Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29497 miejsce

Galaktyczne prawykonanie w Operze Wrocławskiej

W ten weekend w Operze Wrocławskiej będzie miało niecodzienne wydarzenie. Na scenie wystawione zostaną "Figle Szatana" i "Rękopis" Rafała Augustyna - sztuka specjalnie napisana dla Opery Wrocławskiej.

Rafał Augustyn, Remigiusz Lenczyk, Ewa Michnik / Fot. Sebastian OttenbreitJuż na początku sezonu dyrektor opery Ewa Michnik zapowiadała obecność polskich inscenizacji na deskach opery. 24 i 25 listopada Opera Wrocławska zaprasza na wieczór baletowy, który składać się będzie z dwóch spektakli: "Figle Szatana" i "Rękopis".

"Figle Szatana" napisał Stanisław Moniuszko z Adamem Münchheimerem, jednak partytury zaginęły. Rekonstrukcją muzyki na podstawie szkiców i zapisków kompozytorów zajął się Rafał Augustyn.

Akcja rozgrywa się na balu karnawałowym w operze. Główni bohaterowie to zakochani młodzi ludzie, zazdrosna diablica, senny wodzirej i fertyczna stara panna. Rekonstruktor, w dużej w części nowej partytury, umieścił swoje stylizacje muzyczne, a więc będziemy mieli do czynienia ze zderzeniem myśli i inwencji kompozytorów nie żyjących w jednym czasie.
Bożena Klimczak, Janusz Słoniowski, Tadeusz Zathey, Rafał Augustyn, Remigiusz Lenczak, Ewa Michnik / Fot. Sebastian Ottenbreit

Następnie wystawiony zostanie "Rękopis". Fabuła spektaklu opiera się na książce Jana Potockiego „Rękopis znaleziony w Saragossie”, a muzykę skomponował Rafał Augustyn, specjalnie dla Opery Wrocławskiej. W sobotę po po raz pierwszy zobaczymy sztukę napisaną przez wrocławianina. Niedoceniana muzyka współczesna znalazła swe miejsce w operze. Dzięki "Rękopisowi" Opera Wrocławska powraca do korzeni, ponownie stanie się gospodarzem światowej prapremiery sztuki oraz mecenasem kompozytorów, którzy nie chcą już pisać tylko do szuflady.

Myślę, że nieco ważniejszym elementem składowym tego wieczoru jest "Rękopis", a nie "Figle Szatana". Pani Ewa Michnik zaproponowała Rafałowi Augustynowi napisanie sztuki, na co on szybko się zgodził. Początkowo kompozytor myślał, że "załatwi sprawę szybko" - dużo nut mało pauz. Tymczasem partytura liczy sobie 90 stron, kilkadziesiąt tysięcy nut i zajęła rok pracy. Przed tworzeniem dzieła, autor sięgnął do literatury. Libretto napisała Ewelina Sojecka.

Kiedy artysta zaczyna tworzyć dla zleceniodawcy, wtedy pojawiają sie problemy. - Z kompozytorami jest tragicznie. Do ostatniej chwili piszą jeszcze ostatnie strony partytur, muzycy i dyrygenci zawsze mają z nimi wiele kłopotów, więc my odpowiednio nastraszyliśmy Pana Rafała - jeśli czegoś nie dopisze, to my zakończymy balet w tym miejscu, na którym on zakończył partyturę przed premierą. Cieszę się, że to poskutkowało - powiedziała w trakcie konferencji Ewa Michnik, do czego ustosunkował się Rafał Augustyn: - Rzeczywiście większość kompozytorów pisze na ostatnią chwilę. Nie chcę porównywać się do Mozarta, bo to by wyszło na niekorzyść opery, on pisał w ostatnią noc, ale ze mną tak źle nie jest.
Bożena Klimczak, Janusz Słoniowski, Tadeusz Zathey, Rafał Augustyn / Fot. Sebastian Ottenbreit
Prawykonanie dotyczy tylko "Rękopisu", ponieważ "Figle Szatana" były już wcześniej grane w Warszawie. Wieczór baletowy należeć będzie do Rafała Augustyna, który podejmując się takiego zadania jak rekonstrukcja muzyki Moniuszki i Münchheimera, wziął na siebie ogromną odpowiedzialność.

