Pozycja materiału w rankingach:
Co robić, gdy pracodawca zatrudnia cię na "czarno" i zmusza, byś formalnie był bezrobotnym? Radzi Eugeniusz Dąbrowski, szef elbląskiej inspekcji pracy w rozmowie z Grażyną Wosińską.
Czy zdarza się, że pracodawca zmusza pracownika do działań niezgodnych z prawem?Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.23)
Miejscowość: Elbląg | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Szyryngo 13.05.2011 10:04
Wina pracodawcy jest ewidentna, ale musimy się zastanowić, dlaczego dochodzi do takich procederów. Pracodawca "kombinuje", pracownicy także. Główna wina jednak leży po stronie ustawodawcy. Ludzie zgadzają się na pracę "na czarno" z powodów finansowych.
Przemyslaw Parzysz 12.05.2011 13:03
Tak właśnie jest na rynku pracy, coś o tym wiem !
Mi były pracodawca obiecywał umowę o pracę a i tak przepracowałem u niego 3 miesiące na czarno.
Nikt by nie uwierzył gdyby nie zobaczył . Moja pierwsza myśl - w końcu znalazłem porządną, dobrze prosperującą firmę. Duża, same nowe samochody (ciężarowe,busy i osobowe) mnóstwo zatrudnionych ludzi. Na bramie szyld o informacji że firma (w nazwie trzy litery zaczynająca się od B..) dostała dofinansowanie z Unii Europejskiej na kwote kilkuset tysięcy złotych.
Pewnego dnia na śniadaniu do jadalni wbiega pracodawca wielce zdenerwowany i mówi ty, ty i ty musicie opuścić szybko firmę, udajcie się na parking do elektryka i tam zaczekajcie aż ktoś po was przyjdzie.
Jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem to zbiorowisko z różnych działów, trzydzieści osób chyba było !
Dodam, że branża targowa a firma chyba największa w Poznaniu !
Kilka tygodni póżniej gdy dzwoniłem w sprawie pracy przypadkiem natrafiłem na byłego pracownika tamtej firmy ( na trzy litery ), który teraz sam jest pracodawcą i któremu nie musiałem nawet mówić nazwy - sam mi ją przeliterował .
Powiedział mi, że pracował u Włodka kilka lat ale nie wszyscy są tacy jak Włodek i on tak nie robi.
Teraz już wiem jak to jest : jedna trzecia ludzi na umowę a dwie trzecie na czarno.
Nawet kary nie są w stanie zniechęcić nieuczciwych pracodawców do tego precederu gdyż i tak im się to opłaca.
Przykre jest to, że o wszystkim wiedzą stali pracownicy i biorą w tym udział - to znaczy wydaje im się że są stałymi pracownikami !
A chcę jeszcze dodać, że ja też jestem sobie winny w końcu mogłem nie podejmować zatrudnienia przed podpisaniem umowy.
Tylko że w branży stolarskiej w Poznaniu już tak jest że mało kto podpisuje umowę przed podjęciem przez pracownika pracy ( i nie pomogą ci dyplomy z technikum i nastoletnie doświadczenie w branży )
Tomasz Osuch 11.05.2011 14:47
Nie znam się na prawie pracy, nie są mi bliskie te wszystkie mechanizmy i machinacje... Niemniej jednak, po lekturze wywiadu, mam wrażenie, że pracownik sam sobie zawinił. Przez rok nie podpisano z nim umowy. Co miesiąc chodził do UP i kłamał. Ciekaw jestem, czy pracownik w przypadku, gdyby pracodawca nie zalegał z zapłatą jego wynagrodzenia, też wniósłby sprawę do sądu. Nie wydaje mi się.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)