Wiadomości24 > Wydarzenia > Lokalne > Gdy nadzieja zwycięża śmierć

Lokalne

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Gdy nadzieja zwycięża śmierć

2008-02-07 08:01, aktualizacja: 2008-02-07 08:01:12

4 6 2552 Marcin Kaczmarzyk Rzeszów wybuch wypadek pomoc rehabilitacja nadzieja

Od wybuchu w rzeszowskim bloku minęły dwa miesiące. Marcin wyszedł ze szpitala. W wypadku stracił dłoń i wzrok. Mimo tragedii chce żyć, wrócić do normalności…

13 grudnia 2007 r. mieszkaniem w jednym z rzeszowskich bloków wstrząsnął potężny wybuch. Z okien mieszkania wyleciały szyby, zniszczona ścianka działowa, meble. Zamieszanie, straż pożarna, policja, pogotowie. Lokalne media podawały informacje o studencie Politechniki Rzeszowskiej, który ucierpiał w wyniku wypadku. - Obrażenia, jakich doznał, są bardzo poważne. Jego stan jest krytyczny - relacjonowano. Marcin przez trzy tygodnie walczył o życie. Z nim lekarze, rodzina, przyjaciele. Opuścił szpital w środę, 6 lutego.

Wypadek

Marcin Kaczmarzyk w górach. / Fot. http://picasaweb.google.com/pomocdlamarcina/MarcinKaczmarzyk/photo#5160630970785670562
Marcin to 21-letni student Wydziału Budownictwa Politechniki Rzeszowskiej. Interesował się meteorytami, które badał i kolekcjonował. Należy do Polskiego Towarzystwa Meteorytowego. W pokoju miał małe laboratorium, przechowywał tam chemikalia.

Nie wiadomo, co dokładnie robił tuż przed wybuchem. Wiadomo tylko, że wybuch spowodowały wymieszane ze sobą opary substancji chemicznych. 13 grudnia 2007 trafił do szpitala w stanie krytycznym. Przeszedł skomplikowane operacje. Nie udało się uratować jego lewej dłoni, trzech palców prawej dłoni oraz lewego oka. Prawe oko jest bardzo mocno uszkodzone...

Rehabilitacja


Marcin chce znów widzieć i możliwie jak najszybciej powrócić do aktywnego życia. Czeka go długa i kosztowna rehabilitacja. Konieczna będzie proteza lewej dłoni i lewego oka. Rekonstrukcja prawej ręki oraz
mikrochirurgiczne operacje prawego oka. Rodzina ma nadzieję, że uda się zebrać pieniądze (150 - 200 tysięcy dolarów) na specjalną kamerę, która po podłączeniu do jednego z nerwów w oku pozwoliłaby Marcinowi znów widzieć.

Pomoc


W pomoc Marcinowi zaangażowało się wiele osób. Rodzina, przyjaciele, koledzy ze studiów, ze szkoły. Uczniowie II LO w Rzeszowie zorganizowali koncert charytatywny. Powstała specjalna strona internetowa "Pomóżmy Marcinowi" i konto, na które można wpłacać pieniądze. Liczy się każda kwota.

Możesz pomóc Marcinowi wpłacając pieniądze na konto:

STOWARZYSZENIE „DZIAŁAJMY RAZEM”
ul. A. Kamińskiego 12, 35-211 Rzeszów
nr rachunku: 15 1240 1792 1111 0010 1629 3219
tytuł wpłaty: Na leczenie i rehabilitację Marcina Kaczmarzyka

Więcej informacji o Marcinie i jego historii - na stronie prowadzonej przez rodzinę i przyjaciół
Sortuj komentarze:

Marta Wróbel

Marta Wróbel 07.02.2008 09:53

wielki +
Artykuł fajnie napisany....

Za to właśnie lubimy ten serwis... Nie koniecznie najważniejsze są newsy.... Czasami ważny jest człowiek zwykły, pojedynczy człowiek...

Kamil Ciba

Kamil Ciba 07.02.2008 10:51

Postaram się coś wyskubać...
Nie znam go osobiście (chyba), ale mam nadzieję, że się mu uda...

Piotr Chorążak

Piotr Chorążak 07.02.2008 10:59

Warto marzyć i wierzyć, że wszytko się zmieni na lepsze. Wiara nas napędza, dodaje sił.

Bartłomiej Graczak

Bartłomiej Graczak 07.02.2008 11:51

Powodzenia dla Marcina!

Marcin Chiliński

Marcin Chiliński 07.02.2008 13:06

Trzymam kciuki za mojego imiennika !
Marciny mają wielką wole walki :)

Ewa Zaguła

Ewa Zaguła 11.02.2008 17:11

Dzięki za pomoc w informowaniu świata o wypadku Marcina. On naprawdę na tę pomoc zasługuje. Bardzo dobry artykuł.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.