Facebook Google+ Twitter

Gdy w aptekach drogo, niektórzy idą na targowiska

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-08-26 11:05

Na łódzkich targowiskach kwitnie nielegalny handel lekami. Kupiliśmy je wczoraj bez problemu na Bałuckim Rynku. Za antypadaczkowy Lamitrin i przeciwbólową No-spę zapłaciliśmy w sumie 6 zł (odpowiednio 1 i 5 zł).

Fot. Ekspress Ilustrowany W aptece wydalibyśmy ponad 25 zł na pierwszy lek i 10 zł na drugi. Zaoferowano nam także antybiotyk Azimycin, Famogast na wrzody i Menofem dla kobiet. Cena każdego z leków nie przekraczała 10 zł. I, rzecz jasna, nie trzeba było mieć recepty.

- Nie są przeterminowane? - pytamy mężczyznę, u którego stóp leży koszyczek z medykamentami.

- A skąd! Proszę spojrzeć na datę ważności - odpowiada handlarz.

Termin przydatności do spożycia mijał w przypadku Lamitrinu w przyszłym miesiącu, za to No-spę można by spokojnie zażywać do 2010 roku. Lekarstwa leżały na słońcu.

- Leki muszą być bezwzględnie przechowywane w odpowiednich warunkach. Poza tym nie wolno ich zażywać bez zgody lekarza. Przyjmowanie nielegalnie kupionych tabletek może być groźne dla zdrowia i dla życia - mówi Adrianna Sikora z Okręgowej Izby Lekarskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niektórzy ludzie to chyba nie mają wyobraźni kupując leki z targowisk. Jasne, że mogą kupić je taniej, ale po co ryzykować zdrowiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leki z targowisk???? Troszeczke rozumu kochani. Zgadzam się z Herrkozzem, Polska to zacofany kraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska to jednak ciągle zacofany kraj...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.