Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21477 miejsce

Gdańsk jarmarkiem Dominikańskim. Obwarzanki i oscypki w zbójeckich cenach

Krakowskie obwarzanki nabierają wartości w Gdańsku, a niby-góralskie oscypki smakują jakoś inaczej niż na Krupówkach..

Cymbalista przy ul. Długiej / Fot. Ireneusz GębskiNa niespełna tydzień przed rozpoczęciem Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku zrobiłem mały rekonesans Traktu Królewskiego. Turystów widać już wielu, ale ulicznych grajków, mimów i innych zabawiaczy jest jeszcze stosunkowo mało.
Jeśli chodzi o tych pierwszych, to w tym roku muszą oni mieć zezwolenie na granie i opłacać miejsce (5 zł/m2). W niektórych miejscach, np. pod Zieloną Bramą w ogóle nie wolno im grać. Mimo to zastałem tam dzisiaj akordeonistę, którego dość skutecznie zagłuszały stojące pod drugim filarem dziewczyny, rzępolące na saksofonie i wiolonczeli. Z kolei na Długiej sporym zainteresowaniem cieszyły się występy młodego człowieka, grającego na cymbałach.

Niebieski mim / Fot. Ireneusz GębskiNiezmiennie od lat, naprzeciw poczty przy Długiej, stoi na swoim podeście ubrany na niebiesko mim Grzegorz. Wrzucając monetę do stojącego przed nim kubka ujrzeć można charakterystyczny ukłon z kapeluszem w dłoni. Trakt Królewski przemierza w tę i z powrotem samozwańczy pirat Sławomir Ziembiński, który wcielił się w te role wkrótce po śmierci Andrzeja Sulewskiego. Nie zauważyłem natomiast nigdzie wybranego w drodze konkursu, ogłoszonego Samozwańczy pirat / Fot. Ireneusz Gębskiprzez władze Gdańska, oficjalnego pirata grodu nad Motławą, Krzysztofa Kucharskiego.

Nieopodal Zielonej Bramy stoi wózek z obwarzankami. Podobno są to te słynne obwarzanki krakowskie. Pytam o cenę. - Trzy pięćdziesiąt - otrzymuję zwięzłą odpowiedź. - Ale w Krakowie kosztują tylko złoty pięćdziesiąt - dziwię się. - Tutaj jest Gdańsk, a nie Kraków - sprowadza mnie na ziemię sprzedawczyni.

Faktycznie, tu jakby bardziej solidnie doi się turystów. I nie chodzi tylko o obwarzanki, bo słono kosztują także oscypki, które prawdopodobnie nigdy nie widziały gór.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Stach Ostróżka
  • Stach Ostróżka
  • 22.07.2012 22:52

No, proszę, jak to o "rocznicowym" jarmarku Św. Dominika można napisać sporo zdań, z których czytelnik "poprawionej" historii" nic się o tradycji nie dowie. Tymczasem nawet w Internecie można przeczytać w innym miejscu następującą wiadomość: "13 listopada 1308 r, w dzień jarmarku Św. Dominika, Krzyżacy dokonali rzezi ludności gdańskiej, a ponadto spalili stare miasto i zburzyli mury. Na miejscu starego zamku zaś wybudowali nową, potężną warownię mającą zapewnić zakonowi władzę nad miastem." I tak to Gdańsk na długo przeobrażony został w miasto niemieckie, a wielu współczesnych autorów albo z niewiedzy, albo celowo, nie przypomina, skąd w tym mieście i w jaki sposób znaleźli się się Niemcy. Vide: <http://www.polskiedzieje.pl/dzieje-miast-polskich/gdansk.html>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.