Facebook Google+ Twitter

Gdy odejdzie ostatni, świat kina akcji nie będzie taki sam

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-08-22 10:51

Jakiś czas temu natknąłem się w internecie na ciekawy fotoreportaż. Zainteresował mnie, ponieważ dotyczył ludzi, których lubię oglądać na szklanym ekranie. Tytuł brzmiał: "Herosi na emeryturze".

Mowa w nim była akurat o aktorach, którzy cieszyli moje oczy przez ostatnie dwadzieścia lat, no może dłużej, ale wcześniej nie byłem w stanie pojąć, co przez swoje role chcą mnie, czyli widzowi, przekazać. Teraz czasem też nie wiem, ale to jest najmniej ważne. Ważne jest to, że oglądając filmy, w których występują, czuję się usatysfakcjonowany. Odgrywają role twardych facetów, niezłomnych stróżów prawa, obrońców wolności, ale również psychopatycznych morderców. Ich filmy zawsze trzymają w napięciu, chociaż fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa, a dobro zawsze zwycięża zło, na takie zakończenie czeka właśnie taki prosty i niewymagający widz, jak ja.

Już widzę te śmiechy i kpiny zaraz po tym jak zacznę wymieniać nazwiska aktorów. Tak, może filmy z nimi nie są wysokich lotów, ale przecież nieważna jest w nich fabuła. Może kipi w nich przemoc, widok krwi, nienawiść i śmierć, ale przecież w filmach tego formatu o to właśnie chodzi, krew ma się lać strumieniami, a zło ma być pokonane przez ostatniego sprawiedliwego, nieprawdaż?

Fakt, obrazy te pokazują to wszystko w sposób przerysowany, czasem nawet komiczny, bo ja sam śmieję się, kiedy oglądam kolejną powtórkę serwowaną mi w okresie świątecznym przez stacje telewizyjne. Kiedy inni mają dość i narzekają, prowadzą rankingi najczęściej odgrzewanych świątecznych kotletów w stacjach, ja cieszę się jak małpa, która dostała codzienną porcję bananów.

Do rzeczy, pora zasłużyć sobie na miano największego prostaka w oczach czytających. Pamiętam, jak moi rodzice kupili magnetowid. Miałem wtedy nieco ponad kilkanaście lat. Tak, z tego wynika, że jestem bardzo stary, a przynajmniej z innej epoki. Teraz są odtwarzacze DVD, Blu RAY itp. Nie ma już w tym jednak żadnej magii. Wszystko jest na tacy, dostępne aż w nadmiarze. Natomiast w tamtym okresie kwitły wypożyczalnie kaset video. Jeszcze nie straszono ludzi prokuraturą i prawa autorskie nie były respektowane. Wypożyczalnie powodowały, że czekałem na weekend z utęsknieniem, by móc wypożyczyć film i zobaczyć moich herosów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.