Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1368 miejsce

Ganges - tragedia świętej rzeki

Ganges od zawsze był przedmiotem adoracji wyznawców hinduizmu. Problem w tym, że rzeka jest obecnie poważnie zanieczyszczona i w związku z tym niebezpieczna dla ludzi.

 / Fot. gbSk, CC2.0Ganges to dla religijnych obywateli Indii źródło wszelkiej pomyślności. Napicie się wody ze świętej rzeki gwarantuje zdrowie, obmycie w niej - oczyszczenie z grzechów. Szczęściem jest także spoczęcie na dnie Gangesu po śmierci.
Szczęściem, ale chyba tylko dla tych, którzy już nie żyją.

Dla żywych, korzystających, a nawet tylko przebywających w pobliżu jej koryta ludzi załatwianie w Gangesie wszystkich (dosłownie) potrzeb może mieć koszmarne skutki.

Dzieci, trędowaci, ukąszeni przez węże są wrzucani do rzeki bez wcześniejszego poddania kremacji. Najbiedniejsi, których nie stać na obrzęd pogrzebowy najbliższych, palą ich przy użyciu papieru lub słomy. Powoduje że wiele części ciała nie ulega spaleniu, a mimo są wrzucane do rzeki. Często więc na powierzchni wody dryfują samotne ręce, głowy, nogi.

W rzece, obok pielgrzymów zażywających kąpieli, stoją zwierzęta załatwiające potrzeby fizjologiczne. Najgorsze są jednak fabryki odprowadzające do rzeki ścieki. To one sprawiają, że Ganges umiera, a poziom jego zanieczyszczenia wielokrotnie przekracza dopuszczalne normy. Przy fakcie, że w 100 ml wody znajduje się 1-1,5 miliona bakterii, picie z Gangesu raczej nas nie uzdrowi (ilość bakterii w 100 ml powinna utrzymywać się poniżej 50). Ilość bakterii wywołuje u pijących wodę ludzi rozmaite choroby, takie jak czerwonka czy tyfus.

Jak donosi "The Sunday Times", G.D. Agrawal (do zeszłego roku główny inżynier środowiska w Indiach) przeprowadza kolejny strajk głodowy. Próbuje w ten sposób zmusić rząd do zwrócenia należytej uwagi na kwestię zanieczyszczenia rzeki. Jak dotychczas podobne próby nie przyniosły żadnego skutku (to trzeci strajk głodowy G.D Agrawala).

Indie są w okresie intensywnego rozwoju. Najwyraźniej nie jest to czas na zajmowanie się kwestiami ochrony środowiska. To smutne, zwłaszcza że właśnie z Indii pochodzą najwcześniejsi obrońcy praw przyrody, jak choćby Mahatma Ghandi.

Nad Gangesem trwa i rozwija się 116 miast, a wśród nich najświętsze miasto Waranasi. Duchowa stolica hindusów jest teraz niestety także stolicą brudu.

Źródła:
Przeglad-tygodnik
Onet.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Powinni to przeczytać Polacy piszący o "ekoterrorystach"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.