Facebook Google+ Twitter

Galaktyczny pościg Barcelony

W Hiszpanii emocje rosną z każdą następną kolejką. Już się wydawało, że Barcelona ma zapewnione mistrzostwo kraju, a tymczasem w obozie madryckiego Realu ponownie odżyły nadzieje na podjęcie równej walki z „Dumą Katalonii”.

Piłkę dosięga nogą Fernando Gago (L) z realu Madryt uprzedzając Henadija Blizniuka (P) z drużyny BATE Borysow w meczu grupy H Ligi Mistrzów, rozegranym w Mińsku, 25 bm. / Fot. PAP/EPA/ANDREI LIANKEVICHGdy Juan de la Cruz Ramos Cano obejmował posadę trenera Realu Madryt, wydawało się, iż „Blaugrana” jest zupełnie poza zasięgiem stołecznej ekipy. Zresztą, przypuszczenia te potwierdziły się już kilka dni później, gdy wracający do Hiszpanii po nieudanej przygodzie z brytyjską piłką trener musiał poprowadzić swój nowy zespół do boju przeciw fantastycznie dysponowanej Barcelonie. Messi i spółka nie pozostawili podopiecznym Ramosa złudzeń.

Pomimo iż dzielnie stawiali oni opór przeciwnikowi przez ponad 80 minut, ostatecznie ulegli na Camp Nou 2:0. Tym samym tuż przed półmetkiem rozgrywek ligowych w największym z krajów Półwyspu Iberyjskiego „Barça” miała już 12 punktów przewagi nad Realem, co w przypadku zespołu znajdującego się w takiej dyspozycji jak wówczas ekipa Guardioli zdawało się być nie do roztrwonienia. Teraz jednak, po 24 kolejkach ligowych „Królewscy” powracają do walki o trzecie mistrzostwo z rzędu.

Nowy trener, nowa nadzieja

Juande Ramos to chyba jedyna osoba, która wierzyła, że Real w tym sezonie ma jeszcze o co walczyć. I tę swoją wiarę zdaje się przelewać na swoich podopiecznych. Od kiedy Hiszpan został trenerem madryckiego klubu minęło nieco ponad dwa miesiące – to niesamowite, że w tak krótkim czasie udało się zupełnie odmienić oblicze tej drużyny. Przede wszystkim poprawiła się jakość gry bloku defensywnego. Jeszcze pod przewodnictwem Schustera, Real potrafił tracić po 3 bramki z takimi „tuzami” futbolu, jak Numancia, Malaga, Getafe, czy trzecioligowy Real Union. W meczu z Sewillą na Santiago Bernabéu Casillas wyciągał piłkę z siatki czterokrotnie.

Tymczasem od przyjścia Ramosa „Blancos” stracili zaledwie 4 gole – z czego połowę we wspomnianym już „Gran Derby”. Sergio Ramos odzyskał błysk z poprzedniego sezonu, a szkolne błędy Cannavaro i Heinze odeszły w przeszłość. Gago i Lass z kolei udowadniają, że i bez Mahamadou Diarry można opanować środek pola. Nawet Iker Casillas od przyjścia Juande zdaje się jakiś pewniejszy w bramce, mimo iż obecny sezon jest dla niego najsłabszym od wielu lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

adtnlsapb
  • adtnlsapb
  • 13.07.2011 18:11

vTtyz1 <a href="http://niodhzzzbsis.com/">niodhzzzbsis</a>, [url=http://jzmdbvapatbf.com/]jzmdbvapatbf[/url], [link=http://dnkzsgascfwz.com/]dnkzsgascfwz[/link], http://kzmzufzddwaf.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taa..... Nawet remis MU udało mi się przewidzieć i tylko ta Barcelona... Chyba dlatego, że nie oglądałam meczu i się obrazili ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

cóż ja myślę ze Atletico sprawi niespodziankę i Diego Forlan strzeli 2 zwycięskie gole Katalończykom.
Wiele powiedzą o obu zespołach dzisiejsze konfrontacje Atletico z Porto i Lyonu z Barceloną. kontuzje będą na pewno...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie w tym wypadku. Jeden zremisowany mecz i jeden przegrany to jeszcze nie powód do zmartwień. Więc się nie martwię tylko obstawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

2 lata temu zaczęło się podobnie i w ostatniej kolejce Real został mistrzem, a jak wiemy- historia lubi sie powtarzać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy się podniecają po dwóch meczach...bez przesady. Jak będą mieli 3 punkty straty to pogadamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic dziwnego, że Barcelona nie wysilała się ostatno w lidze skoro przed nią Liga Mistrzów. Guardiola wie co robi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.