Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32248 miejsce

Gala KSW: "Pudzian" zmiażdżył "Butterbeana", Saleta udusił Najmana

Współautorzy: Katarzyna Karaś

Saleta pokonał Najmana, a "Pudzian" w ekspresowym tempie uporał się z "Butterbeanem". Walka trwała niecałą minutę.

 / Fot. PlakatO godz. 20 rozpoczęły się walki w ramach gali KSW. Głównym wydarzeniem wieczoru była walka Mariusza Pudzianowskiego z "Butterbeanem" Esch.

"Butterbean" jest przekonany, że pokona "Pudziana". Zawodnik określany jest mianem "Króla 4 rund." Właśnie zazwyczaj tyle potrzebował, by posłać przeciwników na deski. Zapowiedział, że Pudzinowskiego czeka podobny los. Polskim fanom obiecał zaś niezapomniane wrażenia, jakich ma dostarczyć widok prawdziwego mistrza w akcji.

Pudzianowski ocenia swoją formę na 85 proc. Dzięki zbiciu wagi do 118 kilogramów spodziewa się on zwiększenia swej mobilności w ringu.

Faworytem bukmacherów jest "Pudzian", ale za "Butterbeanem" przemawia ogromne doświadczenie oraz... waga. Nie wiadomo ile dokładnie waży zawodnik - wskaźnik wagi zatrzymał się na 200 kg, maksymalnym limicie. Pudzianowski jednak się nie obawia i zdradza swoją taktykę: zamierza obalić przeciwnika i w ten sposób sprawić, by "Butterbean" stracił część swoich atutów.

Oficjalne ważenie przed walką:


Nie mniejszych emocji dostarczy walka Najmana z Saletą. Saleta jest pewny swojego zwycięstwa, wyznał, że zamierza "skopać przeciwnikowi tyłek". - Nie znokautuję go łaskawie w 40. sekundzie walki. Zamierzam pomęczyć go jak najdłużej się da - twierdził na konferencji poprzedzającej walkę Saleta.

Najman oznajmił, że w żaden sposób nie dążył do walki z byłym mistrzem interkontynentalnym federacji WBC i IBF. Jednak poczuł się do niej zmuszony w wyniku licznych prowokacji, jakich miał dopuszczać się Saleta, w tym nazywając go "tchórzem." Na dowód szczerości swych intencji zapowiedział, że honorarium za walkę przekaże na cele charytatywne. Na koniec zadeklarował, że ewentualna porażka zmusi go do zawieszenia rękawic na kołek.

- To będzie wyjątkowa gala. Będzie to już druga, po Polsat Boxing Night, organizowana przez nas impreza w Atlas Arena. Można powiedzieć, że będzie to największa gala MMA w Europie - powiedział Martin Lewandowski, założyciel federacji KSW.

Relacja z walk:



WALKA WIECZORU: MARIUSZ "PUDZIAN" PUDZIANOWSKI - ERIC "BUTTERBEAN" ESCH

"Butterbean" pojawił się na ringu. Dołączył do niego "Pudzian" w koszulce z napisem "Napędzany przez silniki". Wejściu "Pudziana" towarzyszyła piosenka, którą śpiewał jego brat. Słowa piosenki to m.in. "Nie igraj z nim, bo to się skończy źle (...) Za chwilę zacisną się stalowe kleszcze...". Następnie odśpiewano hymny obu państw: USA i Polski. Cała widownia jest za Mariuszem!

Runda 1. Niemal na samym początku Pudzianowski agresywnie rzucił się na przeciwnika, obalił go na deski i zadawał mnóstwo ciosów. Walka zakończyła się niemal natychmiast: Butterbean miał dosyć, poddał się - Pudzianowski wygrał! Zwycięzca: Mariusz "Pudzian" Pudzianowski

Po walce, w rozmowie z Mateuszem Borkiem, Pudzianowski podziękował swoim trenerom za ciężką pracę i 4 miesiące przygotowań, po czym ogłosił, że idzie na tygodniowy urlop i znowu wraca na salę. Podziękował również łodzianom za wspaniały doping.

Jan Błachowicz - Daniel Tabera

Tabera agresywnie rozpoczął walkę, zepchnął przeciwnika do narożnika. Błachowicz obalił rywala, Tabera jednak dobrze się bronił. Prawie 15 tysięcy kibiców dopinguje Błachowicza - niewątpliwie pierwsza runda należy do niego. Walka wróciła do stójki, po chwili Polak znowu obalił Hiszpana.

