Facebook Google+ Twitter

Gajewska, Warchulska i Szymańczyk jako "Trzy siostry" Czechowa

Teatr Dramatyczny w Warszawie wystawia sztukę Antoniego Czechowa w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. Komediodramat robi wrażenie i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Plakat przedstawienia: Antoni Czechow miał 40 lat, kiedy w 1900 roku napisał "Trzy siostry". Rok później poślubił Olgę Knipper, która często grała główne role w scenicznych adaptacjach jego dramatów. Aktorka była ulubienicą reżysera Konstantego Stanisławskiego, który rozsławił Czechowa w teatrze. Antoni Czechow napisał 10 sztuk teatralnych, m.in.: "Mewę", "Wujaszka Wanię" czy "Wiśniowy sad". W 1974 roku Aleksander Bardini zrealizował spektakl TVP "Trzy siostry", w którym zadebiutowały Krystyna Janda i Joanna Szczepkowska. W przedstawieniu Małgorzaty Bogajewskiej zobaczyć można m.in. Annę Gajewską, Agnieszkę Warchulską, Annę Szymańczyk, a także Adama Ferencego.

Olga, Masza i Irina - trzy siostry, razem z bratem Andrzejem od 11 lat żyją w prowincjonalnym miasteczku, znacznie oddalonym od Moskwy, z której pochodzą i do której pragną wrócić. Rodzeństwo zostało tu zesłane z powodu ojca - generała brygady, który już nie żyje. W Moskwie mieliby zapewnione dostatnie życie, lecz Andrzej, szalenie zakochany, przekazuje swojej nowo poślubionej żonie cały spadek, który ona trwoni, co w gruncie rzeczy uniemożliwia wszystkim powrót. Olga (Anna Gajewska) to najzaradniejsza z sióstr. Pracuje w szkole jako nauczycielka i choć praca nie daje jej satysfakcji, jest pomocną i serdeczną osobą. Masza (Agnieszka Warchulska) natomiast jest kobietą, która nie wie czego chce. Jako młoda osoba poślubia mężczyznę, który nie spełnia jej oczekiwań. Z tego powodu jest wiecznie przygnębiona, zamknięta w sobie, pochłonięta tylko własnymi myślami. Irina (Anna Szymańczyk) to najbarwniejsza z sióstr. Na scenie wydobywa się z niej najwięcej emocji: euforia, radość, miłość, szaleństwo, rozpacz, bunt, a także zwątpienie.

"Trzy siostry" to opowieść o życiu w klatce własnych oczekiwań. Postacie wydają się być niezdolne do życia we współczesnym świecie. Marzą tylko o powrocie do Moskwy, której wspomnienie opanowuje ich myśli i uczucia. Moskwa jest dla nich mityczną krainą, wierzą, że w niej odnalazłyby szczęście. Tytułowe trzy siostry są głęboko rozczarowane swoją egzystencją, dlatego w dramacie panuje atmosfera pełna melancholii, lenistwa, poczucia niemocy. Pojawia się też mała dawka humoru, co czyni ze sztuki nie sam dramat, lecz właśnie komediodramat.

Przedstawienie robi wrażenie i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długi czas, zapewne dlatego, że trochę przypomina życie każdego z nas. Trudno więc obiektywnie od razu po wyjściu z teatru napisać recenzję. Przyznam się szczerze, że początkowo miałam bardzo mieszane uczucia. Podobała mi się gra aktorska, aktorzy dali z siebie wszystko na scenie, idealnie pokazali targające nimi emocje, lecz cały przygnębiający nastrój, spowodowany wątkiem głównym i pobocznymi sztuki nie przypadł mi do gustu. Z perspektywy czasu zaczynam doceniać komediodramat Czechowa. Jest w nim coś więcej, czego nie sposób wyrazić słowami. Warto wybrać się na tę sztukę i przeżyć katharsis, oczyścić nasze myśli z codziennych spraw i nabrać do nich dystansu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.