Facebook Google+ Twitter

Gdy runął mur... Piąta rocznica śmierci barda Solidarności

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-10 07:51

Dziś, 10 kwietnia, mija pięć lat od śmierci jednego z najwybitniejszych polskich prozaików i piosenkarzy, barda Solidarności – Jacka Kaczmarskiego.

Jacek Kaczmarski- Promocja książki "Autoportret z kanalią" (13 czerwca 1994, księgarnia Fundacji Pomocy Bibliotekom Polskim, Warszawa, ul. Hoża 29/31) / Fot. Piotr UbaPostaci niezaprzeczalnie niebanalnej, w życiu prywatnym trudnej, nieufnej, która swą twórczością artystyczną przywracała wiarę i podnosiła na duchu członków i działaczy Solidarności, ale też w niebywały sposób ubierała w słowa historię Polski.

Jacek Kaczmarski urodził się 22 marca 1957 roku w Warszawie, w rodzinie z solidnymi korzeniami artystycznymi: matka Anna (z domu Trojanowska) była malarką, natomiast ojciec, Janusz, przez wiele lat prezesował Zarządowi Głównemu Polskich Artystów Plastyków. Kaczmarski swoją działalność artystyczną rozpoczął w połowie lat 70., zdobywając nagrodę za utwór " Obława" na Studenckim Festiwalu w Krakowie w 1977 roku. Jednocześnie był studentem na Uniwersytecie Warszawskim, który ukończył w 1980 roku.

W 1979 roku Jacek Kaczmarski wraz z dwoma wybitymi polskimi muzykami i kompozytorami, Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim ułożył program poetycki "Mury", w którym po raz pierwszy zaprezentował swą chyba najbardziej znaną pieśń "Mury", która w późniejszym okresie, wbrew pierwotnemu znaczeniu, stała się hymnem powstającej Solidarności i antykomunistycznej opozycji.

Opierający swoją twórczość na wybitnym radzieckim pieśniarzu Włodzimierzu Wysockim, Kaczmarski przez szerszą publiczność kojarzony jest z pieśnią antykomunistyczną. Jednak w swoim dorobku posiada liczne publikacje (proza, tomy poezji), niektóre zostały wydane jedynie w podziemiu.

W 2002 roku u Kaczmarskiego zdiagnozowano raka przełyku. Wspierany przez rzesze fanów oraz kolegów artystów, w 2004 roku otrzymał nagrodę Fryderyka za całokształt twórczości. Zmęczony i wycieńczony Gdańsk, 1981 rok / Fot. PAP Stefan Kraszewskiwalką z nowotworem nie pojawił się na gali.

Rankiem, 10 kwietnia 2004 roku, na kilka godzin przed śmiercią przyjął chrzest. Tego samego dnia, w Wielką Sobotę, zmarł w szpitalu w Gdańsku. Miał 47 lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 10.04.2009 16:00

+ za przypomnienie tematu :)
Dla większości z nasz to człowiek legenda ktoś na kogo tekstach się wychowaliśmy kto potrafił wyśpiewać każdy nawet największy ból czy niewielką radość i niech tak zostanie a kim był na co dzień dla siebie i dla najbliższych to już zupełnie inna opowieść jakże odmienna....

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) ooo przybyło tekstu. Już znacznie lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie, plus za pamięć

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało tych informacji..hmm a można tak wiele napisać.
Jednak mimo tego + za pamięć.

Pamiętam Jacka z występu na żywo..zostały wspomnienia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.