Pozycja materiału w rankingach:
W 74. plebiscycie "Przeglądu Sportowego" i Telewizji Polskiej zwyciężył Robert Kubica (nagrodę na gali odebrał menadżer kierowcy). Drugie miejsce zajął gimnastyk Leszek Blanik, a trzecie kulomiot Tomasz Majewski.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jarogniew Milewski 09.01.2009 18:25
Dla mnie największym wydarzeniem sportowego roku 2008 była formuła 1 z udziałem Kubicy. Wiem, że można się nie znać na F1. Moja żona na przykład nie zna się i uważa ten sport za wybitnie nudny. Ale prawda jest taka, że większej kasy, emocji i widowni nie ma w żadnym innym sporcie na świecie. Ludzie, którzy uważają, że kierowaniem bolidem z prędkością 300km/h przez parę godzin to bułka z masłem i żaden sport, lepiej żeby nie wyjeżdżali na miasto.;) A jeśli mierzyć popularność Kubicy na świecie to (w sezonie F1) wygrywa chyba dziś nawet z Wałęsą. Według mnie Kubica i długo, długo nic. No może jakiś olimpijczyk, ale kto na świecie pamięta jakieś nazwisko Polaka z Olimpiady? Natomiast mierzyć talentu albo medali nie potrafię i nie radziłbym nikomu.
Łukasz Iwanek 04.01.2009 18:26
Na ten temat mam bardzo radykalną opinię, ale zachowam ją dla siebie, bo nie chcę nikogo obrazić. Powiem tylko tyle, że jedynie w takim kraju, jak Polska sportowcem roku może zostać wybrany sportowiec, który nie został mistrzem świata lub olimpijskim. Szanuję bardzo Roberta Kubica, ale przyznawać mu tytuł sportowca roku tylko za to, że znalazł się za podium mistrzostw świata F1 to głębokie nieporozumienie, ale w końcu żyjemy w Polsce, gdzie nie szanuje się sportowców uprawiających niemedialne dyscypliny, a sportowcem roku może zostać piłkarz, który strzelił bramkę na Wembley w przegranym meczu lub kierowca wyścigowy za to że w produkcie marketingowym o nazwie F1 wygrał jeden wyścig.
Marek Iwaniszyn 04.01.2009 18:18
No ja nie neguje wyboru ludzi. Nawet jestem w stanie go jako tako zaakceptować - Kubica z pewnością ciężko pracuje na swoje wyniki - tego też nie chce umniejszać...
Ale jak sobie pomyślę, że najlepszym sportowcem mojego kraju wybrano sportowca, używając argumentu, że w tym sporcie w ogole jest, i że jego największym sukcesem jest jedno zwycięstwo w sezonie i uplasowanie się w generalnej klasyfikacji za "pudłem" to najnormalniej w świecie ogarniania mnie smutek...
Paweł Jędrasiak 04.01.2009 18:18
Nie wiem dla czego, ale dla mnie - kierownaie samochodem/bolidem ma tyle wspólnego ze sportem co ... szachy.
Maksymilian Kocot 04.01.2009 17:28
Natomiast ja uważam, że Robert zasłużył na zwycięstwo. Powiedzcie mi w takim razie: "Kto?", no właśnie kto powinien wygrać ? Wiemy, że Kubica był blisko trzeciego miejsca, pech w ostatnim GP niestety przesądził sprawę. Nasi olimpijczycy byli świetni (nie wszyscy, choć podchodzę do szacunku dla każdego) ale ciągle przegrywają ze sportami bardziej widowiskowymi. Taka jest kolej rzeczy, a Robert nie mógł wygrać jednym głosem...wygrał, bo był najlepszym polskim sportowcem 2008 roku
Łukasz Wolski 04.01.2009 13:03
Wyprzedził wtedy Citko Renatę Mauer-Różańską, dwukrotną mistrzynię olimpijską.
Adam Baranowski 04.01.2009 12:38
Przypomniały mi się czasy, gdy Marek Citko za bramkę strzeloną Anglii został Sportowcem Roku wyprzedzając wszystkich medalistów IO w Atlancie ;-)
Piotr Drzewiecki 04.01.2009 12:35
szczytem Kubicy jest to, że jeździ w F1:) jeste pierwszym Polakiem w historii F1 i to Polakom się podoba, tacy już jesteśmy. Niestety nasze osądy nie zawsze są obiektywne...
Marek Iwaniszyn 04.01.2009 10:49
o, widzę Madzia podzieliła się podobnymi spostrzeżeniami;]
Marek Iwaniszyn 04.01.2009 10:48
No jasne Peter, że lubimy tych którzy są na szczycie. Ale na jaki szczyt wszedł Kubica? Czy mamy być takim narodem, który podnieca się, że jego zawodnik w ogóle startuje w jakiejś dyscyplinie? No bez przesady. Ja nie mam zamiaru umniejszać zasług i sukcesów Kubicy. No ale czy jedno zwycięstwo w normalnych zawodach jest już powodem, żeby stał się najlepszym sportowcem roku? Ludzie!! Przecież on w klasyfikacji generalnie F1 nie stanął chyba nawet na podium!!
Dla mnie dumą większą, radością olbrzymią był Blanik, był Majewski, byli Ci co sobie łódeczką pomykali....i oni wg mnie powinni zająć całe pudło...
A wydaje mi się, że prawda jest i taka, że jak czyjejś dyscypliny na co dzień nie pokazują media, to raczej szansy na końcowy sukces za wielkiej nie ma...
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +4111)