Facebook Google+ Twitter

Gdańsk. Ostatnia wieczerza w Nadbałtyckim Centrum Kultury

Zamiast dwunastu apostołów – znane trójmiejskie osobistości, przyjaciele i wierni czytelnicy. Zamiast chleba i wina – prawdziwa uczta duchowa. Paweł Huelle promował w poniedziałek swoją najnowszą powieść pod tytułem ,,Ostatnia wieczerza".

Paweł Huelle Fot. PAP/Barbara Ostrowska Najnowsza książka znanego gdańskiego pisarza różni się od dotychczasowych przede wszystkim formą.

– Już od dawna nie pisałem powieści współczesnych, a to jest właśnie taka powieść. "Ostania Wieczerza" to opowieść o artystach i ich życiu, nawiązująca do tradycji odmiany powieści dziś już w Polsce mało popularnej – powiedział Paweł Huelle.

Podczas czytania fragmentów książki, pisarz wyjawił, że jej niektórzy bohaterowie mają swoje rzeczywiste odpowiedniki. Jeden z głównych bohaterów - malarz Mateusz, to profesor Maciej Świeszewski, autor współczesnej wersji obrazu, do którego pozowali znani gdańszczanie. Z kolei narrator to sam Huelle. Wiele kontrowersji wzbudza postać księdza Monsignore, znanego z wina i niechęci do Żydów. Pisarz zapewnia, że nie jest to atak na prałata Henryka Jankowskiego (jesienią przed Sądem Najwyższym zakończył się proces wytoczony przez duchownego przeciwko Huellemu za naruszenie dóbr osobistych po publikacji w "Rzeczpospolitej" felietonu pisarza. Huelle napisał w nim, że prałat przemawia jak gensek i gauleiter, a nie jak kapłan, a za dobra materialne mógłby się wyrzec polskości. Proces zakończył się na korzyść pisarza).

– Jeśli ktoś chce odnosić tę postać do kogoś żyjącego, to bardzo proszę, ale to jest fikcja literacka, groteska i karykatura – stwierdza pisarz.

W powieści pojawiają się również pytania o sztukę i wiarę. Wszystkie wydarzenia dzieją się w ciągu jednego dnia, sporo jest jednak ujęć retrospektywnych. Cztery główne postaci łączy to, że jadą do Mateusza na sesję zdjęciową do obrazu Ostatnia wieczerza.

Podczas spotkania można było również posłuchać, jak powstawał obraz profesora Świeszewskiego, a także otrzymać pamiątkowy autograf pisarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Aniu, z przyjemnością przeczytałam relację ze spotkania, na którym niestety nie mogłam być.
Ponieważ wspomniałaś o prof. Świeszewskim, warto również dodać, że książka Pawła Huelle stanowi ostatni element tzw. tryptyku gdańskiego, w skład którego wszedł właśnie obraz i książka ks. Krzysztofa Niedałtowskiego "Zawsze ostatnia wieczerza".
Eh, jak żałuję, że mnie tam nie było:( Prowadzenie spotkania przez Skutnika i obecność Świeszewskiego, skonfliktowanego ostatnio z pisarzem-przyjacielem właśnie na tle książki (tak przynajmniej pisała prasa), stanowiły zapewne prawdziwą ucztę intelektualną! (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.