Wybuchały petardy. Leciały jajka. Dwukrotnie związkowcy NSZZ „Solidarność” próbowali sforsować drzwi do gdańskiego Media Markt, by spotkać się z dyrektorem sklepu Grzegorzem Radzikowskim.
Wszystko to w obronie Andrzeja Rusińskiego, zwolnionego dyscyplinarnie przewodniczącego niedawno utworzonej komisji zakładowej w placówce.
– Pojedziemy do niego, bo to niedopuszczalne, że ten człowiek łamie konstytucyjne prawo do zrzeszania się – przekonuje Roman Kuzimski, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Gdańsku. – Skandalem są szykany i zwolnienia pracowników tylko dlatego, że chcą bronić swoich praw. Nie pozwolimy na to.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 10.10.2006 15:40
*Wartość skór obrzuconych jajkami sprzedawca wycenił na tysiąc złotych.*
Ale to jeszcze nie straty...
Pomyśleć, 25 lat temu S. szarpała sie z premierami i całym Układem Warszawskim, a teraz z dyrem MM i nic nie wychodzi. Dziada na taczkę! I do sądu zawieźć!!!
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)