Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176657 miejsce

Galopujące pióra

Na poprawę humoru publikujemy fragmenty artykułów, które wprawiły nas w bardzo radosny nastrój. Nie podajemy ani autora cytatu, ani tytułu tekstu. Chcemy podejść z dystansem do nadsyłanych przez Was materiałów. Autorów, którzy rozpoznają swoje fragmenty prosimy o nie obrażanie się. Zaczynamy:

"Firma importował głównie pewien roztwór wymyślony i wyprodukowany tam, który dostał zupełnie za grosze. Środek ten polegał na tym, że wpuszczony do morza, jeziora albo jakiegoś innego zbiornika wodnego, opadając na dno przyciągał do siebie fluor, po czym go więził na stałe sklejając ze sobą i opadając na samo dno powodując taką jakby gąbkę z której nie będzie w stanie się z niego wydostać".

"Biorąc pod uwagę fakt że Ambasador Australii poleca współpracę z tamtejszymi firmami, twierdząc że warto, to na pewno warto, a więc ja się przyłączam do słów tegoż ambasadora. Ludzie jak możecie współpracować z Australijską firmą to szukajcie jej (najlepiej poprzez ambasadę Australii) i zaczynajcie współpracę, gdyż warto mieć twarde zaplecze w firmie, a oni chętnie inwestują i to nie tylko w Polsce."

" No i co? rok szkolny zakończony. Wszyscy uczniowie uzyskali promocję do klasy następnej :) świadectwa rozdane, kwiaty wręczone, wiec można teraz się troszkę pouczyć. Nie to nie brednie. Nauczyciele już zapowiedzieli sprawdziany na początku września. No ale nie o tym chciałem. Ogólnie średnia szkoły nie zachwyciła 4.27 to nie za wiele jak na elitarną placówkę oświatową. No wiec za rok trzeba się będzie do nauki przyłożyć. Lepiej jest z frekwencją :) wysoka we wszystkich klasach, i jak zawsze najwyższa w klasach I :) ciekawe czemu ? :) Poza tym zakończenie było całkiem całkiem, a teraz wakacje i zobaczymy co przyniesie następny rok szkolny :)"

"Całe szczęście, że przewodniczący dysponuje elektronicznym dzwonkiem, którym po kilkakrotnym użyciu przywołuje radnych na salę chociaż na czas poszczególnych głosowań. Wtedy pędzą, choć wygląda to, jakby w tym pośpiechu nie znali celu ani wyraźnej przyczyny".

"O małości, wielkości i zależności. Spojrzenie na Kosmos z perspektywy balkonu. Wyjrzałem przez balkon i spojrzałem na rosnący pod nim zielony krzak. Na jednym z liści usadowił się robak. Mimo płatającego często figle wzroku, dostrzegałem każdą żyłkę na liściu. Robak jednak jawił mi się jedynie jako czarna plama. Nagle krzakiem zatrząsł wiatr. Ruszyła się gałąź, z nią ruszył się liść, a na nim robak. Jednak dla robaka, dla którego liść był całym światem, to cała reszta zmieniła swe położenie. Przesunąłem się ja, balkon, cały blok, osiedle, Wszechświat, tylko on niewzruszenie siedział bez ruchu na liściu."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

