Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169604 miejsce

Gdy czytelnik staje oko w oko z Apokalipsą

"Dzień zagłady" rozpoczyna cykl "Powieść o czasach ostatecznych" autorstwa LaHaye'a i Jerry'ego B. Jenkinsa. Składa się z 16 powieści, z czego 12 przetłumaczono na język polski. Przedstawiają one wizję końca świata.

Okładka książki. / Fot. www.vocatio.com.plPewnego dnia, w jeden sekundzie znikają miliony ludzi z całego świata. Samoloty pozbawione pilotów, pociągi bez maszynistów i samochody bez kierowców powodują liczne katastrofy. Cywilizacja staje oko w oko z totalną zagładą. Pojawia się wiele hipotez próbujących wyjaśnić tę sytuację. Większość twierdzi, że zniknięcia są spowodowane działalnością kosmitów, impulsów magnetycznych lub innych, wymyślnych czynników. Tylko nieliczni wierzą w spełniające się proroctwo o ponownym przyjściu Syna Bożego i Pochwyceniu Kościoła. Prawdę poznajemy dopiero na końcu książki.

Oto bohaterowie

Głównym bohaterem powieści jest pilot nowoczesnego samolotu, Rayford Steele. Jego żona należy do pewnego ugrupowania religijnego, które mówiło o Pochwyceniu Kościoła. Poznajemy także ich córkę, Chloe i obserwujemy jej nawrócenie. Kolejną postacią jest dziennikarz z Nowego Jorku, Cameron "Buck" Williams. Chociaż ma on dopiero 30 lat, zdążył już zdobyć doświadczenie i uznanie w środowisku. W dniu Pochwycenia znajdował się na pokładzie samolotu, który pilotował Rayford. On także próbuje wyjaśnić tajemnicę zniknięć. Udaje mu się odkryć prawdę. W książce występuje również Rumuński polityk, Nicolae Carpathia. W ciągu dwóch tygodni od zniknięć zyskuje władzę, zostaje sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych. Obiecuje światowe rozbrojenie, pokój i ujednolicenie monetarne. Jego zamiary zgadzają się z zapowiedzią biblijnego Antychrysta.

Czy warto przeczytać "Dzień zagłady"?

Według mnie, współczesny świat zaczyna przypominać ten przedstawiony w książce. Świat, którym rządzą ponadnarodowe korporacje. Dążymy do globalizacji i ujednolicenia monetarnego. Niektórzy ludzie są oziębli w stosunku do Chrystusa, nie do końca w Niego wierzą, nie są w stanie pojąć jak wiele dla nas zrobił, umierając za nas na krzyżu. Świat ten jest bliski zagłady i wypełnienia proroctw biblijnych. Jest jednak coś, co różni rzeczywistość przedstawioną w książce od tej prawdziwej. Nie chodzi tu o tajemnicze zniknięcia lecz o idee, które ludzie pozostawieni na ziemi wprowadzają w życie.

Moim zdaniem książka posiada nieliczne wady. Czytelnik zbyt szybko dowiaduje się, co było przyczyną zniknięć, a Tim LaHaye i Jerry B. Jenkins przedstawiają nierzeczywisty świat. Uważam, że jeśli ktoś dawno "wyrzucił" Boga ze swojego życia, nie nawróci się nawet pod wpływem Pochwycenia. "Dzień zagłady" stanowi dość ciekawe połączenie gatunku science-fiction z fantastyką religijną. Posiada niezwykle ciekawy klimat i fabułę. Po przeczytaniu pierwszej części, od razu musiałam sięgnąć po następną. Naprawdę polecam!

Autorzy : Tim LaHaye i Jerry B. Jenkins
Tytuł : "Dzień zagłady"
Rok wydania : 2001

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.