Tadeusz Zathey / Fot. Sebastian OttenbreitKierownictwo muzyczne nad sztukami objął Tadeusz Zathey, człowiek z ogromnym doświadczeniem, który za sobą ma kilkanaście zrealizowanych spektakli premierowych. Muzykę "Figli Szatana" określa jako "pysznie" zrekonstruowaną. - Przypomina mi tradycje francuskie (...) To będzie płynąć w tej muzyce.- przyznał Tadeusz Zathey i wymienił także inne zalety wrocławskiej inscenizacji: - Pani Ewelina zrobiła bardzo inteligentny skrót, za co jej bardzo dziękuję. Nie ma żadnych przewrotek. Na przykład w "Jeziorze łabędzim" naliczyłem 50 parę przewrotek. Głównym dziełem do wykonania będzie "Rękopis". Ja przyznam sie do tego, że uczyłem się tego całe dwa miesiące, siedziałem całe wakacje i wkuwałem partyturę, która w porywach ma 42 systemy.(...) Zafascynowany jestem ruchem, bo to co wymyśla Pani Ewelina niezwykle mnie inspiruje.
Ewelina Sojecka / Fot. Sebastian Ottenbreit
Koncepcję całości przedstawiła na konferencji prasowej inscenizatorka i choreografka - Ewelina Sojecka. Na wstępie zaznaczyła, że jest urzeczona faktem realizowania prawykonania. - Rafał stworzył libretto instrumentalne, gdzie przypisywał każdemu z instrumentów daną postać. Okazało się, że antropologiczna struktura człowieka i jego biomechanika, a więc i czasy przetrwania poszczególnych ruchów nie nakładają się na trwanie dźwięków, którym przypisał na przykład istnienie postaci na scenie. Stąd mamy do czynienia z nałożeniem się dwóch warstw. - powiedziała Ewelina Sojecka.

Więcej o "Rękopisie" w materiale filmowym.




Podczas wieczoru baletowego zaprezentują się soliści, którzy dołączyli do zespołu w tym sezonie. W Polsce balet nie traktuje się na równi z innymi formami sztuki, zazwyczaj nieco się go dyskryminuje. Natomiast Opera Wrocławska zmienia tory swojej działalności na większą otwartość. Owocuje to między innymi takimi wydarzeniami jak wystawienie "Rękopisu" i "Figli Szatana". Tylko 24 i 25 listopada będzie można ujrzeć i posłuchać tych dwóch inscenizacji. Warto wziąć udział w prawykonaniu galaktycznym (jak żartobliwie nazwał wieczór baletowy Rafał Augustyn), być świadomym faktu, iż jest się wybrańcem, który może zobaczyć "Rękopis" jako pierwszy na świecie.

Zapraszam!

Rezerwacja biletów: http://www.opera.wroclaw.pl/1/index.php?page=2

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.11.2007 23:31

Wyczerpująca praca a zarazem bardzo ciekawa
Gratuluje pomysłowości ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Treliński to swietny artysta, realizował u nas Króla Rogera i zresztą za to otrzymał Wrocławską Nagrodę Muzyczną

Nie ma co ukrywać, że tak a nie inny kształt Opery Wrocławskiej zawdzięczamy Pani Ewie Michnik

Komentarz został ukrytyrozwiń

"+" za pasję i śledzenie tego co się dzieje w operze. A jak czytam, to widzę, że we wrocławskiej operze dzieje się dużo. W warszawskiej tez tak było, póki nie odszedł ze stanowiska dyrektora Mariusz Treliński :-

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Seba!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zazdroszczę Wrocławianom...
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.