Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12154 miejsce

Gdy przestajesz wierzyć w smoki i w Boga...

Wiara w Boga opuściła mnie niepostrzeżenie. Z biegiem czasu pomyślałam o tym, aby mój rozłam z Kościołem sformalizować. Chciałam, aby mój światopogląd znalazł swój wyraz w formie namacalnej i sprawdzalnej. Zaczęłam więc szukać informacji w internecie na temat tego, jak przeprowadzić moje wystąpienie z Kościoła Katolickiego.

Przez długi czas byłam głęboko przekonana, że smoki istniały i możliwe, iż nadal gdzieś w ukryciu na terenie Polski pomieszkują. Moja wiara podsycona została artykułem w pewnym miesięczniku przyrodniczo-podróżniczym, który opisywał z dużą dokładnością życie, anatomię i zwyczaje tych cudownych gadów. Jednakże pewnego dnia ktoś, nie pamiętam już kto, zasugerował, że było to wydanie Prima Aprilisowe, w związku z czym nie powinnam brać na poważnie informacji tam zawartych. Pamiętam jak biegłam do biblioteki szkolnej, aby potwierdzić tę okropną wiadomość. Okazała się prawdziwa.

Najpierw przestałam wierzyć w smoki
Później przestałam wierzyć w nieomylność lekarzy i urzędników, a także uczynność policjantów.
Gdzieś w "międzyczasie" przestałam wierzyć w Boga. Stało się to spokojnie, bez gniewu, bez nienawiści, bez łez i rozpaczy, a także bez euforii. Wiara w Boga niepostrzeżenie mnie opuściła. Nie wywołało to żadnej burzy w moim życiu, nie spowodowało odtrącenia przez środowisko. Otoczenie brało mnie za wierzącą niepraktykującą.

Z biegiem czasu pomyślałam o tym, aby mój rozłam z Kościołem sformalizować. Chciałam, aby mój światopogląd znalazł swój wyraz w formie namacalnej i sprawdzalnej. Zaczęłam więc szukać informacji w internecie na temat tego, jak przeprowadzić moje wystąpienie z Kościoła Katolickiego.

Apostazja
Duża część informacji, jakie znalazłam w sieci, mówi o akcie apostazji, czyli świadomym i dobrowolnym nałożeniu na siebie ekskomuniki. Główny nurt apostatów jest zdominowany przez zwolenników tak zwanej „instrukcji KEP”. Opisuje ona formę apostazji i przedstawia warunki, jakie taki akt, według polskiego Episkopatu, powinien spełniać. Przyszły apostata musi przede wszystkim pojawić się u proboszcza w swojej parafii, z dwójką świadków i odpowiednim papierem.

Gdy to przeczytałam, porzuciłam wszelkie nadzieje na wystąpienie z Kościoła katolickiego. Ja nawet nie potrafię w osobistej rozmowie zrezygnować z ubezpieczenia, które uważam za niepotrzebne, a co dopiero przyznać przed księdzem, iż uważam, że poświęcił on swoje życie ułudzie, starej książce, która nie zawiera w sobie krzty prawdy, a wartości moralne tam prezentowane są niezwykle wątpliwe. Byłoby mu na pewno przykro. Tego typu sprawy wolę załatwiać bezosobowo, za pomocą formularzy, listu lub maila. Pomysł formalizacji braku wiary trafił na półkę.

Wystąpienie z Kościoła katolickiego na podstawie prawa polskiego
Po jakimś czasie pewien miły człowiek poinformował mnie, że istnieje inny sposób. Jest możliwość wystąpienia z Kościoła listownie i na podstawie prawa polskiego, a nie aktu apostazji. To było coś dla mnie.

Zapoznałam się z artykułami prawnymi, na jakie można się powołać i zdecydowałam się spróbować. Do parafii wysłałam formularz dostępny na stronie wystap.pl. Już po niedługim czasie oczekiwania otrzymałam informację, że mój wpis w Księdze Chrztu został uaktualniony o informację: aktem formalnym wystąpiła z Kościoła Katolickiego.

Czy wpłynęło to w jakiś sposób na moje życie? Nie. Czy odczuwałam radość? Właściwie to nie. Może ulgę, że udało się to rozwiązać w sposób tak cywilizowany i spokojny.

