Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174978 miejsce

Gang złodziei samochodów rozbity

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-09-12 19:09

Choć w Warszawie ginie coraz mniej samochodów, policja nadal walczy ze złodziejami i paserami. Tylko w ostatnich dwóch dniach zlikwidowano 3 duże samochodowe dziuple.

Trzy osoby zatrzymane, odzyskana skradziona Toyota, elementy karoserii samochodowych różnych marek, części, dokumenty, kilka sztuk broni pneumatycznej i wyposażenie pochodzące ze skradzionych aut – to tylko wczorajszy efekt działań stołecznych policjantów podczas likwidacji „dziupli” na warszawskim Targówku i Białołęce.

Magazyny rabowanych w Warszawie samochodów policjanci odkryli w hangarach przy ul. Płochocińskiej. To właśnie tam złodzieje urządzili „dziuplę”, w której przechowywali i rozbierali na części skradzione auta.
- Wczoraj policjanci z wydziału kryminalnego KSP wspólnie z kolegami z Pragi Północ i Żoliborza zorganizowali zasadzkę – mówi sierżant Dorota Tietz z komendy stołecznej. - Kilka minut po 19 wkroczyli do hangaru. Zatrzymali braci: 36-letniego Andrzeja W. i 31-letniego Dariusza W. Mężczyźni byli zajęci rozbieraniem na części srebrnej Toyoty i kompletnie zaskoczeni widokiem policjantów.

Stróże prawa szybko ustalili, że auto skradziono pod koniec sierpnia w Lublinie. Znaleźli i zabezpieczyli samochodowe części, elementy karoserii samochodów różnych marek, dokumenty i faktury, kilka jednostek broni pneumatycznej i inne wyposażenia pochodzące ze skradzionych aut. Przed hangarem w zaparkowanym samochodzie dostawczym policjanci znaleźli przygotowane do wywiezienia podzespoły i elementy karoserii samochodowych, które najprawdopodobniej miały trafić do odbiorców.

W trakcie oględzin pod hangar przyjechał jego właściciel – Tomasz A. (33 l.). Mężczyzna również został zatrzymany. Kryminalni szybko ustalili, że złodzieje korzystali również z garażu przy ul. Kiejstuta na Targówku. Ten adres również sprawdzili. Tym razem był to też strzał w dziesiątkę.

- Pomieszczenie wypełnione było częściami samochodowymi do różnych aut – mówi sierż. Tietz. - Teraz policjanci ustalają, czy pochodzą one z kradzieży. Dzisiaj braciom W. zostaną przedstawione zarzuty paserstwa. Grozi za to do 5 lat pozbawienia wolności. Niewykluczone są dalsze zatrzymania w tej sprawie – dodaje policjantka.

Dwa dni temu pod Pułtuskiem stołeczni policjanci zlikwidowali inną dziuplę skradzionych samochodów, zrabowanych z powiatów otwockiego, mińskiego i nowodworskiego. Odzyskali Audi A6, BMW, Ford Mondeo, 2 Volkswageny Passaty, 3 silniki i karoserię od skradzionych w ostatnim czasie pojazdów. Szybko okazało się, że odzyskany VW został skradziony zaledwie kilka godzin wcześniej w Łomży.

- Właściciel nie zdążył jeszcze zgłosić jego kradzieży – mówi oficer wydziału do walki z przestępczością samochodową Komendy Stołecznej.

Właściciel posesji, Grzegorz P. próbował jeszcze wręczyć policjantom 10 tys. złotych łapówki w zamian za odstąpienie od czynności. Został natychmiast zatrzymany. Odpowie za ukrywanie skradzionych samochodów oraz za próbę wręczenia korzyści majątkowej.

Gdy w 2004 roku powstawał wydział do walki z przestępczością samochodową w Komendzie Stołecznej, w stolicy ginęło średnio 50 samochodów na dobę. Dziś z warszawskich ulic znika codziennie tylko 7 aut. Jednak nie jest to wyłącznie zasługa lepszej pracy stołecznej policji. Co prawda setki złodziei udało się wsadzić za kratki, ale zmniejszył się też popyt na kradzione części. Trudniej jest też sprzedać i zalegalizować kradzione auto. Interes ten przestaje się więc przestępcom opłacać. Jednak daleko nam jeszcze do czasów, gdy będziemy mogli zostawiać auta nie zamknięte przed domem.

Piotr Sieńko, Polskapresse

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.