"Gazeta Wyborcza" pisze, że pracownik IPN, który zbadał akta Marcina Libickiego dla szefów PiS, mógł mieć własny interes w tym, żeby Libicki nie wystartował do europarlamentu.
Zobacz także:
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)