Facebook Google+ Twitter

Gaz łupkowy. Ostatnie „srebra rodowe”? - rozważania ignoranta

Nie jesteś specjalistą? To się nie odzywaj i siedź cicho, bo się ośmieszasz. Tak wygląda schemat deprecjonowania głosu tych, którzy wypowiadają się w sprawie, na której się nie znają. Są po prostu ignorantami. Czyż można z nimi polemizować?

By Karol Karolus (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons / Fot. By Karol KarolusZarzucanie komuś, że „zabiera głos w jakiejś sprawie, a nie jest specjalistą”, jest bardzo wredne i podstępne, ponieważ tego chwytu można użyć prawie w każdym przypadku, a weryfikacja owej ignorancji jest trudna do sprawdzenia. Niekiedy wręcz niemożliwa. Jak bowiem sprawdzić, czy jakaś teza wypowiedziana przez dyskutanta a priori jest fałszywa?

A sprawa eksploatacji gazu łupkowego właśnie taką jest, że praktycznie każdy mający zastrzeżenia do tego zagadnienia stoi na przegranej pozycji. Nawet wybitny specjalista w tej dziedzinie w dyskusji nie ma szans. W grze o miliardy dolarów, zwolennicy eksploatacji tego gazu znajdą nawet kilku innych specjalistów, którzy „zmasakrują” przeciwników. Jest to chyba reguła w tego rodzaju rozmowach. Podobne rozgrywki możemy zaobserwować gdy chodzi o szczepionki, leki, niezbędny sprzęt elektroniczny (i nie tylko) powszechnego użytku, usługi finansowe, żywność, i tak można długo jeszcze wymieniać obszary, gdzie takie gry toczą się na bieżąco.



Jakie mogę mieć zastrzeżenia – jako ignorant - do eksploatacji gazu łupkowego?

● dewastowanie środowiska naturalnego

Szacuje się, że do intensywnej eksploatacji tego surowca potrzeba będzie około 11 bilionów litrów wody. Bardzo dobrze jest uzmysłowić sobie ile potrzeba wody na takie przedsięwzięcie. Ilość zer słabo przemawia do wyobraźni człowieka, zatem mówiąc o 11 bilionach litrów wody możemy (w uproszczeniu) wyobrazić sobie takie jezioro, które ma wymiary: szerokość 2 km, długość 50 km i głębokość 100 metrów.Tę wodę ma zapewnić koncernom eksploatującym strona rządowa. Jeśli ktoś mówi, że jest to drobna sprawa, to albo ma złe intencje, albo jest… ignorantem.

Mamy konkretne przykłady takiej dewastacji z terenów USA. Od Nowego Jorku poprzez Pensylwanię do Wirginii rozciąga się podobnej wielkościowo złoże gazu łupkowego, jakim dysponuje cała Polska. Tam zasobność złoża oceniono na 5 bilionów metrów sześciennych, a PGNiG u nas szacuje te złoża na 346 -768 mld metrów sześciennych, co daje nam podobno możliwość eksploatacji złóż do 65 lat.
Czy Polska nie może wyciągnąć odpowiednich wniosków? Kraje europejskie wycofują się z eksploatacji złóż metodą szczelinową. A u nas? Co dalej?

● jeżeli mamy taki oto dylemat – brak nośników energii czy zatrucie środowiska, to co mamy wybrać?

● dlaczego cena gruntu pod odwierty jest w Polsce kilkudziesięciokrotnie (niekiedy kilkusetkrotnie) niższa, niż w USA?

Wolf Regener z CEO of BNK PETROLEUM oraz Richard Robinson, kierownik do spraw inwestycji – mówili, że byli zaskoczeni tak niską ceną w Polsce.
Otóż w USA cena działek jest zróżnicowana w zależności od stopnia przydatności do robienia odwiertów. Waha się od 100 $ do 30 000 $ za Acre (1 acre = 4 046.85642 m2 , to jest mniej niż pół hektara). Natomiast w Polsce od 3 do 25 centów za tę samą jednostkę powierzchni, 1 Acre.

Zakończenie

Gdyby wziąć tylko powyższe dane pod rozwagę, czyż trzeba być fachowcem, aby zorientować się, że coś jest nie tak z tą eksploatacją złóż gazu łupkowego?
Filmik PGNiG jest taki słodki, że aż chciałoby się mieć taką platformę w przydomowym ogródku… Same plusy. Firma państwowa ani słowem w tym materiale nie wspomina, że w co dwudziestym odwiercie są poważne awarie, a nad miliardami litrów skażonej wody wpompowanej w głąb ziemi nie mamy kontroli.



Bez obejrzenia tego drugiego filmiku, do którego podaję link

http://www.youtube.com/watch?v=7OnW-cv_Wa8

nie da się zrozumieć, dlaczego na sejmowej komisji zablokowano dyskusję na różne tematy związane z pozyskiwaniem gazu łupkowego?

