Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51808 miejsce

Gdańsk. Materiały wybuchowe na stadionie Lechii

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-07-08 08:50

To największy skład amunicji, na jaki natrafiono w Gdańsku w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Do piątku na stadionie wydobyto z ziemi pociski zawierające w sumie 450 kg trotylu. Gdyby wybuchły, zabiłyby wszystkich w promieniu ponad 50 m.

Około 150 granatów moździerzowych (w każdym jest po 3 kg trotylu), kilka pocisków artyleryjskich, blisko 400 granatów nasadkowych, a nawet pocisk do pancerfausta i rzadko spotykana mina szklana (trotyl zamknięty w szklanym, niewykrywalnym opakowaniu) - to wszystko znajdowało się pod ziemią, kilkanaście metrów od trybun stadionu Lechii. Pociski i granaty było zapakowane i równiutko ułożone w skrzyniach.
- Skład amunicji z czasów II wojny - mówi Piotr Bik z firmy, która podjęła się oczyszczenia terenu stadionu.
Niewypałów będzie jeszcze więcej. Pracownicy firmy Bika mają dokładnie sprawdzić około 1000 m kw. terenu wokół składu. Przy wstępnych badaniach wykrywacz metalu ciągle piszczał.
- Przypuszczamy jednak, że znajdziemy już tylko pojedyncze sztuki - mówi Bik. Wydobyta amunicja pojechała trzema samochodami do Braniewa, gdzie zostanie zdetonowana przez saperów.
Na pierwsze pociski na stadionie natrafiono we wtorek, w czasie kopania rowu, którym miała być poprowadzona instalacja wodna do zraszania murawy stadionu. Kilkanaście metrów od zaplecza trybun znaleziono 26 granatów moździerzowych, w sumie ok. 80 kilogramów trotylu. Ponieważ pod ziemią ukazały się kolejne niewypały, wezwano ekipę Bika. Gospodarze stadionu zastanawiają się, czy profilaktycznie nie przebadać także całego terenu stadionu.
- To miejsce, gdzie momentami zbiera się sporo ludzi - mówi Leszek Paszkowski z MOSiR. - Zaczniemy od przejrzenia dokumentów i map wojskowych z czasów wojny.
- Stadion istniał tu już w czasie wojny i nie sądzę, aby Niemcy zakopywali amunicję na samym boisku, ale warto to sprawdzić. Miejsce, gdzie znaleźliśmy skład po prostu świetnie nadawało się na skrytkę - przyznaje Bik.
Teren znaleziska jest pilnowany całą dobę przez co najmniej trzyosobowe ekipy policjantów, ochroniarzy klubu sportowego oraz pracowników firmy rozminowującej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.