W drugiej rundzie trwała twarda walka o pozycję. Tabera zadał 3,4 ciosy przeciwnikowi, Błachowicz jednak szybko odzyskał przewagę. Polak w fantastycznym stylu wygrał walkę, zdobywając mistrzostwo! Zwycięzca: Jan Błachowicz

Krzysztof Kułak - Daniel Dowda

Walka była bardzo równa. Prowadził Kułak, który przeważał w stójce. Niewiele brakowało, a wygrałby przed czasem; sędziowie jednak zdecydowali, że będzie dogrywka. W dogrywce od początku przeważał Kułak i wygrał jednomyślną decyzją sędziów. Zwycięzca: Krzysztof Kułak

Niko Puhakka - Danny Van Bergen

Puhakka od początku przeważał i kontrolował sytuację. Przeciwnikowi nie pozostało nic innego, jak tylko się bronić. Podobnie było w drugiej rundzie: Puhakka nie dawał rywalowi żadnych szans na wykonanie jakiegokolwiek ciosu. Sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości: do finału awansował Fin. Zwycięzca: Niko Puhakka

Maciej Górski - Michał Mankiewicz

W pierwszej rundzie walka toczyła się przede wszystkim w stójce - Mankiewiczowi tylko raz udało się przewrócić rywala. W drugiej rundzie dalej prowadził Górski, Mankiewicz był zmęczony po walce z Reedem. Zwyciężył Górski, który będzie walczył w finale. Zwycięzca: Maciej Górski

Przemysław Saleta - Marcin Najman

Najman agresywnie rozpoczął walkę, zasypał przeciwnika gradem ciosów. Salecie udało się odzyskać przewagę i przedramieniem "udusić" rywala. Zwycięzca: Przemysław Saleta

Mańkowski - Niko Puhakka

Polak agresywnie rozpoczął walkę, kilka razy udało mu się obalić rywala na ziemię. W drugiej rundzie rzucił rywalem o ring, co wywołało ogromny entuzjazm na trybunach. Puhakka jednak kontrolował przebieg walki, dostrzegł chwilę słabości przeciwnika i duszeniem "anakonda" zmusił go do poddania. Zwycięzca: Niko Puhakka

Artur Sowiński - Danny Van Bergen

Walka była bardzo zacięta. W stójce zdecydowanie lepszy był Sowiński - Van Bergen widząc, że przeciwnik jest lepszy, obalił go na ziemię. W drugiej rundzie Polak popełnił błąd, później próbował zakończyć walkę dźwignią na łokieć. Bitwa nie dała jednak rozstrzygnięcia, sędziowie zarządzili dogrywkę, którą wygrał Van Bergen. Zwycięzca: Danny Van Bergen

Maciej Górski - Kazuki Tokudome

Walka rozpoczęła się od wymiany uderzeń w stójce. Kilka ciosów padło na głowę Japończyka, ale Tukodome szybko zareagował i przejął prowadzenie. "Góral" świetnie się bronił, walka była bardzo zacięta. Wreszcie wspaniałym kopnięciem Górski znokautował Tukodome, zostając zwycięzcą 2 ćwierćfinału! Zwycięzca: Maciej Górski

Michał Mankiewicz - Paul Reed

Pojedynek rozpoczął się po myśli Mankiewicza: zawodnik prowadził i niewiele brakowało, aby wygrał przez założenie dźwigni na bark. Reed jednak umiejętnie się bronił. W drugiej rundzie Szkot był aktywniejszy, Polak opadł z sił. Sędziowie uznali go zwycięzcą pojedynku - miał dużo szczęścia, ponieważ nie pokazał nic godnego uwagi. Zwycięzca: Michał Mankiewicz

Program KSW 14:

Walka wieczoru:
Mariusz Pudzianowski (118 kg) - Eric Esch (+ 200 kg)

Finał turnieju w wadze półciężkiej:
Jan Błachowicz (93 kg) - Daniel Tabera (92,7 kg)

Krzysztof Kułak (83,6 kg) - Daniel Dowda (84,2 kg)
Przemysław Saleta (101 kg) - Marcin Najman (100 kg)

Turniej wagi lekkiej:
Michał Mankiewicz (69.7 kg) - Paul Reed (70 kg)
Maciej Górski (69.8 kg) - Kazuki Tokudome (69.9 kg)
Artur Sowiński (70 kg) - Danny Van Bergen (69.7 kg)
Borys Mańkowski (70,15 kg) - Niko Puhakka (70,0 kg)

Walki można obejrzeć na Polsacie.

