Facebook Google+ Twitter

Gastronomiczne zamieszanie pośród sejmowych szeregów (video)

Środowe głosowania przetaczają się echem nadal, ale głównie za sprawą gastronomicznego zamieszania jakie zapanowało na sali obrad Sejmu. Andrzej Rozenek (TR) prosił, by posłanka Pawłowicz (PiS) wyniosła brudne naczynia po swojej konsumpcji.

Krystyna Pawłowicz (PiS). By Lukas Plewnia from Berlin, Deutschland (Krystyna Pawłowicz) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons / Fot. Lukas PlewniaWczorajsze wieczorne głosowania nad projektem noweli konstytucji zdały się być posłom cośkolwiek zakłócone. Powodem poruszenia okazała się być posłanka Krystyna Pawłowicz (Prawo i Sprawiedliwość), która pałaszowała posiłek w sposób widoczny, aczkolwiek dystyngowany, pełen gracji i być może nie uświęcony zwyczajami bywalców sali obrad Sejmu. Dość powiedzieć, że reprezentant Twojego Ruchu, poseł Andrzej Rozenek zwrócił się do zebranych w te słowa: "Chciałem powiedzieć, że z trudem mogę się pogodzić z tym, że zamieniono tę izbę w wyszynk, w bar mleczny." Przyrównał sytuację do scen z filmu "Wielkie żarcie" w reżyserii Marco Ferreriego, po czym zwrócił się z wnioskiem formalnym o pięć minut przerwy, aby "posłanka Pawłowicz mogła wynieść brudne naczynia i sztućce z tej sali, żebyśmy nie musieli w takich okolicznościach głosować." Stanowisko posła Rozenka spotkało się z umiarkowanym natężeniem oklasków i gromkim podziwem dla samej zainteresowanej, która ruszyła natychmiast w stronę mównicy.

Marszałek Radosław Sikorski został poproszony przez Krystynę Pawłowicz o zwrócenie uwagi "lewej stronie i pouczenie, że jednak takie prześladowanie, odzywki i tego typu zaczepiania nie powinny mieć miejsca." Przemowa posłanki okazała się być treściwa, a nawet poczynała obfitować w pikantne szczegóły, jak wspomnienie o wniosku odnośnie osoby marszałka, który zdaniem parlamentarzystki nie wykonuje swoich obowiązków należycie, m.in. przeklina i odzywa się do posłów w sposób niestosowny. Radosław Sikorski tytułem niejakiej konkluzji zapytał, czy Pawłowicz "zaprzecza jakoby konsumowała na sali", czym niemal zupełnie rozładował napięcie jakie rozgościło się wśród zebranych.

Możliwe, że posłanka Pawłowicz usiłowała wprowadzić aspekt kulinarny pod obrady Sejmu w trybie polowym, celem zwrócenia uwagi świata na jakiś palący problem czy tajemnicę. Niestety, istota sprawy jest zapewne czytelna tylko zainteresowanym, a może pozostaje okryta nimbem kobiecych sekretów i wymaga poświęcenia w ich zgłębianiu.

Następnie na mównicę wkroczył przebojem Jarosław Kaczyński (Prawo i Sprawiedliwość), co zmusiło marszałka Sejmu do pytań o tryb w jakim poseł ma zamiar wystąpić. Ostatecznie prezes PiS nadmienił, że w trybie formalnym, stwierdzając zarazem, że Radosław Sikorski nie jest w stanie przewodniczyć obradom bez swojego doradztwa, przy czym wymownie wskazał na część sali przychylną Platformie Obywatelskiej. W tym czasie z poselskich ław poczęły dobiegać okrzyki: "siadaj kurduplu". Jarosław Kaczyński tytułem niejakiej riposty: "Panie marszałku, to jest właśnie to, co na tej sali się dzieje to: "siadaj kurduplu", tak rzeczywiście jestem niewysokiego wzrostu, ale są tu niżsi, na przykład: pewien profesor" - swoją uwagą podniósł temperaturę na sali obrad i niby ziarnem sporyszu wywołał las zastygających uśmiechów - "Składam wniosek formalny o zarządzenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w celu przywołania marszałka Sejmu do porządku, aby tę grubiańską część sali też przywoływał do porządku."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

