Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176599 miejsce

Gdańsk - niebezpieczny ruch na drogach

Na Targu Rakowym w Gdańsku zmiana kierunku ruchu drogowego nie zmieniła przyzwyczajeń pieszych. Starają się przechodzić pomiędzy rozpędzonymi pojazdami.

Pod koniec zeszłego roku zaczęły się remonty dróg w Gdańsku. Pozmieniano kierunki ruchu i trasy samochodów. Ulice często uczęszczane i zakorkowane stały się nagle puste, a te spokojne zaczęły tętnić życiem. Jednym z takich miejsc stała się ulica przy Targu Rakowym. Z dwukierunkowej, stała się nagle jednostronną trójpasmówką. Kierowcy jakoś poradzili sobie ze zmianą, były trudności ze znakami i objazdami, ale mimo to ruch kołowy odbywał się bez większych problemów. / Fot. Małgorzata Michnowicz

Rzecz wyglądała inaczej, gdy spojrzało się na pieszych. Oznaczenia i barierki zakazujące przejścia nie miały najmniejszego znaczenia. Ludzie przyzwyczajeni do spokojnej ulicy nadal próbowali przechodzić przez nią tak jak wcześniej. Wyglądało to tak jakby nie miało dla nich znaczenia, że zaraz może ich staranować ciężarówka. Najbardziej zadziwiały mnie matki z wózkami, przebiegające tam gdzie powstawała jakaś mała luka miedzy samochodami. Bo ciężko im oczywiście było przejść 5 metrów dalej na pasy. Nie ma to jak adrenalina?

Minęło siedem miesięcy, może nawet więcej. Zaczęło mi się wydawać, że w końcu ludzie uświadomili sobie ryzyko przechodzenia w tak ruchliwym miejscu (nie wspomnę, że zajęło to trochę czasu). Wtedy nastąpiła zmiana ruchu na pobliskich ulicach, co spowodowało lekkie zmniejszenia natężenia pojazdów (podkreślam lekkie) i nagle zniknęły barierki. Ludzie znów masowo zaczęli tłoczyć się przy przejściu, którego nie ma i na siłę pchać się pod koła samochodów. Okazało się, że barierki były potrzebne 10 metrów dalej. Zauważono jednak problem i w miejsce barierek "postawiono" dwóch policjantów. Ale nie łudźcie się, że spowodowało to niechęć do przechodzenia w zakazanym miejscu. Niestety, najwyraźniej mundur policjanta i groźba wlepienia mandatu niewiele dały ludziom do myślenia. Nadal próbują.

 / Fot. Małgorzata MichnowiczWnioski? Mentalności ludzkiej i przyzwyczajeń nie zmienią najcięższe kary. Polak jak się uprze, to i tak zrobi. Nawet, jeśli będzie za nim pędził policjant z pałką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

może by tak jednak specjaliści biorący niemałą kasę za organizację ruchu w Polsce zastanowili się co zrobić dla rzeczywistej poprawy bezpieczeństwa , wystarczy pojechać choćby do takiej Szwecji . Polacy są tacy sami jak inni ludzie wiem co pisze od strony dróg znam prawie całą Europę . U nas jednak liczą się tylko wpływy z mandatów ,przykład sam się nasuwa barierki przestawiono postawiono mandatowych . Bezpieczeństwa to nie poprawiło wręcz przeciwnie ale kasa dla urzędników i premie będą

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.