Pozycja materiału w rankingach:
Na łódzkich targowiskach kwitnie nielegalny handel lekami. Kupiliśmy je wczoraj bez problemu na Bałuckim Rynku. Za antypadaczkowy Lamitrin i przeciwbólową No-spę zapłaciliśmy w sumie 6 zł (odpowiednio 1 i 5 zł).
W aptece wydalibyśmy ponad 25 zł na pierwszy lek i 10 zł na drugi. Zaoferowano nam także antybiotyk Azimycin, Famogast na wrzody i Menofem dla kobiet. Cena każdego z leków nie przekraczała 10 zł. I, rzecz jasna, nie trzeba było mieć recepty.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jakub Kwaśnik 26.08.2006 18:23
Niektórzy ludzie to chyba nie mają wyobraźni kupując leki z targowisk. Jasne, że mogą kupić je taniej, ale po co ryzykować zdrowiem?
Kamil Zganiacz 26.08.2006 16:22
Leki z targowisk???? Troszeczke rozumu kochani. Zgadzam się z Herrkozzem, Polska to zacofany kraj.
Mateusz Pułkowski 26.08.2006 11:18
Polska to jednak ciągle zacofany kraj...
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)