Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17785 miejsce

Gdy prezes liże hostessę, czyli jak się bawią firmy

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-03-16 12:08

Suto zastawiony stół, kelnerzy rozlewający wódkę do kieliszków i orkiestra grająca popularne kawałki to szczyt bankietowej nudy. Organizatorzy elitarnych imprez dla najlepszych klientów, najbardziej cenionych kontrahentów i najcenniejszych partnerów biznesowych chcą, by goście z ich przyjęcia wyszli rozbawieni, a nawet pozytywnie zszokowani. Ważne, żeby anegdoty z biby krążyły w branży aż do następnego razu.

Łódzkie firmy organizujące bankiety i przyjęcia nie narzekają na brak zleceń, mimo że trwa Wielki Post.

Goło i wesoło


Firmowe imprezy dla elit odbywają się w tygodniu, bo weekend jest zarezerwowany dla rodziny. Urządza się w je w klubach, dyskotekach i w salach bankietowych. Zaproszenia dostają wybrańcy - kadra kierownicza, zaufani klienci, miejscowe VIP-y.

- Imprezę zaczyna oficjalne przemówienie kierownictwa podsumowujące osiągnięcia firmy, potem wręczane są nagrody dla najlepszych pracowników i klientów, a wtedy następuje otwarcie bufetu z zakąskami i alkoholem - opowiada kelner w klubie przy ul. Piotrkowskiej. - Po godzinie, gdy panowie zrzucają marynarki i krawaty, zaczynają się prawdziwe atrakcje. Bywa, że po kilku godzinach wstawiony dyrektor poklepuje po pupie hostessy, a kierownik działu tańczy ze striptizerką na stole. Fot. AKPA

Scenariusz imprezy zależy od liczby, płci i wieku zaproszonych gości. Koszt wynajęcia jednej hostessy to minimum 500 zł. Łódzka firma z branży teleinformatycznej, która zatrudnia tylko panów zamówiła fetę z okazji 5-lecia działalności. Obsługiwały ich wyłącznie panie. Drinki i zakąski roznosiły hostessy w toplesie, kurtki w szatni przyjmowała dziewczyna ubrana w szorty i szpilki, a gwoździem programu był występ striptizerek owiniętych w różowe boa z piór. Alternatywą dla takich męskich imprez są zapasy, które w basenie wypełnionym kisielem toczą dziewczyny w bikini. Kiedy publiczność mogłaby się poczuć urażona, a nawet zażenowana tego typu atrakcjami, organizowane są subtelniejsze pokazy, np. bielizny erotycznej w wykonaniu modeli obu płci.

- Hitem ostatnich miesięcy jest tequila show - uważa Maciej Gradowski, właściciel łódzkiej agencji artystycznej. - Zgrabna hostessa ubrana w seksowną bieliznę siada na barze. W ustach ma kawałki cytryny, a w rowek między piersiami sypie sobie sól. Kelner zapełnia kieliszki tequilą, a kolejni panowie polewają dziewczynę alkoholem, zlizują sól i zjadają cytrynę. Koledzy im kibicują i robią zdjęcia. Większość tych panów to wzorowi mężowie. Ale po kilku głębszych zamieniają się w supermacho.

Nie tylko panowie lubią się zabawić. Gdy impreza jest sfeminizowana, po sali krążą kelnerzy ubrani jedynie w krótkie fartuszki i muszki. Zabawiają księgowe, asystentki i dyrektorki tańcem oraz pogawędką. Czasem te zabawy kończą się wspólnym zniknięciem zauroczonej pani i półnagiego faceta. - Nie zakazuję moim pracownikom prywatnych spotkań z gości poznanymi na imprezach - przyznaje Maciej Gradowski. - Zatrudniam młode, atrakcyjne osoby. Nic dziwnego, że mają powodzenie.

Druga strona medalu


22-letnia Ania, efektowna brunetka, od ponad roku współpracuje z łódzka agencją artystyczną. Bierze udział w pokazach bielizny i taneczno-erotycznych show. W dyskotekach, ubrana jedynie w spódniczkę z trawy i girlandę sztucznych kwiatów, zagrzewa do zabawy kilkusetosobowy tłum. Występuje też na wieczorach kawalerskich, gdzie pląsa w bieliźnie.
- Zawsze uwielbiałam tańczyć - tłumaczy. - Gdy zaczynałam studia, nie mogłam liczyć na pomoc finansową rodziców, pracowałam więc dorywczo w butikach i biurach za 600 zł miesięcznie. W agencji okazało się, że w weekend zarobię tyle, co dawniej przez miesiąc.
Stawki za występy na bankietach i przyjęciach wbrew pozorom nie są jednak porażające. Dziewczyna za tequila show zarabia na rękę... 200 zł. Za striptiz 300 zł. Pokaz bielizny to wypłata w wysokości od 100 do 150 zł. Lepiej opłacani są panowie, bo jest ich w tej branży mniej. Za jeden wieczór inkasują czasem 600 zł.

- Dla osoby, która do tej pory nie zarabiała nic, albo pracowała za najniższą krajową, to jest coś - uważa Ania. - W tej pracy liczy się nie tylko ładny wygląd, ale przede wszystkim mocny charakter.
- Jeden, jedyny raz wystąpiłam na tequila show - przyznaje. - To nie było przyjemne. Obmacywali mnie podpici faceci, którzy chcieli zlizywać sól z moich piersi, a nie z brzucha i ud, jak było ustalone. Nigdy nie wystąpiłam jako striptizerka, a swoje występy taneczne kończę zawsze w bieliźnie. Raz wzięłam udział w konkursie Miss Mokrego Podkoszulka. To było dziwne, wręcz upokarzające. Tańczyłam w mokrym T-shircie i w stringach na oczach tłumu. Nigdy więcej tego nie zrobię.
Ania w klubie przy ul. Piotrkowskiej na imprezie dla VIP-ów wystąpiła jako półnaga hostessa witająca gości. Ciało od pasa w górę miała pomalowane specjalnymi farbami. Przez kilka godzin przechadzała się wśród gości zbierając ich wizytówki.

- Miałam straszną tremę, ale nikt mnie nie zaczepiał, nie podrywał i nie składał propozycji - wspomina. - Kilku panów intensywnie wgapiało się w moje "ubranie". Najpierw się krępowałam, ale potem uznałam, że pomalowane ciało tak naprawdę nie jest nagie i powinno być traktowane jak dzieło sztuki.
Ania często spotyka się z propozycjami randek. Kiedy facet dowiaduje się, co robi, najpierw jest zaintrygowany, a potem już tylko zazdrosny, co doprowadza do rozstania. Dlatego nie ma teraz stałego partnera.

- Popracuję jeszcze rok, najwyżej dwa lata - dodaje Ania.- Chcę wrócić na studia pedagogiczne, założyć rodzinę i pracować w szkole. Praca hostessy to dla mnie hobby i zabawa, sposób na dorobienie. Nie zostanę w tej branży na całe życie.
- Ten zawód można uprawiać najwyżej do trzydziestki - potwierdza Maciej Gradowski. - Ale ta praca wciąga i uzależnia. To szybkie i łatwe pieniądze, które zarabia się w trakcie zabawy. Nie każdy umie powiedzieć sobie w odpowiednim momencie stop.

Agnieszka Gospodarczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Fajny i ciekawy temat.Kiedyś na imprezach firmowych nie było tak fajnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ci prezesi to maja klawe życie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.