Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1366 miejsce

Gdy zawód jest pasją. Zbigniew Rząsa - mistrz intarsji

Krakowski ebenista Zbigniew Rząsa od ponad 40 lat zajmuje się intarsją, czyli sztuką zdobienia powierzchni drewnianych ornamentami z innych gatunków drewna o innym naturalnym zabarwieniu.

Intarsja Uzdrowienie córki Jaira / Fot. Krystyna NitaPana Zbigniewa poznałam dwa lata temu. Zostałam poproszona o napisanie, a raczej o przetłumaczenie listu do wnuczki Zofii Stryjeńskiej, mieszkającej w Szwajcarii. Zdumiała mnie ta niecodzienna prośba. Czego niepozorny starszy pan może chcieć od wnuczki „księżniczki sztuki polskiej”?

- Zajmuję się intarsją –wyjaśnił. - Chciałbym wykonać kilka obrazów inspirowanych malarstwem Stryjeńskiej. Potrzebna jest zgoda spadkobierców.
– Ale intarsja to przecież meble! Widziałam piękne sprzęty zdobione tą techniką na Wawelu, w Pieskowej Skale, Łańcucie oraz w zamkach i pałacach we Francji - mówię.
– Tym również się zajmuję. Wykonuję intarsję na zamówienie zakładów wytwarzających unikatowe meble do stylowych wnętrz. Ale najwięcej radości czerpię z tworzenia obrazów. Miałem kilka wernisaży. Moje intarsje były nagradzane na krajowych i międzynarodowych wystawach sztuki użytkowej i rzemiosła artystycznego. Jeśli to panią interesuje, zaproszę panią na wystawę moich prac.

Zanim je zobaczyłam, udzieliła mi się fascynacja twórczością naszej wielkiej, niedocenionej artystki. Tym bardziej było mi smutno, gdy spadkobiercy Zofii Stryjeńskiej odpowiedzieli odmownie. Może nie zgodzili się, gdyż nie widzieli prac krakowskiego ebenisty…

Prace pana Zbigniewa
Kilka dni temu zostałam zaproszona do domu państwa Rząsów na kameralną wystawę ostatniej serii prac gospodarza inspirowanych Biblią. - Te obrazy dedykuję mojej żonie – mówi do zaproszonych gości. -Chciałbym jej podziękować za wyrozumiałość. Moja pasja również od niej wymaga wyrzeczeń. Całymi dniami przesiaduję w pracowni, czasem nawet tam śpię. To drugi cykl intarsji o tematyce biblijnej i moje pożegnanie z zawodem. Pani domu uśmiecha się znacząco: - Mąż celowo wybrał taki temat, żeby móc się długo żegnać.

Pan Zbigniew odsłania pierwszy obraz. Przedstawia on Uzdrowienie córki Jaira. Zachwycają nas kolory. – Nie one są tu ważne, lecz wyraz twarzy postaci i ich emocje – wyjaśnia autor. Pan Jezus jest skupiony, ojciec nie może uwierzyć własnym oczom widząc zdrową dziewczynkę. Kontrastuje z nimi wyraz ogromnej radości na twarzy matki. Za oknem widać miasteczko.

- Trudno mi tu było oddać perspektywę. Najwięcej kłopotów miałem z posadzką.
- Czy używa pan farb? – O nie! To dyskredytuje dobrą intarsję. W naturze można znaleźć wystarczającą ilość kolorów drewna. Do tego obrazu użyłem około trzystu gatunków, a do wszystkich prac w tym pokoju ponad sześciuset. Na świecie istnieje ponad tysiąc pięćset gatunków drewna wykorzystywanych do intarsji. - I znasz je wszystkie? – pyta jeden z gości. – Muszę. Każdy gatunek inaczej reaguje z lakierem. Zmienia barwę i połysk. Trzeba to uwzględnić przy doborze materiału. Przyglądamy się włosom dziewczynki. Są wycięte z czarnego drewna. Faktura łudząco przypomina fryzurę. Szata matki wykonana jest z polskiej brzozy, a chusta z limby.

Drugi obraz przedstawia Powrót syna marnotrawnego. Autorowi zależało na ukazaniu ruchu. Nas intrygują użyte materiały. Syn ubrany jest w orzech kaukaski, ojciec w olchę afrykańską. Włosy są z wierzby, a chmury z topoli.

Przechodzimy do Wygnania z raju. Artysta zestawił tu dwa światy: rajski i rzeczywisty. Podziwiamy szczegóły: krzew cierniowy symbolizuje cierpienie, zmartwiony Pan Bóg, Adam otaczający opiekuńczym gestem Ewę, ogląda się z nadzieją, że tu kiedyś wróci. Obydwoje są ubrani w skóry, wykonane z imbuły, drewna afrykańskiego, kupionego na aukcji w Niemczech.