@ Panie Kamiński
Pana twórczość w obronie pisowskich przedstawicieli co to mają wyższe wykształcenie ale brakuje im podstawowego to Himalaje absurdu .
Powiela pan słowotok Kurskiego jak zwykle odbiegający od tematu . Czy pan też aspiruje na przybocznego prezesa ?
Odnośnie Lasów Państwowych jasno wypowiada się Konstytucja . Nie podlegają prywatyzacji .Opozycja szuka dziury w całym a przy okazji wyborców .
Zmiany Konstytucji nie dokonuje się jak to pan opisał .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Małkowski Pan jest już teraz ofiarą tyrańskich rządów prawicy. Techniki operacyjne widocznie znane są Panu z autopsji. Nie sądzę aby był Pan w okresie komunizmu osobą represjonowaną, wręcz przeciwnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie szczęście, że pojawiła się Pani Szychlińska na portalu obywatelskim, ze swoją cenną opinią. Pojawiły się opinie, że wyjechała pani do Brukseli lub wparła w depresje po emigracji zarobkowej Słońca Peru.
Dla Pani jest skandalem, że poseł na sali sejmowej spożywa posiłek. Taka praktyka była przyjęta i nikt do tej pory nie miał o to pretensji. Szczególniejsze, że do obowiązków posła należny uczestniczenie w posiedzeniach sejmu a nie jak to robiło wielu w sejmowej stołówce. Dla mnie skandalem jest, że Najwyższa Izba w okresie przed świątecznym o północy rozważa zmianę konstytucji , tak aby w przyszłości umożliwić prywatyzację Lasów Państwowych. To ,że zebrano 2 miliony podpisów obywateli nie ma najmniejszego znaczenia. Sejm większością głosów odrzuca jakiekolwiek pochylenie się nad propozycją obywatelską. To kpina z demokracji liczy się jedynie doraźny ekonomiczny interes, wąskiej grupy osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Posłanka Pawłowicz zachowała się skandalicznie na sali plenarnej .Zamiast zwinąć piknikowy koszyczek przeprosić i wyjść wdała się w " profesorską " dyskusję ...stul pysk , zamknij mordę itp . Dlaczego pan Kaczyński nie zwrócił jej uwagi ? Pewnie by go posłuchała i po sprawie . A tak ...
cd na W 24 .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Leszek Małkowski - współczuję rodzinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Bartłomiej Bąk Wczoraj 22:36

Jak Kaczyński dojdzie do władzy, będziesz mógł posadzić Małkowskiego na nodze odwróconego stołka i nikt już nie zakłóci świetlistej drogi ku zbawieniu Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Kamiński Wczoraj 20:37

Nasz prezydent zeznawał przed sądem, co jest normalne w demokratycznym państwie, natomiast Wasz prezydent ma dużo większe problemy, ponieważ rubel spadł na łeb, na szyję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Celem rosyjskich służb specjalnych, po utracie "bliskiej zagranicy", jest kopanie dołu między tzw. społeczeństwem a tzw. rządzącymi, kreowanie i rozdmuchiwanie sztucznych konfliktów, wbijanie klina między Polskę i inne kraje a UE i NATO. Trzeba sobie uzmysłowić, co to jest KGB. Jest to organizacja zdolna wywoływać rewolty, rewolucje, zamachy stanu, wojny domowe. Naiwnością byłoby sądzić, że tzw. wojna polsko - polska jest przepychanką między "niewykształciuchami" a "wykształciuchami". Cały kaczyzm jest, w gruncie rzeczy marionetką Putina http://www.eioba.pl/a/4orj/w-szponach-putina. Od kurków Putina, czyli braci Kaczyńskich i im podobnych, poprzez karierowiczów dzików, karierowiczów podkładaczy świń, nieudaczników, niedouków, beztalenci, którzy tylko w ten sposób mogą zaistnieć. Sieć, a można sądzić, że również gazety, może nawet samorządy i różne instytucje, są naszpikowane agentami wpływu. Do tego dochodzą, raczej nieświadomi, klakierzy tandemu Putin - Kaczyński. Ja z p. T.Śledziewskim nie mam zamiaru dyskutować, bo on nie ma swojego zdania, jak twierdzi, tylko powtarza stały zestaw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Leszek Małkowki - kaczyńskie chamstwo jest niczym przy chamstwie małkowskim. Zwroty których używasz kwalifikują się pod paragraf, jednak jak widać redakcja jest ślepa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barany też się nie dowiedzą ,że rządząca partia wraz ze swoimi satelitami chciała zmienić konstytucje aby umożliwić prywatyzację Lasów Państwowych. Dzięki sałatce Pawłowicz być może nie doszło do tego, bo zaledwie 5 głosów posłów uniemożliwiło przyjęcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.