Tak wyglądało posiedzenie komisji: http://www.youtube.com/watch?v=YWY-50Kul7E&feature=youtu.be

Czyż nasi rządzący nie potraktowali złóż gazu łupkowego w Polsce jako ostatnich sreber rodowych, które jeszcze można sprzedać? W dodatku za tak niską cenę?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

To pukanie się w czoło wynika z działań dezinformujących. Wspominałem już wcześniej, w PRL-u wielkie brat nie był zainteresowany, aby nawet "Paliaki" wiedzieli, ze cokolwiek pod swoimi stopami mają. Ale i dzisiaj dezinformacja jest w cenie... Po co ludziska mają zajmować się myślą, że coś komuś ktoś oddał za grosze, albo jeszcze gorzej... Lepiej jest stworzyć taka atmosferę, abyśmy się cieszyli z tego, że łaskawie to wzięli... Wtedy łatwiej jest temu obdarowanemu wodę przekazać za darmo lub jakąś inną drogę wybudować, aby "kapitał" nam nie uciekł na Tajlandię lub jakąś inną Malezję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem specjalistą w tym sensie, że nie pracowałem ani nie studiowałem tematu. Zresztą specjalistów w tym sensie W Polsce jest niewielu, kilka osób które odbyły starze np. w USA ,lub też związane są zawodowo . Jeszce kilka lat temu polscy geolodzy z instytutu geologicznego PIG twierdzili, że gazu łupkowego w Polsce nie ma, a na występowanie ropy naftowej pukali się w czoło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, sam Pan sobie odpowiedział w ostatnim zdaniu w wypowiedzi z godziny 08:34

Za to "nie wiem" - ludzkość była ukarana już wielokrotnie przez naturę. Przykładów można podać tysiące. Gdy człowiek zaczyna ingerować w naturę na tak wielką skalę, musimy być do końca przekonani, że nie robimy czegoś na zasadzie "chyba będzie dobrze". Nie koniecznie musi być dobrze w takich przypadkach. A tu właśnie istnieje dużo niewiadomych.

Czy geologia już tak dobrze ma rozpoznane wszystkie połączenia między poszczególnymi warstwami skał? Choćby tylko z tym pytaniem warto się zmierzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat jest tak obszerny, że czasami nie wiem od czego zacząć . Polecam www.radiomaryja.pl/.../inwestowanie-w-wydobycie-polskich-lupek/
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-bogactwo-geologiczne-polakow-mozliwosci-i-zagrozen

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem w czym dla Pana przejawia się brak kontroli nad procesem. Nie jestem specjalistą od nowoczesnych metod geologicznych, jedynie interesuje się od dłuższego czasu i myślę, że zagrożenia o jakich się mówi są mocno przesadzone. Gaz łupkowy występuje w Polsce na głębokości od 2,5 do 3,5 km a woda zdatna do picia na głębokości ok 0,3 km. Więc jest to różnica 10 krotna . Ponadto złoże łupkowe może mieć grubość 0,02 - 0,075 km a nad nim występują inne warstwy nieprzepuszczalne jak gliny iły o grubości 1 km. Płyn szczelinujący zawiera w większości wodę i piasek . Niewielka zawartość to substancje chemiczne zmniejszające napięcie powierzchniowe skał, w działaniu podobne do detergentów. Metan przyczepiony jest do sprasowanych skał , a detergent umożliwia łatwiejsze oderwanie tego gazu tak jak odrywa się tłuszcz z naczyń w zlewie przy zmywaniu. Detergenty są problemem dla wód powierzchniowych ponieważ zawierają dużo fosforu który jest doskonałym nawozem. Dzięki niemu bujnie rozwijają się glony w rzekach , strumykach i jeziorach. Przez to zmniejsza się zawartość tlenu w wodzie i dochodzi do procesów gnilnych lub fermentacyjnych. Ale w czy miały by zaszkodzić detergenty na głębokości 3,5 km tego nie wiem .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tych zagrożeń jest znacznie więcej, Panie Robercie.

Najgorszym według mnie problemem jest to, że mamy prawie żadną sterowalność procesem w czeluściach ziemi. To prawie tak, jak zdalne kierowanie sondą kosmiczną, z tą tylko różnicą, że w przypadku statku kosmicznego ryzykujemy tylko jego utratą. Natomiast w przypadku pozyskiwania bogactw naturalnych zalegających głęboko w ziemi, groźba dewastacji środowiska jest wcale nie taka mała, jak nam się wmawia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozmawiałem z głównymi przeciwnikami wydobycia gazu łupkowego w Polsce Markiem Kryzą , Radosławem Gawlikiem. Dla nich największym zagrożeniem jest stosowanie szczelinowania hydraulicznego. Chcieliby aby ta technologia była zakazana. Odpowiedziałem, że zakaz uniemożliwi wydobycie "dobrej" energii geotermalnej, ponieważ stosowane jest tam szczelinowanie.
W autorzy filmu z linku jako główne zagrożenie przedstawili nie szczelinowanie ale źle wykonane cementowanie otworu i nieszczelności w rurach przez które może wydostawać się gaz. Co jest zgodne z prawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, ja nie przywiązuję wielkiej uwagi do tych danych. Z prostego powodu - nie mam danych z pierwszej ręki. Pani Teresa Adamska z Centrum Zrównoważonego Rozwoju użyła danych 3 bln metrów sześciennych. Spotykałem jeszcze inne dane również. Pomijając to, że niesamowicie trudno jest ocenić naturalne zasoby w ogóle, to dochodzą tutaj szastanie na lewo i prawo danymi dezinformującymi wyssanymi z palca. T tak naprawdę w chwili obecnej nie ma znaczenia. Koncesje wydane, za rządów PiS-u 11, za PO kilkadziesiąt. Niech się licytują zwolennicy obu tych wspaniałych ugrupowań, kto był łobuzem a kto patriotą?

Za 1000 m3 gazu Gazpromowi płacimy "trochę" więcej niż nam będą płacić. Nam będą płacić za gaz eksploatowany na naszych terenach gaz kilkaset krotnie mniej niż my płacimy obecnie Gazpromowi. Celowo nie piszę "nasz gaz", bo on już nie jest nasz..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Analiza porównawcza wykazała nieścisłości w danych. W filmie zasoby polskiego gazu łupkowego szacowane są na 5 bilionów m3 a polskie źródła podają 346 -768 mld.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz, nie sądzisz, że nam - analogicznie do tych plemion z Afryki - pozwolono się "wyzwolić"?
Przecież u nas realizują się podobne scenariusze jak tam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.