Niebo, na obrazie Powołanie pierwszych apostołów jest wykonane z jednego kawałka jabłoni indyjskiej i harmonizuje z szatą Chrystusa oraz ramą. Nic nie jest tu przypadkowe. Kolor ramy powinien współgrać z tonacją obrazu. Najtrudniej było wykonać sieć i ryby z łuskami bez użycia farby. W dobrze wykonanej intarsji dopuszcza się podpalanie w gorącym piasku, jeśli elementy są małe, a duże powierzchnie przyciemnia się opalarką. Uzyskuje się wtedy wrażenie cienia i głębi.

Intarsja Uciszenie burzy, wykonana przez Zbigniewa Rząsę. / Fot. Krystyna NitaW Uciszeniu burzy autor pracował nad dynamiką. Woda składa się z małych elementów. Każda fala otoczona jest konturem.

W Drodze do Emaus, autor użył drewna o nazwie amarant, sprowadzanego z Kolumbii i Ekwadoru. I wreszcie Ostatnia wieczerza. Aby zilustrować ten i inne epizody, pan Zbigniew studiował Pismo Święte. Starał się dowiedzieć, jakie rośliny istniały w czasach współczesnych Chrystusowi, jak wyglądały stroje, wnętrza domów, sprzęty.

Patrzę z podziwem na twórcę i jego dzieła. Tworzenie „drewnianych” obrazów techniką intarsji jest długotrwałym procesem wymagającym zegarmistrzowskiej precyzji i ogromnej finezji. Widać pracę nad mimiką postaci. Drgnięcie noża zmienia wyraz twarzy. Już rozumiem fascynację pana Zbigniewa twórczością Zofii Stryjeńskiej. Jaka szkoda, że się nie poznali.

Jak powstaje „drewniany” obraz?
Zanim powstanie drewniany obraz artysta musi wykonać jego projekt. Potem twórca przenosi go na kalkę techniczną, a następnie na przygotowany duży kawałek forniru, służący za tło. Pan Zbigniew pokazuje nam cienkie płaty z różnych gatunków drewna. - Jaka jest ich grubość? – Sześć dziesiątych milimetra. Za pomocą specjalnego noża, nazywanego przez pana Zbigniewa żartobliwie komputerem, wycina się z tła wszystkie te elementy, które mają być wypełnione innymi gatunkami drewna. Trzeba pamiętać, że jest to lustrzane odbicie obrazu, który chce się otrzymać. W puste miejsca tablicy wkleja się kawałeczki odpowiednich oklein, zgodnie z pierwotnym projektem. Gdy całość zostanie zapełniona, podkleja się ją specjalnym papierem i za pomocą pracy hydraulicznej, w temperaturze 110 stopni Celsjusza, przykleja się ją na drewnianą, nieco grubszą płytę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Wyjątkowa pasja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję ci Krysiu za przybliżenie tego artysty. Z pewnością jest to przedstawiciel ginącego zawodu. W podręcznikach dla stolarzy mówi się o intarsji, ale praktycznie tą technologią obróbki drewna mało ludzi się zajmuje. Żeby to robić, trzeba być artystą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystynko, Ty masz sokole oko, oraz ponadczasowe wyczucie fotografii...o Twoich materiałach, brak tu miejsca aby wydawać szeroką opisowa opinię. Jesteś duszą i wiedza materiałów, oraz Twoja chęć podzielenia się z nami, wyjątkowymi opisami, bardzo skrupulatnymi do każdego artykułu. Umiesz zająć czytelnika. Aż milo się czyta i wgłębia w tajniki, techniki zdobniczej, jakże trudnego zawodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wymyśliłem kiedyś tych kilka zdań. Myślę że tu mogę je zamieścić.
"Żeby coś stworzyć trzeba mieć duszę. Żeby coś podziwiać trzeba mieć wyobraźnię. Żeby coś opisać trzeba mieć zmysł przesłania. Całe reszta to bezideowa proza życia, jestem bo jestem"

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Petry
  • Tomasz Petry
  • 30.01.2012 23:37

To jest wielka sztuka. Podziwiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To niezmiernie pracowita dziedzina sztuki. Znałam artystę który robił podobne dzieła, podziwiałm precyzyjność. To niezwykle rzadka sztuka. Gratulacje dla Pana Zbigniewa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, praca wymaga niesamowitej precyzji:)
Ja również myślałam, że intarsją zdobiono przedmioty drewniane tylko w XVII i XVIII wieku.
Pan Zbigniew zaraża swoją pasją. Przed pójściem na jego kameralny wernisaż próbowałam się przygotować merytorycznie i kupić jakąś książkę na temat tej techniki zdobniczej. Niczego nie znalazłam. Kiedy poprosiłam o pomoc w księgarni naukowej w Krakowie, młoda ekspedientka zapytała mnie, co to jest intarsja.
Próbowała sprzedać mi jakieś opracowanie o dekupażu, a przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Niektórzy mylą intarsję z inkrustacją lub markieterią...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego typu piękne zdobnictwo widziałam jedynie w muzeach i prawdę mówiąc nie wiedziałam, że ktoś współcześnie jeszcze zajmuje się intarsją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Niezwykłe dzieła sztuki. Praca wręcz jubilerska. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.