Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33394 miejsce

Gdy dziecko rodzi dziecko, czyli horror romskich nastolatek. Cz. 2.

Rok temu napisałem o horrorze rozgrywającym się wśród romskich nastolatek, związanym z obyczajem porywania małych dziewczynek w celach matrymonialnych. W komentarzach podawałem bieżące informacje. Jednak te ostatnie dla mnie są powalające.

Zachęcam do przeczytania poprzedniego tekstu Gdy dziecko rodzi dziecko, czyli horror romskich nastolatek oraz dwóch moich komentarzy pod nim, ponieważ opisane w nich wydarzenia miały miejsce znacznie później, już po ukazaniu się zredagowanego artykułu. Chronologia wydarzeń jest taka, że dopiero po zapoznaniu się z poprzednimi informacjami, przeczytanie poniższego tekstu będzie w pełni zrozumiałe.

Dalsze losy Viollci

Wczoraj dowiedziałem się od głównej bohaterki artykułu, że jest w ciąży w szóstym miesiącu. Był to dla mnie szok. Przytoczę naszą rozmowę.

- A to co? - wrzasnąłem totalnie zaskoczony, gdy zobaczyłem ją po kilku miesiącach z uwydatniającym się wyraźnie brzuchem.
- A będę miała tym razem dziewczynkę - odrzekła rzeczowo, jak gdyby nic szczególnego się nie wydarzyło.
- ???

Gdy patrzyłem na nią oniemiały z wrażenia, nie mogąc znaleźć odpowiednich słów, sama zaczęła rozmowę.

- Pan sobie wyobrazi, że mój kandydat na męża tuż po urodzeniu dziecka przyjechał do mnie błagać, żebym została jego żoną. Nachalnie również przekonywał moją matkę, aby też wyraziła na to zgodę.
- Rozumiem, że dziewczynkę będziesz miała z innym partnerem? - odruchowo i nieśmiało spytałem, chyba już nawet nie z dziennikarskiej dociekliwości, lecz raczej ze zwykłego ludzkiego wścibstwa… bo jakoś nie mogłem sobie tego wszystkiego w głowie poukładać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (70):

Sortuj komentarze:

Po prostu się "zacukałem". Znakomity artykuł. +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wśród Romów takie sytuacje są na porządku dziennym, mimo wszystko darzę tę grupę etniczną szacunkiem, tym bardziej iż zdążyłem Ich poznać. Gratuluje autorowi tematu i ujęcia sprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktoś kiedyś zrozumiał kobietę? Tym bardziej dziewczynkę trudno zrozumieć. Psychika tych"istot" jest niezbadana i chyba nie będzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do tematu polecam książkę - Urodziłam się dziewczynką.
Siedem przejmujących opowieści o dramatycznym losie dyskryminowanych dziewczynek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne, bardzo smutne..., nawet nie staram się zrozumiec, bo się chyba nie da.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że jakąś odpowiedź próbuje dać czeski senator-elekt Okamura:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wasiluk Dzisiaj 23:12

Grzegorzu, przed opisaniem tych wydarzeń też już o tym wiedziałem. Ale uwierz mi, to jednak nie to samo, co przeżywanie tego wszystkiego "na żywo". Dużo już na tym świecie widziałem, jednak ta historia zapadnie mi w pamięci bardzo głęboko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem obie części tego artykułu z zainteresowaniem i ... absolutnie mnie to nie zdziwiło. Znam już te sprawy ze źródeł słowackich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No widzisz Marku, ty prosty chłopak pojąłeś to wlot a oni - link - czterech facetów z tytułami musieli analizować "kilkadziesiąt lat", żeby dojść do tych samych wniosków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Maria Czerw Wczoraj 23:50

Widocznie niezbyt jasno wyraziłem swoją myśl. Nie chodzi tutaj o porównanie aborcji z akupunkturą, jako zabiegów. Jeżeli tak to zrozumiałaś, to aż dziwię się, że była taka łagodna riposta... W tej analogii chodziło mi o konstrukcję Twojego argumentowania. W Chinach umiejętności nakłuwania generalnie są przecież bardzo wysokie, ale - duża ilość zabiegów = duża ilość powikłań. A Ty używasz takiego oto argumentu, że "tam gdzie aborcja jest zakazana, to zgonów jest mniej". Ależ to przecież jest takie oczywiste, tak jak to, że skoro te zabiegi akupunktury są w Chinach wykonywane w ogromnych ilościach, to i powikłania muszą się częściej przytrafiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.