Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14316 miejsce

Garncarstwo dziedziczne. O ostatnim garncarzu w Wielkopolsce

Garncarzem trzeba się urodzić, a lepienie garnków, by przetrwało pokolenia, musi być autentyczną pasją. W rodzinie pana Józefa Dzieciątkowskiego tej pasji nie brakuje.

 / Fot. Monika DębskaW dobie, kiedy na rynku królują plastikowe lalki i aniołki (przeważnie „made in China”), zupełnie blisko nas, bo w powiecie konińskim, żyje pan Józef Dzieciątkowski, jedyny garncarz w Wielkopolsce.

W swoim życiu wytoczył 700 tysięcy naczyń. Jedynym jego narzędziem jest koło garncarskie – sam je zmechanizował, dziś działa na prąd. Ale nie ma żadnych gotowych wzorów i form, to ręce nadają kształt garnkom, wazonom i donicom. Każde świeżo ulepione naczynie musi odczekać kilka dni, zanim trafi wraz z trzema tysiącami innych naczyń do pieca.

Piec pana Józefa ma już przeszło 20 lat, w przyszłym roku zostanie poddany modernizacji. Naczynie wypiekane jest w piecu przez 18 godzin, w temperaturze 10000 stopni. W tym procesie odpada ok. 5 procent wyrobów, zdaniem pana Józefa to niedużo, choć wiadomo, żaden twórca nie chce tracić swoich dzieł.

 / Fot. Monika DębskaCo dzieje się z nimi dalej? Jeżdżą ze swym autorem po Polsce i zarabiają na siebie i niego, bo garncarstwo to jedyne źródło utrzymania rodziny.

W Poznaniu pana Józefa można spotkać w holu centrum handlowego M1. Poza tym bywa zapraszany na targi rolnicze, festyny, m.in. we Wrześni i Marszewie. W skansenach w Dziekanowicach pod Poznaniem i Kłóbce pod Włocławkiem prócz gotowych wyrobów można też zobaczyć mistrza przy pracy, a nawet samemu wytoczyć garnek.

Pan Józef nauczył się garncarstwa od ojca, ten od swojego taty i tak z dziada pradziada. Ma trzech braci, jeden nawet też garnki lepił, ale kiedyś miał wypadek, odcięło mu trzy palce – ze złości rozbił swoje koło garncarskie, z żalu, że już nic nigdy nie ulepi.

Syn pana Dziewiątkowskiego, 21-letni Łukasz, student transportu, pomaga ojcu, sam też toczy piękne garnki. Pewnie garncarstwo nie będzie jego jedynym zawodem i źródłem utrzymania, ale pan Józef ma ogromną nadzieję, że będzie zajmował się tym dodatkowo, że rodzinna tradycja nie zniknie.

 / Fot. Monika DębskaIdzie zima, a to trudny okres dla rodziny – nie ma targów i wystaw, trudniej coś sprzedać. Dla pana Józefa to czas ciężkiej pracy, trzeba znów zrobić tyle garnków, by było co sprzedawać od wiosny do jesieni (wtedy rzadziej zajmuje się tworzeniem).

Zapytany, czy po tych 40 latach pracy czerpie jeszcze z niej choć trochę radości, odpowiada, że dziś jest już tym zmęczony, ale że cieszy go, gdy wymyśli nowy wzór, dziwi się wtedy, skąd jego stare już ręce mają w sobie tyle mocy. Skromnie nie nazywa tego talentem.

Nie ma strony internetowej ani własnego sklepu, o wizytówkach często zapomina. Ale zapytany o kontakt do siebie zaprasza do Czarnegobrodu, gdzie na pewno przy filiżance gorącej herbaty opowie o swoich garnkach, pokaże miejsce, gdzie wszystko się zaczęło i pozwoli samemu zamknąć kawałek swej duszy w małym garnku lub doniczce.


Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

maria jaskula
  • maria jaskula
  • 13.05.2011 11:58

Kocham wszystko co wiaże sie z kulturą ludowa , podziwiam garncarzy ich zwinne rece, szukam twórców robiących gliniane ptzszki na których można gwizdać, może Pan Józef tez ulepi .Kontakt dyrektor p-la 612921440

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może to był pan Józef. To niesamowicie sympatyczny człowiek - rozmawiając z nim, oglądając jego wyroby naprawdę czuć pasję w powietrzu. Pozdrawiam i dziękuję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy reportaż i świetne zakończenie. Rok temu podczas Niedzieli Palmowej w Łysych spotkałam pana (być może był to właśnie pan Józef), który sprzedawał swoje wyroby, troszkę o nich opowiadał oraz pozwalał wytoczyć dla zainteresowanych ich własne garnki :) Praca połączona z pasją -> to jest to!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij