyświecają szlachetne cele. Jednak tu także napotykamy na problem. Możesz klikając w Pajacyka, nakarmić głodne dziecko i wpłacić na podane konto subwencję, ale bezpośredni kontakt jest praktycznie uniemożliwiony przez konstrukcję strony. Website to prezentacja poczynań instytucji, jej historii oraz konkurs piękności zatrudnionych w firmach osób. Mnóstwo informacji o szczytnych ideałach, intencjach, osiągnięciach, ale żadnej woli porozumienia z kimkolwiek spoza ścisłego grona wybrańców. Można wysłać list, który utonie w powodzi podobnych wiadomości, albo co gorsza zostanie uznany przez system za spam. Jednak nie generalizujmy.
W sieci jest mnóstwo przyjaznych stron firmowych, ale zapewniam, że wynik takiej korespondencji jest zerowy. Strony te niewiele mają do zaoferowania w kontakcie z internautą, ale przynajmniej się starają. Jednak jeśli chcesz się dowiedzieć się więcej o programie intrygującej Cię partii politycznej, musisz przeczytać dwustustronicowy plik tekstowy z deklaracjami polityków.

Jedyna zasada to brak zasad. Prawda jest grą pozorów


Poprawka - nie polityków lecz ekspertów, którzy piszą im przemówienia i prostują każde wypowiedziane publicznie głupstwo. Masz pytania?... Pozostaną bez odpowiedzi, bo z nikim o nich nie porozmawiasz.
Jak to nie? - obruszasz się. Mamy przecież w końcu demokrację, a ona zapewnia każdemu obywatelowi... swobodę wypowiedzi.

Znasz swoje prawa, więc pójdziesz na konwencję wyborczą, gdzie wykrzyczysz co najwyżej kilka ostrych słów, może jeszcze jakąś złotą myśl? Ten wybraniec mi się podoba, to mnie w nim zachwyca, co innego denerwuje, a tych panów najchętniej to bym wysłał na księżyc. Jeśli ktokolwiek to zarejestruje, słowa te staną się najwyżej sensacyjnym news'em, chwilową ciekawostką.
A tobie przecież chodzi o poważniejsze potraktowanie własnych racji i wątpliwości. Pisz więc na Berdyczów albo...

Nawet nie wiesz, na co cię stać


...idź do urn i zagłosuj! W ten sposób wreszcie się odegrasz. Wchodząc za kurtynę zachowujesz się, jakbyś miał na sobie czapkę niewidkę. Zamaszystym ruchem skreślasz znienawidzonych samozwańców, a dla ulubieńców możesz namalować kwiatek albo nawet własną, uśmiechniętą twarz. Ferdynand Rymarz mówi, że to nadal będzie ważny głos. Możesz więc do woli załączać karykatury gnomów, osobliwości i złoczyńców zasiadających w tym niesamowitym Sejmie. Tym razem kierunek komunikacji odwraca się w twoją stronę. Nawet, jeśli zechcą dobijać się do ciebie, abyś zmienił zamiar, zachowasz się, jak oni do tej pory traktowali ciebie. Jedyny urok jednostronnej komunikacji tkwi w zaspokajaniu miłości własnej i małostkowych tęsknot.

Ślepi i głusi na twoje pytania, nie zainteresowani twoimi argumentami otrzymają jedyną recenzję i wyrok, na jaki cię stać. Niewielka to satysfakcja. Fakt, fakt... jak mówią kaczki, ale jeżeli tych wrzuconych do urn recenzji będzie wystarczająco wiele, można liczyć na zmiany. Ktoś może wreszcie zrozumie, że rozmowa z nami -
spokojna, uczciwa i rzeczowa, naprawdę jest konieczna. Sędziwy dziś Tadeusz Różewicz radził za młodu:

"Kochani ludożercy,
nie zagryzajmy się nawzajem
bo nie zmartwychstaniemy
naprawdę".

Dwukierunkowa komunikacja, informacyjna autostrada, jakie to proste - o tym mówił Amerykanom i całemu światu do znudzenia wiceprezydent Al Gore, mając na myśli kontakt na dużo wyższym poziomie. Myślę jednak, że warto zacząć nawet od tak niskiego poziomu - od parteru. Wtedy, być może będzie lepiej... myślę, że na pewno.


Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

+;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+/ Słusznie, od tego należy zacząć.

Pójdźmy głosować!; zadecydujmy wspólnie o powyborczym modelu Polski.

Aby nie stało się tak jak w 2005 r., gdzie 10% głosujących "ubrało" nas w IV RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.09.2007 23:39

:)
Nie bedzie lepiej:)
Ale (+), bo mi sie podoba:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij