Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9686 miejsce

Gdy prezes liże hostessę, czyli jak się bawią firmy

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-03-16 12:08

Suto zastawiony stół, kelnerzy rozlewający wódkę do kieliszków i orkiestra grająca popularne kawałki to szczyt bankietowej nudy. Organizatorzy elitarnych imprez dla najlepszych klientów, najbardziej cenionych kontrahentów i najcenniejszych partnerów biznesowych chcą, by goście z ich przyjęcia wyszli rozbawieni, a nawet pozytywnie zszokowani. Ważne, żeby anegdoty z biby krążyły w branży aż do następnego razu.

Łódzkie firmy organizujące bankiety i przyjęcia nie narzekają na brak zleceń, mimo że trwa Wielki Post.

Goło i wesoło


Firmowe imprezy dla elit odbywają się w tygodniu, bo weekend jest zarezerwowany dla rodziny. Urządza się w je w klubach, dyskotekach i w salach bankietowych. Zaproszenia dostają wybrańcy - kadra kierownicza, zaufani klienci, miejscowe VIP-y.

- Imprezę zaczyna oficjalne przemówienie kierownictwa podsumowujące osiągnięcia firmy, potem wręczane są nagrody dla najlepszych pracowników i klientów, a wtedy następuje otwarcie bufetu z zakąskami i alkoholem - opowiada kelner w klubie przy ul. Piotrkowskiej. - Po godzinie, gdy panowie zrzucają marynarki i krawaty, zaczynają się prawdziwe atrakcje. Bywa, że po kilku godzinach wstawiony dyrektor poklepuje po pupie hostessy, a kierownik działu tańczy ze striptizerką na stole. Fot. AKPA

Scenariusz imprezy zależy od liczby, płci i wieku zaproszonych gości. Koszt wynajęcia jednej hostessy to minimum 500 zł. Łódzka firma z branży teleinformatycznej, która zatrudnia tylko panów zamówiła fetę z okazji 5-lecia działalności. Obsługiwały ich wyłącznie panie. Drinki i zakąski roznosiły hostessy w toplesie, kurtki w szatni przyjmowała dziewczyna ubrana w szorty i szpilki, a gwoździem programu był występ striptizerek owiniętych w różowe boa z piór. Alternatywą dla takich męskich imprez są zapasy, które w basenie wypełnionym kisielem toczą dziewczyny w bikini. Kiedy publiczność mogłaby się poczuć urażona, a nawet zażenowana tego typu atrakcjami, organizowane są subtelniejsze pokazy, np. bielizny erotycznej w wykonaniu modeli obu płci.

- Hitem ostatnich miesięcy jest tequila show - uważa Maciej Gradowski, właściciel łódzkiej agencji artystycznej. - Zgrabna hostessa ubrana w seksowną bieliznę siada na barze. W ustach ma kawałki cytryny, a w rowek między piersiami sypie sobie sól. Kelner zapełnia kieliszki tequilą, a kolejni panowie polewają dziewczynę alkoholem, zlizują sól i zjadają cytrynę. Koledzy im kibicują i robią zdjęcia. Większość tych panów to wzorowi mężowie. Ale po kilku głębszych zamieniają się w supermacho.

Nie tylko panowie lubią się zabawić. Gdy impreza jest sfeminizowana, po sali krążą kelnerzy ubrani jedynie w krótkie fartuszki i muszki. Zabawiają księgowe, asystentki i dyrektorki tańcem oraz pogawędką. Czasem te zabawy kończą się wspólnym zniknięciem zauroczonej pani i półnagiego faceta. - Nie zakazuję moim pracownikom prywatnych spotkań z gości poznanymi na imprezach - przyznaje Maciej Gradowski. - Zatrudniam młode, atrakcyjne osoby. Nic dziwnego, że mają powodzenie.

Druga strona medalu


22-letnia Ania, efektowna brunetka, od ponad roku współpracuje z łódzka agencją artystyczną. Bierze udział w pokazach bielizny i taneczno-erotycznych show. W dyskotekach, ubrana jedynie w spódniczkę z trawy i girlandę sztucznych kwiatów, zagrzewa do zabawy kilkusetosobowy tłum. Występuje też na wieczorach kawalerskich, gdzie pląsa w bieliźnie.
- Zawsze uwielbiałam tańczyć - tłumaczy. - Gdy zaczynałam studia, nie mogłam liczyć na pomoc finansową rodziców, pracowałam więc dorywczo w butikach i biurach za 600 zł miesięcznie. W agencji okazało się, że w weekend zarobię tyle, co dawniej przez miesiąc.
Stawki za występy na bankietach i przyjęciach wbrew pozorom nie są jednak porażające. Dziewczyna za tequila show zarabia na rękę... 200 zł. Za striptiz 300 zł. Pokaz bielizny to wypłata w wysokości od 100 do 150 zł. Lepiej opłacani są panowie, bo jest ich w tej branży mniej. Za jeden wieczór inkasują czasem 600 zł.

- Dla osoby, która do tej pory nie zarabiała nic, albo pracowała za najniższą krajową, to jest coś - uważa Ania. - W tej pracy liczy się nie tylko ładny wygląd, ale przede wszystkim mocny charakter.
- Jeden, jedyny raz wystąpiłam na tequila show - przyznaje. - To nie było przyjemne. Obmacywali mnie podpici faceci, którzy chcieli zlizywać sól z moich piersi, a nie z brzucha i ud, jak było ustalone. Nigdy nie wystąpiłam jako striptizerka, a swoje występy taneczne kończę zawsze w bieliźnie. Raz wzięłam udział w konkursie Miss Mokrego Podkoszulka. To było dziwne, wręcz upokarzające. Tańczyłam w mokrym T-shircie i w stringach na oczach tłumu. Nigdy więcej tego nie zrobię.
Ania w klubie przy ul. Piotrkowskiej na imprezie dla VIP-ów wystąpiła jako półnaga hostessa witająca gości. Ciało od pasa w górę miała pomalowane specjalnymi farbami. Przez kilka godzin przechadzała się wśród gości zbierając ich wizytówki.

- Miałam straszną tremę, ale nikt mnie nie zaczepiał, nie podrywał i nie składał propozycji - wspomina. - Kilku panów intensywnie wgapiało się w moje "ubranie". Najpierw się krępowałam, ale potem uznałam, że pomalowane ciało tak naprawdę nie jest nagie i powinno być traktowane jak dzieło sztuki.
Ania często spotyka się z propozycjami randek. Kiedy facet dowiaduje się, co robi, najpierw jest zaintrygowany, a potem już tylko zazdrosny, co doprowadza do rozstania. Dlatego nie ma teraz stałego partnera.

- Popracuję jeszcze rok, najwyżej dwa lata - dodaje Ania.- Chcę wrócić na studia pedagogiczne, założyć rodzinę i pracować w szkole. Praca hostessy to dla mnie hobby i zabawa, sposób na dorobienie. Nie zostanę w tej branży na całe życie.
- Ten zawód można uprawiać najwyżej do trzydziestki - potwierdza Maciej Gradowski. - Ale ta praca wciąga i uzależnia. To szybkie i łatwe pieniądze, które zarabia się w trakcie zabawy. Nie każdy umie powiedzieć sobie w odpowiednim momencie stop.

Agnieszka Gospodarczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Fajny i ciekawy temat.Kiedyś na imprezach firmowych nie było tak fajnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ci prezesi to maja klawe życie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.