Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70784 miejsce

Gawędziarski styl pana White'a

Ten zespół dowodzi, że rock nie umarł, nie jest martwy i stary. Jeśli nie wierzycie, że można grać lepiej od Led Zeppelin i że jeszcze ktoś na tym świecie wymyśla świetne melodie – koniecznie posłuchajcie The Raconteurs.

Okładka "Broken Boy Soldiers" / Fot. Adam WidełkaDo jakiegoś czasu w muzyce zwanej rockiem nie wydarzyło się nic, co według mnie, nadawało się do odnotowania. Wiadomo, że powstawało masę zespołów, które ostrym image albo jeszcze ostrzejszą muzyką próbowały zawładnąć umysłami milionów słuchaczy. Znalazły się też takie, które otaczały się aurą skandalu, żeby tylko pomnożyć ilość sprzedanych płyt. Jako zapalony miłośnik starego rocka i heavy metalu z uśmiechem politowania patrzyłem na kolejne wymysły dziennikarzy czy też niesamowite wynalazki amerykańskiej młodzieży grającej, co można określić jako pseudopunkrock. W każdym bądź razie, do pewnego czasu, współczesne zespoły nie miały u mnie prawa bytu. Bo po co zmieniać upodobania, skoro ktoś kto proponuje mi swoją muzykę nie robi tego szczerze? Niby jak wierzyć rówieśnikom, którzy twierdzą, jakie to życie jest trudne, bezsensowne czy fajnie jest mieć wianuszek dziewczyn. No ale jak to się mówi – życie potrafi zaskakiwać. Tak też jest w moim przypadku. Fakt, że kapela, która mną zawładnęła, nie jest stworzona przez dzikich małolatów, ale energią i szczerością nokautuje wszystkich, którzy powstali w przeciągu ostatnich pięciu lat.

Cofnijmy się o kilkanaście lat wstecz do Detroit. Tam właśnie pewna para założyła zespół. Ale, ale! Już pewnie niektórzy z Was domyślają się, o jaki muzyczny twór chodzi, lecz to nie ta grupa, choć w tym przypadku jest to nadużyciem, nie jest obiektem mojej obecnej fascynacji. Jednak te dwa zespoły łączy osoba pewnego jegomościa o nazwisku White. Jack White zakładając White Stripes z uroczą Meg White, nawet pewnie nie myślał, że w 2005 roku powoła do życia nowy projekt pod nazwą The Raconteurs.

W obu przypadkach nie wstydzi się, ani nie próbuje unikać swoich fascynacji rockiem lat 70. i muzyką Led Zeppelin czy The Beatles. W White Stripes kompozycje cechowała prostota, u „Gawędziarzy” (bo tak należy tłumaczyć tę nazwę) aranże są już wzbogacone, bowiem pojawiają się momentami klawisze, jest już instrumentarium typowego rockowego zespołu – bas, gitary, perkusja. Takie poszerzone White Stripes pomyśleć można.

Jack White zaprosił do współpracy Brendana Bensona (wokal, gitara), Jacka Lawrence (gitara basowa) i Patricka Kellera (perkusja). Sam gra tutaj na gitarze i śpiewa. Formacja wydała dwie długogrające płyty – w 2006 roku „Broken Boy Soldiers” a w 2008 roku był to „Consolers Of The Lonely”. Obie charakteryzują się niesamowicie chwytliwymi melodiami, ostrymi gitarami i rozpoznawalnym nawet w środku nocy wokalem White’a. Nad wszystkim unosi się duch Led Zeppelin, można znaleźć także nawiązania do stylu punk czy muzyki alternatywnej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.