Facebook Google+ Twitter

Garguła jeszcze nie jest gotowy do gry

Pech nie opuszcza zawodnika Wisły Kraków. Wydawało się, że Garguła po długim leczeniu znów będzie błyszczał na boiskach Ekstraklasy. Okazuje się jednak, że pomocnik do pełni sił może wrócić dopiero na wiosnę.

Stadion Wisły Kraków / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Wis%C5%82a_Stadium_North_Stand.jpgTak naprawdę to do końca nie wiadomo co dolega Gargule, a portale internetowe i nieoficjalna strona Wisły donoszą o "tajemniczej kontuzji". Zawodnik jeszcze w poniedziałek brał udział w badaniach wydolnościowych, po których już nie zjawił się na żadnym treningu. O jego urazie nie wypowiada się nikt ze sztabu ani również lekarz klubowy. Dopiero w sobotę rąbka tajemnicy uchylił Maciej Skorża: - Łukasz ma wykonywaną serię badań, musimy poczekać. Ale wiele wskazuje na to, że będziemy musieli zmniejszyć obciążenia treningowe dla niego i prawdopodobnie do końca jesieni już nie pojawi się na boisku - czytamy w serwisie wislakrakow.com.

Jak dowiedzieli się dziennikarze "Gazety", zawodnik Wisły miał przejść również badanie USG kontuzjowanego kolana i media właśnie tu doszukują się problemów ze zdrowiem Garguły. Faktem jednak jest, że obecnie przebywa on pod opieką specjalistów od odnowy biologicznej, a klub nie zdradza więcej szczegółów na temat jego zdrowia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No... i Boguski też ma kłopoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:(

Szkoda go.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieje ze na dobre wyleczy kontuzje.
I pokaże po wyleczeniu swoja dobra formę
Bedzie potrzebny Wiśle i reprezentacji.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, faktycznie, nawet jeszcze nie pomyślałem o tym:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby nie powtórzył się scenariusz z Dawidowskim...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.