Facebook Google+ Twitter

Gdańska wystawa "Nowi Dawni Mistrzowie" jeszcze tylko do 15 lutego

Nowi, bo współcześni. Dawni, bo wzorują się na dawnych artystach. Mistrzowie - jedni i drudzy. Donald Kuspit (światowej sławy krytyk) postanowił zebrać 111 dzieł sztuki współczesnych artystów i zorganizować wystawę w Pałacu Opatów w Oliwie. Można ją oglądać tylko do 15 lutego.

Dość już mam zachwytów nad rozmytymi krajobrazami. Dość już mam szukania głębi w czarnej plamie na białej kartce. A kilka pastelowych kwiatów w wazonie, naprawdę nie wywołuje u mnie żadnych emocji. Dlatego, kiedy przeczytałam o wystawie "Nowi Dawni Mistrzowie", której pomysłodawcą i autorem jest Donald Kuspit (jeden z najwybitniejszych krytyków współczesnej sztuki), pomyślałam: może nareszcie to będzie coś nowego!

Kiedy po godzinie podróżowania środkami komunikacji miejskiej (od autobusu, przez tramwaj, aż po SKM), zmarznięta i z odmrożonymi wszystkimi kończynami dotarłam na miejsce do Pałacu Opatów w Oliwie, błagałam los, żeby moje męki zostały wynagrodzone i... moje prośby zostały wysłuchane.

Dawid Ligare, Kobieta na greckim krześle (Penelopa)/ 1980, olej na płótnie. Fot. Z biletu wstępu/Muzeum Narodowe w GdańskuObcowanie ze sztuką zaczęłam już od... biletu wstępu. Dzięki niemu, tuż przed wejściem na salę mamy okazję zapoznać się z jednym z wystawianych dzieł. Mowa o "Kobiecie na greckim krześle" autorstwa Davida Ligare. Miniatura uspokaja nas i pozwala na chwilę pomarzyć o wakacjach na jednej z greckich wysp. Nie trwa to jednak długo. Po wejściu na salę naszym oczom ukazują się obrazy Stevena Assaela, artysty z Nowego Jorku. Choć jego "Dama z torebką" (tak naprawdę, biedna mieszczanka (?) z dużym niebieskim workiem na śmieci) wywoływała uśmiech na twarzach zwiedzających, to pozostałe obrazy zostały odebrane z lekkim grymasem. Na przykład "Amber Ray" (2001, olej na płótnie) przedstawiający nagą kobietę o niebieskich ustach i włosach, na tle pawich piór (tworzących ogon, jak u pawia), stojącej na pomarszczonej folii. Zachwyt wywoływał jedynie kunszt artystyczny, o czym świadczą słowa jednej ze zwiedzających – Trzeba być prawdziwym artystą, żeby namalować przezroczystą folię.

W kolejnej sali, możemy zobaczyć dzieła Vincenta Desiderio, który od dziś stał się jednym z moim ulubionych artystów. Od jego "Cockaigne" wprost nie można było oderwać wzroku. Obraz przedstawiał stół nakryty białym obrusem, z brudnymi naczyniami (po ledwo skończonym posiłku), wokół którego porozrzucane były setki książek. Na otwartych stronach, Desiderio namalował miniatury, najznakomitszych według niego, dzieł sztuki. Była to m.in "Dziewczyna z perłą" Vermeera. Nic dziwnego, że artysta poświęcił 10 lat na stworzenie dzieła. Doliczono się aż stu małych kopii obrazów!

Obok dzieł Desiderio, miałam okazję zobaczyć "Wierzchołek Paiju" Karen Gunderson. Obrazy artystki sprawiają wrażenie, jakby były utkane czarnymi i srebrnymi nićmi. Nikt nie podejrzewał, że zostały wykonane farbami olejnymi. Chciało się aż dotknąć dzieła, żeby sprawdzić, czy podpis nie kłamie.

Do następnej sali zwiedzający wchodzili z obawą. Przewodnik uprzedził, że obrazy o “tej” tematyce mogą oglądać tylko ludzie o mocnych nerwach. Seria obrazów autorstwa Jerome Witkina dotyczyła Holokaustu. Muszę przyznać, że jego obraz "Pomocnik rzeźnika" wywołał u mnie przerażenie. Książki, sucha treść nie potrafiła przybliżyć mi tego tematu, tak jak obrazy Witkina. Do tej pory, gdy zamykam oczy, widzę ten przerażony wzrok ludzi, którzy nie byli w stanie się poddać, walczyli do ostatniego tchu o swoje życie...

Ostatnia część wystawy, miała miejsce na piętrze Pałacu Opatów. Zaprezentowane tu obrazy autorstwa: Gregorego Gillespie ("Autoportret tryumfujący"), Jacquelyn McBain ("Wizja św. Huberta"), czy Julio Larraza ("Statek- Macierz", który o dziwo przedstawiał wielkiego arbuza!), miały na celu doprowadzić zwiedzającego do porządku, po przeżyciach w poprzedniej sali. Największe zainteresowanie grupy szkolnej zwiedzającej wystawę, zwrócił obraz Dawida Ligare- "Nurek" (na zdjęciu). Dziewczyny przekrzykiwały się nawzajem, której to chłopak, widnieje na obrazie.

Wciąż jestem pod wrażeniem wszystkich dzieł, zaprezentowanych na wystawie "Nowi Dawni Mistrzowie" w Pałacu Opatów, w Oliwie. Tegonie da się opisać słowami. To po prostu trzeba zobaczyć!

Ceny biletów: normalny - 12 zł, ulgowy - 8 zł, rodzinny - 20 zł, grupowy (dla szkół i wycieczek, grupy liczące 10 i więcej osób) - 6 zł, bezpłatny - dzieci do 7 lat. Godziny zwiedzania: poniedziałek - nieczynne, wtorek - piątek (od 11.00- 18.00), sobota-niedziela (12-19). Wystawa czynna będzie jeszcze tylko do 15 lutego.

Muzeum Narodowe w Gdańsku i Narodowe Centrum Kultury w Warszawie zaprasza także na konferencję naukową "O końcu sztuki", wokół wystawy “Nowi Dawni Mistrzowie” oraz idei zawartych w książce "Koniec sztuki" prof. Donalda B. Kuspita. Odbędzie się ona 12 lutego, o godz. 10 w Muzeum Narodowym w Gdańsku, Oddział Sztuki Współczesnej, Pałac Opatów w Oliwie, ul. Cystersów 18. W konferencji wezmą udział: prof. J. Chrościcki (Warszawa), prof. J. Miziołek (Warszawa), prof. Z. Żygulski jr (Kraków), prof. T. Grzybkowska (Warszawa), prof. W. Dobrowolski (Warszawa), porf. Z. Makarewicz (Wrocław), prof. T.Boruta (Kraków), dr R. Nieczyporowski (Gdańsk) i J. Janowski (Gdańsk).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Żałuję że przeczytałem ten artykuł. Teraz będę cierpiał, z powodu braku możliwości obejrzenia wystawy. Plus za ciekawy artykuł (bardzo dobrze się czyta), plus za wytrwałość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.