Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Na ekrany naszych kin wręcz przebojem wdarł się szeroko zapowiadany przez media debiut filmowy Katarzyny Rosłaniec - "Galerianki".
Dramat obyczajowy, powstały na podstawie etiudy filmowej, którą reżyserka zrealizowała w 2006 r. jeszcze w szkole filmowej, doskonale prezentuje dramat naszych czasów: samotność młodych ludzi, która staje się przyczynkiem do szukania akceptacji wśród grup rówieśniczych. Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.42)
Wiek: 30 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Miłosz Sakowski 12.10.2009 19:58
Recenzja całkiem wyczerpuje temat mimo że krótka, ale nie zgadzam się z tym co piszesz o języku Mileny - nie jest ani młodzieżowy ani potoczny - to raczej falsyfikat tego co słyszeliśmy w Wojnie Polsko-Ruskiej, zupełnie nieuzasadniony kiedy mówi tak jeden bohater.
To co piszesz o dziewczynach bezproblemowo wczuwających się w swoje role dlatego, że są młode jest moim zdaniem bez sensu, zwłaszcza, że reżyserka wspomina miesiące prób z dziewczynami, podczas których starała się by młode wczuły się w role.
Nie oceniasz zbyt szczegółowo filmu, jedynie czy warto obejrzeć (fajnie, że kończysz refleksją o samym zjawisku) jednak brakuje pazura.
Moim zdaniem film jest ultra słabo opowiedziany, co wynika z braku warsztatu, z którego reżyserka śmieje się w wielu wywiadach.
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)