Teraz się zastanawiam, czy istnieje miejsce, gdzie można sformalizować swój stan niewiary w smoki? Skoro nie ma instytucji zrzeszającej smoczych wiernych, nie mam gdzie wysłać listu. Niech więc tymczasem ten artykuł będzie moim świadectwem publicznego, świadomego i dobrowolnego wyrzekania się wiary w smoki.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

krzysztof
  • krzysztof
  • 19.07.2011 11:28

''W filmie "Smoki, urzeczywistniona fantazja" przedstawione są tezy (z dowodami w postaci znalezisk) mówiące o tym, że smoki to zwierzęta, które przeżyły od czasów dinozaurów aż do średniowiecza oraz że legendy o nich nie są bezpodstawne. Jest to film będący fikcją, ukazującą, że zwierzęta o opisywanych w mitologii cechach są możliwe do pomyślenia film wielu złudził swoją realnością. Wikipedia''

źródło: Smoki - Urzeczywistniona Fantazja
youtube.com/watch?v=xYkpXF0blco

Komentarz został ukrytyrozwiń
krzysztof
  • krzysztof
  • 19.07.2011 11:19

Smoki - Urzeczywistniona Fantazja
youtube.com/watch?v=xYkpXF0blco

''Smok fascynował ludzi od pradziejów, pojawiając się w mitach i legendach niemal każdej kultury na świecie. A jeśli te historie to coś więcej niż tylko mit? Jeśli legendy były w istocie świadectwem prawdziwych zdarzeń ówczesnych czasów? Kilka lat temu paleontolog Dr Jack Tanner odkrył szkielet T-Rexa. Wyjątkowo dobrze zachowane szczątki były niezwykle cennym wykopaliskiem. Przyniosło to Tannerowi sławę i uznanie, ale jego dalsze badania sprawiły, że szybko stracił reputację. Analiza dość specyficznych uszkodzeń czaszki T-Rexa doprowadziła paleontologa do ryzykownej hipotezy iż T-Rex zginął w wyniku ataku drapieżnika, o którego istnieniu środowisko naukowe nawet słyszeć nie chciało - smoka. Gdyby nie pechowy wypadek amatorów ekstremalnego narciarstwa w rumuńskich Karpatach, Tanner pewnie musiałby zapomnieć o swojej teorii, ale los chciał inaczej. Narciarze wpadli do lodowej jaskini, w której ich oczom ukazała się przerażająca - choć zamrożona - bestia. Tannerowi zaświtała nadzieja na udowodnienie, że nie jest fantastą, lecz pionierem nauki. Udał się do Rumunii, gdzie uczestniczył w badaniach nad tym znaleziskiem. Dobrze zakonserwowany stwór posiadał cechy zwierząt latających: ogromne serce, lekkie kości o specjalnej strukturze i skrzydła, ale te ostatnie były zbyt małe w stosunku do masy ciała. Pytanie, czy zwierzę to mogło rzeczywiście latać, pozostało bez szansy na pozytywną odpowiedź do chwili, gdy w jego ciele odkryto dwa dziwne organy o tajemniczym przeznaczeniu. Przypominały pęcherze i wypełnione były gazem - głównie wodorem. Biorąc pod uwagę, że wodór jest lżejszy od powietrze i że pęcherze miały pojemność ponad 400 litrów każdy, nie sposób zaprzeczyć, że stwór mógł unosić się w powietrzu. Kiedy zaś odkryto mięsisty zawór w tyle gardła zwierzęcia (który mógł być zabezpieczeniem przełyku przed ogniem) i ślady platyny na zębach (katalizator spalania) Jack Tanner był zachwycony: gigantyczny uskrzydlony jaszczur, który nie tylko może latać, ale nawet zionąć ogniem! Grota, w której dokonano odkrycia, zaczęła odkrywać dalsze niespodzianki. link''

Komentarz został ukrytyrozwiń
wystap.pl
  • wystap.pl
  • 19.07.2011 09:55

http://wystap.pl/pani-ktora-wystapila-po-wlosku-daje-swiadectwo-prawdzie/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Immanuel
  • Immanuel
  • 19.07.2011 03:52

A smok wawelski, a bazyliszek warszawski, to nie są dowody na istnienie smoków? Nie wierzyć w Kościół katolicki to rozumiem, ale w smoki, to już przesada. :-))) Ja tam wierzę w isnienie tych poczciwych zwięrzątek. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.