Facebook Google+ Twitter

Gawędy o uczuciach zwierząt

Zwierzęce emocje są bardzo podobne do tych przeżywanych przez ludzi – przekonywała o tym Simona Kossak, której gawędy ukazują się właśnie w wydaniu książkowym.

okładka książki "Serce i pazur. O uczuciach zwierząt. Gawędy Simony Kossak" / Fot. Publikator "Serce i pazur. O uczuciach zwierząt" to nowa książka, która powstała na podstawie słuchowisk biologa, leśnika i ekologa - profesor Simony Kossak. W dziewięciu tematycznych rozdziałach możemy poznać sposoby przeżywania i wyrażania uczuć, jakie towarzyszą zwierzętom. Nie zabrakło też opowieści o tym, jak inne istoty żywe komunikują się z człowiekiem, jak dają nam znać o swoich emocjach, a także czy potrafią kłamać oraz czego się obawiają. Jak zaznacza Kossak - strach to jedno z podstawowych uczuć, które łączy człowieka oraz zwierzęta. - Wszystkie istoty żywe łączy pierwotna zdolność do odczuwania strachu. Choć tak naprawdę mało wiemy o zwierzętach, to większość z nas zgadza się co do tego, że one też potrafią odczuwać i uzewnętrzniać lęk. Jesteśmy skłonni przyznawać zwierzętom prawdo do odczuwania strachu przede wszystkim dlatego, że okazują to uczucie w bezpośrednich kontaktach z nami. Można przeoczyć inne uczucia zwierząt, ale nie sposób podczas spotkania z nimi przeoczyć ich lęku przed nami – opowiada w rozdziale „Odważni tchórze”.

Instynkt rodzica


Sferą, w której zwierzęce uczucia najłatwiej dostrzec, są zachowania rodzicielskie. Kossak obszernie opisuje zwyczaje saren (jeden z jej ukochanych gatunków zwierząt, których młode wielokrotnie sama wychowywała), pokazując zarazem charakterystyczne dla siebie poczucie humoru: kreowanie w swoich opowieściach zwierząt tak, jakby mówiła o ludziach. W rozdziale "Potęga rodzicielstwa" czytamy taką historię spotkania ojca ze swoimi dziećmi:

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy na ambonie wznoszącej się nad uprawę leśną. Jest słoneczny ranek, a z lasu cichutko wychodzi rudy, piękny samiec, którego jest to królestwo. To jego zwyczaj, że po nocy przespanej w starym lesie przychodzi w to miejsce na śniadanie i pasie się, co jakiś czas pilnie się rozglądając, czy aby jakiś obcy kozioł przypadkiem nie odważył się wejść na jego teren. [...] W pewnym momencie, jakieś trzydzieści metrów od niego coś nagle szeleści delikatnie–pojawia się matka, a za nią idą dwa małe koźlaki. [...] Można sobie wyobrazić, co myśli: "O! Co to? Ktoś śmiał do mnie wejść? Ja mu zaraz pokażę!". Potem zrywa się na nogi i susami po pięć, sześć metrów, łupiąc sztywnymi nogami o ziemię, biegnie w stronę obcego kozła. Kiedy jednak dobiega do samicy opada z niego napięcie. Zarywa w ziemi, zatrzymuje się, ale robi jeszcze jedną, dwie groźne miny – przewraca oczami i ustawia grożąco uszy. W tym momencie sarna jest zdziwiona, bo przecież może pewnie myśli: "Co tu się wyrabia? Przecież to jest mój zaprzyjaźniony kozioł z zimy i mój partner zeszłoroczny". Przegina też w bardzo charakterystyczny sposób przednie nogi do ziemi, pochyla głowę i przekręca ją w lewo, potem w prawo–tak, że jej uszka falują na wietrze–i cichutko piszczy. Wtedy z samca opada absolutnie cała agresja. Podchodzi do niej i przez moment można obserwować przepiękną scenę, w której zwierzęta delikatnie skubią sobie futerka na szyjach. On ją oblizuje koło oczu, a ona dalej przygina nóżki i piszczy. W tym momencie te dwa małe głuptasy, niczego nieświadome koziołki, podchodzą do matki. Kozioł jest wyraźnie zdumiony na widok malców.

Zoopsycholog


Simona Kossak mówiła o sobie: "zoopsycholog". W jej pracach perspektywa, gdy na zwierzęta patrzy się poprzez kryteria podobne do tych, jakimi opisuje się ludzką psychikę, jest stale obecna. Takie też podejście przybliżała swoim słuchaczom w gawędach, które od 2001 do 2007 roku nagrywała dla Radia Białystok. Przez wiele lat zresztą mieszkała w leśniczówce "Dziedzinka" pod Białowieżą, gdzie prowadziła badania oraz walczyła o los zwierząt i roślin, którym aktywnie pomagała. Dała się poznać jako aktywna działaczka na rzecz ochrony przyrody. Ślady tej wrażliwości są też widoczne w "Sercu i pazurze" - na przykład gdy opowiada o zwierzętach więzionych w ZOO.

Profesor Kossak zmarła w 2007 roku. Książki, które ukazały się w tym roku, nie są więc jej autorstwa w ścisłym znaczeniu tego słowa. Powstały na podstawie setek radiowych gawęd, których wyborem, spisaniem i literacką obróbką zajęli się redaktorzy białostockiego wydawnictwa Publikator. W styczniu ukazał się album "Dlaczego w trawie piszczy?" – z tekstami ilustrowanymi olbrzymią ilością zdjęć i płytami z nagraniami gawęd. Tamto wydawnictwo trafiło do szkół, bibliotek oraz słuchaczy Radia Białystok i miało popularyzować wiedzę o przyrodzie. "Serce i pazur" to też album, ale tematycznie już bardziej doprecyzowany. Nie braknie tu jednak charakterystycznych dla stylu opowiadania Simony Kossak pełnokrwistych dygresji i subtelnego poczucia humoru. Książka tym razem będzie dostępna w księgarniach, więc na pewno doskonale sprawdzi się jako świąteczny prezent dla wszystkich miłośników przyrody.


Dodatek


A by choć trochę posmakować sposobu opowiadania, jaki charakteryzował profesor Kossak, polecamy film Ireneusza Parkosa Prokopiuka "Dziwadło" - w jednym z epizodów tego zabawnego paradokumentu pojawia się, w roli eksperta, profesor Kossak.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.