Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34105 miejsce

Gdy muzyka była młodsza - trwałe dziedzictwo minionej potęgi

Potęga Francji XVII i XVIII w. przeminęła. Tworzący ją władcy, Ludwik XIV i inni, zadbali jednak o coś, co przetrwało ich panowanie. Tym czymś, obok architektury, była muzyka, brzmiąca do dziś.

Taką refleksją podzieliła się ze słuchaczami Marta Czarny-Kaczmarska podczas łódzkiego koncertu z cyklu "Gdy muzyka była młodsza". Zadała też pytanie, czy dzisiejsi rządzący dorównują ówczesnym w trosce o to, by zostawić dorobek, który nie utraci wartości wraz z przeminięciem ich władzy. Wymownym potwierdzeniem tych słów była muzyka, która zabrzmiała podczas koncertu. Zapowiadał ją tytuł: „W stronę Wersalu - muzyka klawesynowa i skrzypcowa”.

Muzyka sama przekroczyła progi pałacu i czasu, który ją zrodził, i - za pośrednictwem współczesnej mistrzyni klawesynu - dotarła do nas. Zabrzmiał przywieziony z Krakowa instrument - staranna kopia historycznego klawesynu z warsztatu Ruckersa, dzieło męża pani Marty, Zygmunta Kaczmarskiego. Na niewiele by się jednak zdał nawet tak doskonały instrument, gdyby nie maestria i wyczucie wykonawczyni. Dzięki nim zarówno instrument, jak i muzyka ukazały całe swoje bogactwo, zawarte czy to w brzmieniu, czy w wewnętrznych subtelnościach kolejnych utworów.

Małgorzata Wojciechowska / Fot. http://www.amuz.krakow.pl/?web=wydzialy_instrumentalny_harp#Małgorzata%20WojciechowskaKto nie był na tym koncercie, ma szansę choćby w części powetować sobie tę stratę. Muzyka - dziedzictwo francuskich królów - zabrzmi także na kolejnym wieczorze cyklu, 12 maja. Zmienią się wszakże instrumenty, gościć też będziemy kolejnych muzyków. Na flecie poprzecznym barokowym (traverso) zagra Małgorzata Wojciechowska, jedna z najlepszych w Polsce mistrzyń tego instrumentu. Swoich mistrzów spotkała m.in. w Hadze, gdzie w Królewskim Konserwatorium ukończyła klasę fletu traverso, specjalizując się w interpretacji muzyki dawnej.

Towarzyszyć jej będą, realizując basso continuo, a także grając utwory solowe, Mark Caudle na violi da gamba i Anton Birula na lutni i teorbie. Wszyscy grać będą, podobnie jak było na wszystkich poprzednich koncertach, na zrekonstruowanych w historycznym kształcie kopiach instrumentów z epoki. Usłyszymy więc je w pierwotnym brzmieniu, idealnie dostosowanym do granej muzyki.flety traverso / Fot. http://www.musica-antica.info/musica/ferrandini_immagini/flauti.jpg

Tytuł koncertu, „W stronę Wersalu – muzyka na flet, violę da gamba, teorbę i lutnię”, sygnalizuje, że nadal będziemy się znajdować w obszarze promieniowania francuskiej muzyki dworskiej. Muzyki, którą zawdzięczamy zapobiegliwości panujących, wykraczającej poza ramy ich życia i panowania. Zapobiegliwość ta została wynagrodzona trwałością jej owoców. Utworów granych na francuskim dworze słuchać będą po nas także następne pokolenia. Nie każdemu możnowładcy - z natury przemijającemu - udaje się pozostawić po sobie równie trwały spadek.

Koncert muzyki francuskiej na barokowy flet poprzeczny, violę da gamba, lutnię i teorbę odbędzie się w klasztorze dominikanów w Łodzi, przy ul. Zielonej 13 (wejście od Wólczańskiej), w poniedziałek, 12 maja, o godz. 19.30. Zapraszamy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa recenzja. Ze swojej strony mogę napisać tylko - szkoda, że nie w Warszawie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.