Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4670 miejsce

Gdańsk. Ksiądz Jankowski ujawni agentów

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-06-20 18:44

Ksiądz prałat Henryk Jankowski otrzymał ok. 300 stron nowych dokumentów na temat inwigilacji swojej oosoby podczas wizyty Jana Pawła II w Gdańsku w 1987 r.

Ksiądz prałat Henryk Jankowski i ks. infułat Stanisław Bogdanowicz z bazyliki Mariackiej byli wczoraj w gdańskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Prałat Jankowski wystąpił też o odtajnienie nazwisk funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz tajnych współpracowników, którzy go inwigilowali. Zamierza je opublikować. Z kolei ks. infułat Bogdanowicz przeglądał tylko dokumenty. Ich kopie ma otrzymać w piątek.
Operacja związana z pielgrzymką Ojca Świętego nosiła kryptonim „Zorza II”.
- W jej ramach inwigilacją księdza Jankowskiego zajmowało się 56 funkcjonariuszy SB i 61 tajnych współpracowników - poinformował szef gdańskiego IPN Edmund Krasowski.
- Chcę wiedzieć kim byli ci ludzie, jestem pewien, że są wśród nich księża - powiedział ks. Jankowski. - Nazwiska ujawnię w książce, którą chcę wydać jak najszybciej. Także nazwiska księży, bo jeśli broili niech teraz odpokutują. Nie chodzi mi o zemstę, ale o sprawiedliwość.
Pierwsze nazwiska z listy ks. Henryk Jankowski może otrzymać w ciągu miesiąca. Kolejne później.
- Jeśli chodzi o ustalenie nazwisk funkcjonariuszy SB nie powinniśmy mieć problemu - uważa Edmund Krasowski. - Jeśli chodzi o tajnych współpracowników to ustalenie ich nazwisk musi zostać przeprowadzone bardzo starannie.
Ustawa o IPN przewiduje, że nie są odtajniane te nazwiska, co do których Instytut nie ma 100 proc. pewności.
- Z tych dokumentów wynika również, że bezpieka robiła wszystko, aby nie dopuścić ks. Jankowskiego do Jana Pawła II - dodaje dyrektor Krasowski. - Nie tylko zresztą księdza. Przed mszą na Zaspie aresztowano kilkadziesiąt osób, aby uniemożliwić im udział w niej. W tej chwili wspólnie z szefem gdańskiej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu rozpatrujemy, czy w tej sprawie nie wszcząć śledztwa. Czy tu nie zostało popełnione przestępstwo przez funkcjonariuszy aparatu państwowego?
Ks. infułat Stanisław Bogdanowicz stwierdził, że dokumenty, które przeglądał (również ok 300 stron) są bardzo interesujące.
- Możliwe, że wykorzystam je w kolejnej książce o historii gdańskiego Kościoła. Wystąpię do szefa IPN Janusz Kurtyki o możliwość wykorzystania tych dokumentów w pracy naukowej, ale żadnych nazwisk publikować nie zamierzam - stwierdził ks. Bogdanowicz.
Michał Lewandowski/ Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.