Czytaj także:
Relacja z konferencji przed galą

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

TOMASZ
  • TOMASZ
  • 13.05.2012 08:41

JESZCZE TROCHĘ I NA PUDZIANA NIE BĘDZIE KOZAKA BRAWO PUDZIAN BĘDZIESZ NAJLEPSZY WYMIATA I TA SILĄ I TE CIOSY MYŚLĘ JESZCZE ROK I MISTRZ ŚWIATA A FARTA TO MAJA POLACY CO WIEDZA WSZYSTKO NAJLEPIEJ I MAJA SPANIELE DROGI I SUPER POLITYKÓW BRAWO

Komentarz został ukrytyrozwiń
KAsTaSza
  • KAsTaSza
  • 09.11.2010 20:47

Tak mówią tu niektórzy że Esh to nie przeciwnik,że Pudzian tu nic nie pokazał.A więc idźcie i pokażcie jak walczycie z takim butterbeanem. Jak glebnie na was to nie będziecie umieli oddychać,a 200kg.przewrócić to nie jest tak łatwo.W stójce szans z nim prawie 0 miał to fakt,ale parter to był grób dla Grubego.I jeszcze ta mentalność zjebana u niektórych.Polak przegrywa-źle,Polak wygrywa jeszcze gorzej. Kamil Bieńko napisałeś o Kułaku,Dowdzie a masz pojęcie ile oni walczą w MMA a ile Pudzian?No włąśnie najpierw się zastanów a potem pisz.To oczywiste że tutaj dominuje doświadczenie.To już koniec mojej wypowiedzi mam nadzieje że niektórym dałem coś do myślenia.Dziękuje, dobranoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pudzian prezentuje się jak gimnazjalista żuje gumę w każdej sytuacji żenujące zachowanie lub jest uzależniony od gum do żucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czarnulla
  • czarnulla
  • 19.09.2010 17:44

mariusz bie sie jak baba

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomaszu S,
Chyba żaden zawodnik nie ma szans w stójce z Butterbeanem (no wyjątkiem jest chyba tylko Fedor Emelianenko). Pudzian zrobił to co w tej sytuacji to co do niego należało - walkę mógł wygrać tylko w parterze. Po 40 sekundach w świetny sposób wywrócił Eirca, 30s. solidnego okładania pięściami i po walce.

Bartku Bieńko,
Wstyd walczyć z takim przeciwnikiem? Chyba za mało śledzisz MMA. Wystarczy trochę youtouba pośledzić, aby popatrzeć co Esch robi z ludźmi na ringu.

Brawo Mariusz!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sławek
  • Sławek
  • 19.09.2010 14:42

@Roberto - ten utwór to "Du hast", zespół Rammstein.

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartek O.
  • Bartek O.
  • 19.09.2010 14:03

Tomasz s. Jesteś zwykłym napinaczem i nie powinieneś mieć nic do powiedzienia, bo nie myślisz, dajesz tylko dojść do głosu swojej zwykłej zawiści. Żal mi takich ludzi. To jest ksw, walczy się żeby wygrać. To butterbean nie nadaje się do walk w mma bo po obaleniu nie jest w stanie wstać (zapewne nawet wtedy gdyby nikt na nim by nie leżał, też by nie wstał).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz s.
  • Tomasz s.
  • 19.09.2010 13:13

Saleta takie walki to morze uprawiac w parku a nie na ringu

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz s.
  • Tomasz s.
  • 19.09.2010 13:06

Uwazam ze pudzian nie mialby zadnych szans walczac w stjce z grubasem!!! Pudzianowski nie nadaje sie do zadnych walk!!!!! Wczorajsza walka to porazka dla pudziana wstyd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zobaczyłem tego człowieka z USA, to nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać... Wstyd walczyć z takim przeciwnikiem, ale z drugiej strony musi być show. Dlatego takie walk, jak ta w KSW bardziej mi przypominają stary, pozorowany wrestling, niż prawdziwą bijatykę. Zresztą cały ten ''Dzień Sądu'' miał obfitować w krew, a po tym jak Pudzian walił w łeb tego Butterbeana nie widziałem ani kropli... Boks jest już brutalniejszy. Co do Pudziana, to myślę, że nie miałby najmniejszych szans z Kułakiem, Dowdą i kilkoma innymi, którzy widać, że mają o tym sporcie pojęcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.