nieprawdaż? ;)))
bywało też tak:
"Witaj Koszmarze ;)
Masz załatwione wejście na Międzynarodowy Festiwal Kabaretowy Wrocek
2006, w miejscu, gdzie będzie obsługa prasy (trafisz) będą mieli Twoje nazwisko i pewnie coś Ci dadzą (przepustkę dla prasy). Obiecałam, że zrobimy fajny materiał z tego. Jak nie zrobimy, pofatyguję się do Wrocławia i zginiesz w męczarniach z mojej ręki.
Życzę miłego dnia"
Odpowiedź:
"Dzięki Żmijko,
Teraz tylko powiedz, co rozumiesz przez fajny materiał. I jakie masz męczarnie na myśli (rozmarzyła się, ha!)
Pozdrawiam"
To już zupełne archiwum, bo osoba, z którą prowadziłem te przemiłe dialogi już w W24 nie pracuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ciekawe, kto jest autorem tej korespondencji? Brzmi znajomo ;)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to jazda hi hi hi :))) z korespondencji moderacyjnej (wrzesień 2006):
"Mam nadzieję, że się nie obrazisz, tylko potraktujesz to co napiszę z przymrużeniem oka. Po przeczytaniu Twojego tekstu byłam zła. Jak można o odkrywaniu skarbów opowidać jak zromolały kustosz, który własnie oprowadza wycieczkę."
I odpowiedź:
"Ja się nie obrażam na krytykę, wręcz przeciwnie, ale Twój list wymaga odpowiedzi. Odniosłem wrażenie, że zachowujesz się trochę jak rozhisteryzowana nastolatka, który pierwszy raz usłyszała słowo "skarb" w innym kontekście, niż skarb w Srebrnym Jeziorze. Bez obrazy."

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2007 12:16

Z amatora śmiać się najłatwiej. To jak śmiać się z człowieka amatorsko uprawiającego sport, że na setkę pobiegł w 20 sekund. Jakie to zabawne.
Bardziej mnie jednak śmieszą takie kwiatki z twórczości dziennikarzy zawodowych. To jest dopiero ubaw, choć to dla niektórych może być żenujące.

A swoją drogą, skoro już tak ośmieszamy, to mogę tylko napisać, że pewien redaktor z W24 próbował mnie przekonać, że Młodą Polskę datujemy na lata 1918-1939. Nazwiska nie podam, ale jakie śmieszne, co? Ha, ha, ha...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, nie przesadzaj! I proszę, nie rób z siebie obrońcy uciśnionych, bo nikomu nie chodzi o "pastwienie się nad amatorami". Mnie takie kwiatki po prostu wprawiają w dobry humor. Ale rozumiem, że nie wszyscy potrafią odczytać tą publikację w pozytywny sposób. Są również tacy, którzy doszukują się np. złośliwości, wyższości redakcji nad autorami, czego kolwiek. A to już zależy od ogólnego nastawienia do życia i samego siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla zrównoważenia malutki przykład.
Kilka miesięcy temu wysłałem do redakcji tekst, w którym użyłem pojęcia: poznanie intuitywne.
Dostałem taki, pełen dumy mail z redakcji - poprawiono (forma zmieniona w celu utrudnienia poznania płci autora maila) słowo intuitywne - nia ma takie go słowa - na poprawne: intuicyjne. Reszta tekstu ok!!!
Tak, hmm komentować? A może odesłać do lektury dzieł z dziedziny antropozofii w celu uzupełnienia edukacji?
Jak zatem widzicie łatwo przypiąć łatkę "każdemu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakoś dziwnie mi nie do śmiechu! Dlaczego? Agatka wybrała kilka przykładów rzeczywiście rozpaczliwych tekstów. Musimy pamiętać jednak, że wybrane cytaty nie pochodzą z artykułów zawodowych dziennikarzy. Poczytajcie i posłuchajcie bredni w wydaniu zawodówców - włosy (o ile się je ma) "stają dęba".
Dosyć łatwo jest pastwić się nad amatorami. Co się jednak stanie kiedy amatorzy sypną garścią przykładów poprawionych przez szanownych moderatorów tekstów? Równie wesoło będzie? A zapewniam, że mam kilka takich cacuszek.
Apeluję toteż o wspólne milczenie nad naszą nieporadnością. Tym bardziej, że przykłady podaje zawodowiec!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A bo i dziennikarstwem to być nie miało :P
Mam mieszane uczucia - wszyscy się śmieją, a profesjonalnej tłumaczce się podoba ;)
Jak chcesz, mogę podesłać całość :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pff, jakby było się czym przejmować :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.06.2007 19:09

Grzesiek: gratuluje odwagi cywilnej... to mi sie podoba!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.