Facebook Google+ Twitter

Game - Ogame

Fenomen? Możliwe; gra, która przykleja pokolenia do komputera, włada czasem, wyznacza rytm dnia. Czy to nie za dużo jak na cyferki na monitorze?

Jesienne późne popołudnie, wrześniowy wczesny wieczór. Z niezapowiedzianą wizytą do Marcina przyszedł
Daniel. Ja właśnie uskuteczniałam grę w Age of Empire w ramach walki z nudą i nadmiarem wolnego czasu.
- Pokażę wam super grę - powiedział Daniel - gram w nią z Pomidorami (bracia, Tomek i Mariusz - przyp. autora) od jakiegoś czasu, strategiczna.

Jak powiedział tak zrobił. Marcin się zarejestrował. Popatrzyłam i powiedziałam, że to nie dla mnie. Nie ma ludzików, nie ma mapy, statków, ogólnie nie ma nic co by mi się podobało. - Ja na pewno nie będę w to grała - powiedziałam, rejestrując się w tym samym czasie. Marcin był zafascynowany. Włączył urlop, nigdy z niego nie wrócił. Ja gram nadal. To było ponad 2 lata temu.

Gra mnie wciągnęła chyba (!) tylko dlatego, że grałam z ludźmi. Bardzo szybko zawarłam znajomość z kilkoma graczami. Odkryłam forum, na którym można było podyskutować z innymi graczami. Ta gra dla mnie sprowadziła się do forum. W osłupienie wprawiały mnie dyskusje graczy. Ludzie skaczą sobie do oczu z powodu kilku wirtualnych cyferek. Może ktoś i był rewelacyjnym graczem,
"top 1", ale kilka wypowiedzi i ... traci się szacunek. Jak w grze, rewelacyjny zawodnik tak na forum okazywało się, że nic sobą nie reprezentuje. Skupiłam się na forum, na IRCu. Tam gdzie nie stawałam naprzeciw umiejętności gry przeciwnika. Polubiłam aż za bardzo rozmowy z graczami. Rozmowy, które niekoniecznie dotyczyły gry. Ale to moje Ogame, przyjaźnie, znaczące mniej lub bardziej znajomości. Ogame to coś więcej.

Team. Team to grupa ludzi, która w ramach wolontariatu daje się obrzucać błotem całej społeczności graczy. Pomagają zachować porządek w grze, pilnują przestrzegania zasad i regulaminu gry. Mniej lub bardziej humanitarni. Jedni dostają się do Teamu bo chcą pomagać, drudzy by mieć władzę. Jedni i drudzy są tak samo traktowani przez graczy. Zasada jest prosta: Team jest zły. Oczywiście bywają tacy, którzy unikają uogólnień i mają zarzuty wobec konkretnych osób z Teamu ale takich graczy jest niewiele.

Gracze. Grupa ludzi, którzy są na końcu łańcucha pokarmowego. Są kontrolowani przez Team. Team gra, gracze tańczą. Zasilają kieszeń GameForge w ramach płatnych dodatków do bezpłatnej gry. Mają do dyspozycji forum gdzie mogą obrzucać błotem Team i siebie nawzajem. Ogólna zasada: Jesteśmy przeciw.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetny artykuł , o problemie która dosięga coraz więcej ludzi ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł , Plusik dla ciebie. Niestety orientuję się w sytuacji ludzi którzy w to grają i powiem szczerze że ta "głupia" moda dosięgnęła też mnie , nie wiem czym to było spowodowane ? Głupotą ? Naiwność ? Lecz może po prostu młodość ;) Nie wiem czy słusznie można nazwać to fenomenem ale patrząc na sprawę obiektywnie to tak ... Niby trywialne ale wciąga

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.